Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos
Źródło: Menedżer Zdrowia, PAP

Trzaskowski po audycie w Szpitalu Południowym: Decyzja o odwołaniu zarządu była słuszna

Adam Stępień/Agencja Wyborcza.pl

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki audytu w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kontrola objęła również SOR-y w innych stołecznych lecznicach. – Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – poinformował. Raporty z kontroli mają być w całości upublicznione.

Rafał Trzaskowski podzielił wyniki audytu na trzy grupy: problemy, które są efektem sposobu funkcjonowania całego systemu ochrony zdrowia, nieprawidłowości w zarządzaniu Warszawskim Szpitalem Południowym oraz sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę.

Przedstawiając uchybienia, które w ocenie władz stolicy wynikają z problemów całej ochrony zdrowia, wskazał m.in. na czas pracy lekarzy. – Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – przekazał prezydent Warszawy. Kontrola ujawniła lekarza, którego czas pracy wyniósł 400 godzin miesięcznie.

Stanowisko, którego nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala 

Odnosząc się do nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, wskazał m.in. sam fakt istnienia stanowiska koordynatora SOR-u w tej placówce. Przypomnijmy – to właśnie tę funkcję pełnił Dawid Kacprzyk.

Trzaskowski powiedział, że w regulaminie organizacyjnym Szpitala Południowego nie było takiego stanowiska.
– Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane. Po drugie, stawka szybko rosła – z 230 zł za godzinę na 300 zł, a potem na 330 zł. To więcej niż zarabiali doświadczeni specjaliści, a mówimy (...) o młodym lekarzu (...), który był na drugim roku specjalizacji – stwierdził.

Prezydent Warszawy dodał, że szpital miał z tym lekarzem ważną umowę, ale i tak rozpisał nowy konkurs i dawał mu kolejną umowę z wyższą stawką. Przekazał, że ten sam człowiek miał jeszcze jedną osobną umowę na 10 tys. miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z jego dyżurami.

Nieprawidłowości przy rozliczaniu dyżurów

Prezydent Warszawy poinformował, że Szpital Południowy miał elektroniczny system wejść i wyjść, ale w ogóle nie korzystał z niego przy rozliczaniu lekarzy. – Płacono na podstawie grafików i oświadczeń, czyli na słowo – poinformował.

Kolejne wątki poruszone podczas konferencji dotyczyły również rozliczeń finansowych. – Audyt ujawnił rozliczanie tych samych ośmiu godzin dyżuru na dwóch oddziałach jednocześnie, z wypłatą wynagrodzenia za obie pozycje. Audytorzy stwierdzili również wykonywanie świadczeń w innej placówce w tych samych godzinach, w których ten sam lekarz miał opłacony dyżur w szpitalu, czyli kilkakrotnie wypłacane pieniądze – powiedział.

Trzaskowski wyjaśnił, że kontrolą objęta został również miejska przychodnia w dzielnicy Ursus, funkcjonująca w strukturach Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego Warszawa-Ochota (SZPZLO Warszawa-Ochota). W tym miejscu audyt nie wykazał nieprawidłowości, w dokumentach pojawiły się jedynie uchybienia formalne. Również w innych kontrolowanych placówkach, jeśli dochodziło do uchybień dotyczących związanych bezpośrednio ze sposobem zarządzania tymi placówkami, miały one raczej charakter formalny.

Prezydent podkreślił, że bez właściwego zarządu właściciel szpitala (w tym przypadku miasto stołeczne Warszawa) jest ślepy, a wyniki audytu w Szpitalu Południowym pokazały, że decyzja o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej była słuszna.

Dodał, że część nieprawidłowości w Szpitalu Południowym to sprawy wymagające zbadania przed prokuraturę (która już się nimi zajmuje).

Wiceprezydent Warszawy: Nadzór nad szpitalami przejmie jeden podmiot

Podczas konferencji wiceprezydent Warszawy Izabela Marcewicz-Jendrysik (powołana po rezygnacji Renaty Kaznowskiej) przedstawiła kierunki zmian w sposobie zarządzania miejskimi placówkami ochrony zdrowia. Zapowiedziała, że nadzór nad szpitalami trafi w ręce jednego podmiotu. Podkreśliła, że rozpoczęły się już prace związane z wdrożeniem tych procesów. Wyjaśniła, że materiał z audytów trafił do niej 3 sierpnia, a zalecenia audytorów w pełni pokrywają się z założeniami zmian wypracowanymi w urzędzie miasta.

– Będę budowała platformę do wypracowania regulacji prawnych, tak aby przeciwdziałać potencjalnym nadużyciom i wspomóc zarządzających w trudnym procesie sprawowania zarządu nad podmiotami leczniczymi – podkreśliła.

Marcewicz-Jendrysik wyjaśniła, że kluczowym krokiem będzie skupienie nadzoru nad warszawskimi szpitalami w jednym miejscu.

– W praktyce oznacza to, że kompetencje Biura Ładu Korporacyjnego w zakresie sprawowania nadzoru nad podmiotami leczniczymi funkcjonującymi w formie spółek prawa handlowego przejdą w kompetencje Biura Polityki Zdrowotnej, co ułatwi zapanowanie nad całym obrazem podmiotów leczniczych w Warszawie – wyjaśniła.

Inne istotne zmiany planowane przez Urząd m.st. Warszawy to m.in. powołanie zespołu specjalistów, którzy opracują specjalne instrukcje dla szpitali dotyczące konkursów na świadczenia zdrowotne, czy wprowadzenie systemu zarządczego monitorującego czas pracy lekarzy.

Wyniki audytów zostaną opublikowane w całości

Rafał Trzaskowski poinformował, że raporty z audytów przeprowadzonych po wybuchu afery w Warszawskim Szpitalu Południowym zostaną opublikowane w całości na oficjalnej stronie internetowej miasta. Ma to się stać już w najbliższy piątek (7 sierpnia br.). Wyjaśnił, że urząd potrzebuje jeszcze kilku dni, żeby przejrzeć raporty pod kątem anonimizacji danych osobowych i treści, które mogłyby naruszać tajemnice przedsiębiorstwa.

Przeczytaj także: „Rafał Trzaskowski przyjął rezygnacje swoich zastępczyń”.

Menedzer Zdrowia linkedin

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Rafał Trzaskowski Warszawa Izabela Marcewicz-Jendrysik Szpital Południowy audyt