Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: The GuardianPAP

Alkohol nieodłącznym elementem kibicowania? W gorące dni lepiej go unikać

123RF

Mecze piłki nożnej i zimne piwo to dla wielu duet doskonały. Jednak połączenie wysokich temperatur i trunków procentowych może szybko doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Przez znaczną część Europy przetacza się właśnie fala afrykańskich upałów. Wiele państw, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i zapobiec przeciążeniu służby zdrowia, wprowadza zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. W Paryżu zarządzono takie restrykcje po tym, jak w ciągu doby odnotowano czterokrotny wzrost liczby zatrzymań krążenia.

Obciążenie dla serca

Wysoka temperatura w połączeniu z napojami procentowymi stanowi ogromne obciążenie dla układu krążenia.

– W upalne dni mocniej się pocimy, a utrata wody powoduje spadek objętości krwi. Jednocześnie naczynia krwionośne w pobliżu skóry rozszerzają się, co pozwala organizmowi skutecznie pozbyć się nadmiaru ciepła i zapobiec przegrzaniu. Alkohol nasila ten efekt, co w rezultacie drastycznie obniża ciśnienie krwi. Wtedy serce musi pracować znacznie ciężej, aby zapewnić wystarczającą ilość tlenu do mózgu i innych narządów. Jeśli nie jest w stanie sprostać temu zapotrzebowaniu, pojawiają się zawroty głowy i omdlenia – tłumaczy prof. Helmut Seitz z Uniwersytetu w Heidelbergu w Niemczech w „The Guardian”.

Oglądanie meczu na trzeźwo

Fala upałów zbiegła się w czasie z piłkarskim mundialem, a dla wielu fanów futbolu zimny trunek to stały punkt programu. Bary i strefy kibica w miastach-gospodarzach często notują rekordowe zyski.

Choć specjaliści zalecają, aby podczas mistrzostw przyjmować dużo płynów, kategorycznie radzą unikać procentów. Schłodzone wino, szprycery czy gin z tonikiem tylko pozornie gaszą pragnienie. W rzeczywistości działają moczopędnie, przez co wraz z wodą tracimy cenne minerały: potas, sód i magnez. Taki deficyt uderza bezpośrednio w serce – może prowadzić do migotania przedsionków, skurczów dodatkowych, groźnych zaburzeń rytmu, a w skrajnych przypadkach nawet do zawału.

Co więcej, mocne odwodnienie sprawia, że organizm zaczyna wydzielać zbyt mało potu. W rezultacie – paradoksalnie – dochodzi do zablokowania naturalnego chłodzenia i wewnętrznego przegrzania, co jest prostą drogą do udaru cieplnego.

– To podwójne zagrożenie sprawia, że dbanie o prawidłowe nawodnienie w ciągu dnia staje się kluczowe – ostrzegali eksperci z organizacji Alcohol Change UK przed meczem Anglii z Panamą, apelując do kibiców o wybieranie wody zamiast trunków.

Ciężkie noce

Medycy zwracają uwagę, że podczas afrykańskich upałów dotkliwe są również noce. Organizm nie ma wtedy szansy na regenerację i schłodzenie się między dziennymi skokami temperatury.

Jak wskazują specjaliści z Alcohol Change UK, w naszych sypialniach bywa wtedy gorąco i duszno. Częste przewracanie się z boku na bok i wybudzenia są dodatkowo potęgowane przez moczopędne działanie procentów. Choć początkowo mogą one ułatwić zasypianie, to skutecznie hamują fazę REM (ang. Rapid Eye Movement) cyklu snu. Przez to wypoczynek jest płytki i nieefektywny. W efekcie rano budzimy się bardziej zmęczeni niż przed pójściem spać, a do tego doskwiera nam ból głowy.

Wyczerpanie cieplne może dotknąć każdego, w tym osoby wysportowane i w pełni sił – zwłaszcza po intensywnym wysiłku fizycznym przy wysokich wskazaniach termometrów lub po całodniowym piciu na słońcu. Objawy mogą pojawić się nagle, w ciągu kilku minut, lub rozwijać się stopniowo przez parę godzin.

Jeśli już musisz…

W bardzo gorący dzień najbezpieczniej jest całkowicie zrezygnować z procentów. Jeśli jednak się na nie decydujesz, pamiętaj o prostej zasadzie:

Zasada „zebra striping”

Pij napoje alkoholowe i wodę naprzemiennie. W upalne dni optymalne proporcje to dwie szklanki wody na jedną szklankę trunku.

Taka metoda spowalnia tempo spożywania alkoholu i pomaga utrzymać równowagę płynów w organizmie, chroniąc nas przed groźnym odwodnieniem.

Przy intensywnym poceniu się zbawienne okazuje się sięganie po słone przekąski lub gotowe elektrolity, które pomagają błyskawicznie uzupełnić utracone minerały.

Przeczytaj także: „Płacz to u sportowca emocjonalny reset”„Kibice – szczęśliwsi i mniej samotni”„Przez smog padnie mało bramek?”„Grajmy w piłkę, ale z głową”„Komu kibicuje Wojciech Konieczny?”„Piłka lekarska”„Smutek, pustka, beznadzieja”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: sport piłka nożna mundial mistrzostwa świata mistrzostwa świata 2026 zdrowie alkohol kibice kibicowanie