Nowy test krwi określa ryzyko rozwoju choroby Alzheimera u osób zdrowych
Wysoki poziom biomarkera o nazwie p-tau217 we krwi pozwala określić nawet z dziesięcioletnim wyprzedzeniem ryzyko rozwoju choroby Alzheimera u pacjentów, którzy nie wykazują jeszcze żadnych problemów poznawczych.
Informuje o tym zespół specjalistów podczas odbywającej się w Londynie Międzynarodowej Konferencji Stowarzyszenia Alzheimera (AAIC). Wyniki analiz na ten temat publikuje też najnowsze wydanie pisma medycznego „JAMA Network” – w tekście „Prognostic Value of Blood-Based P-Tau217 Levels for Progression to Cognitive Impairment”1.
Obserwacje, które przeprowadzono w Australii, Japonii oraz Stanach Zjednoczonych, trwały dwadzieścia jeden lat, a objęto nimi prawie dwa tysiące siedemset uczestników. Żaden z nich nie miał objawów demencji w chwili rozpoczęcia projektu, a wszystkich poddano również badaniom obrazowym z użyciem pozytonowej tomografii emisyjnej.
Ustalono, że wysokie stężenie biomarkera p-tau217 (fosforylowane białko tau 217) o trzydzieści osiem procent zwiększa ryzyko rozwoju demencji w najbliższych pięciu latach, z kolei w okresie dziesięcioletnim prawdopodobieństwo to rośnie o siedemdziesiąt osiem procent.
– Badanie wskazuje, że test krwi wykrywający stężenie białka p-tau217 może pomóc określić indywidualne ryzyko zaburzeń poznawczych – twierdzi główna autorka publikacji, profesor Rachel Buckley z Harvard Medical School.
Białko p-tau217 występuje w płynie mózgowo-rdzeniowym oraz we krwi. Gdy jego wskaźnik jest podwyższony, może to zwiastować rozwój choroby Alzheimera. Zmiany te pojawiają się w mózgu nawet na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat przed wystąpieniem pierwszych objawów otępienia. Substancja ta jest bezpośrednio związana z odkładaniem się w tkance mózgowej złogów (białka tau oraz beta-amyloidu), które wywołują stan zapalny oraz uszkadzają neurony. Skutkiem tego procesu jest stopniowe pogarszanie się sprawności intelektualnej, w tym zaburzenia pamięci.
Wczesne wykrycie choroby Alzheimera pozwala szybciej wdrożyć terapię, ponieważ wszelkie uszkodzenia struktur mózgowych są nieodwracalne. Również dostępne obecnie leki wykazują skuteczność na ogół jedynie w początkowej fazie tego schorzenia. Niezwykle pomocna bywa także modyfikacja nawyków – przede wszystkim zmiana diety oraz zwiększenie aktywności umysłowej i fizycznej.
Laura Nisenbaum z Alzheimer’s Drug Discovery Foundation mówi że jak wskazują badania, zmiana stylu życia pozwala w czterdziestu pięciu procentach zapobiec rozwojowi demencji.
Nie wiadomo jeszcze, czy w przyszłości ten test krwi wejdzie do powszechnego użytku profilaktycznego, podobnie jak obecnie oznacza się poziom glukozy w diagnostyce cukrzycy czy stężenie cholesterolu przy ocenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Profesor Rachel Buckley podkreśla, że oznaczanie biomarkera p-tau217 nie jest jeszcze standardowo zalecane w diagnostyce demencji.
– Mam jednak nadzieję, że to się zmieni – podsumowuje badaczka.
Przypis:
Przeczytaj także: „Stres niszczy krew i jelita”.

