WSA potwierdza stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta w sprawie receptomatów
123RF
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddala skargę podmiotu leczniczego na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta dotyczącą organizacji udzielania świadczeń zdrowotnych na odległość. Uznaje, że wystawianie recept wyłącznie na podstawie ankiety online i SMS-ów narusza zbiorowe prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością i z zachowaniem wymogów aktualnej wiedzy medycznej.
Rzecznik Praw Pacjenta podkreśla, że badanie – również przeprowadzane z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności – nie może ograniczać się do analizy ankiety medycznej i wymiany wiadomości tekstowych. Wymaga rzeczywistej interakcji między lekarzem a pacjentem, umożliwiającej zadawanie pytań, ocenę odpowiedzi oraz obserwację pacjenta w zakresie, na jaki pozwala telemedycyna. Celem badania jest ustalenie stanu zdrowia pacjenta i podjęcie bezpiecznej decyzji terapeutycznej.
RPP przypomina o zasadach bezpiecznych teleporad
– Analiza dokumentacji medycznej nie jest badaniem pacjenta, a ustawodawca dopuścił możliwość odstąpienia od badania jedynie w ściśle określonych przypadkach, takich jak wystawienie recepty na kontynuację leczenia. Tym bardziej za badanie nie można uznać wyłącznie informacji przekazanych przez pacjenta w ankiecie oraz w komunikacji tekstowej. Taka forma kontaktu nie pozwala lekarzowi ocenić stanu ogólnego pacjenta, zaobserwować objawów mogących mieć znaczenie dla rozpoznania ani zapewnić odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa przy ordynowaniu leków – czytamy w informacji RPP.
Rzecznik przypomina, że ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie zawiera definicji pojęcia ,,badanie’’.
Sąd potwierdził decyzję Rzecznika Praw Pacjenta o konieczności sięgnięcia do powszechnego znaczenia tego słowa, zgodnie z zasadami wykładni prawa. Słownik języka polskiego PWN definiuje, że ,,badać” oznacza między innymi „poddawać kogoś oględzinom lekarskim”. Na tej podstawie wskazał, że badanie pacjenta nie może sprowadzać się do biernego zapoznania się z informacjami przekazanymi przez pacjenta. Jest to zespół czynności wymagających aktywnej współpracy lekarza i pacjenta – obejmujących wywiad, ocenę stanu zdrowia oraz, w zakresie możliwym w telemedycynie, obserwację pacjenta. Tym samym sąd jednoznacznie przesądził, że ankieta internetowa i wymiana wiadomości tekstowych nie spełniają wymogów badania pacjenta w rozumieniu przepisów prawa.
RPP zaznacza, że ankieta internetowa ani wymiana wiadomości tekstowych nie mogą zastąpić wywiadu lekarskiego. Badanie obejmuje także ocenę stanu pacjenta. Choć w telemedycynie nie zawsze jest możliwe wykonanie badania fizykalnego, lekarz może obserwować pacjenta, jego zachowanie, sposób mówienia czy oddech. Takiej oceny nie umożliwia komunikacja wyłącznie za pomocą tekstu.
Ankieta i czat z lekarzem to za mało
W ocenie rzecznika praw pacjenta Bartłomieja Chmielowca wyrok potwierdza, że rozwój telemedycyny nie oznacza obniżenia standardów udzielania świadczeń zdrowotnych.
– Badanie pacjenta musi umożliwiać lekarzowi rzetelną ocenę jego stanu zdrowia i podjęcie bezpiecznej decyzji. Ankieta internetowa i wymiana wiadomości tekstowych nie mogą zastąpić badania, od którego często zależy zdrowie, a nawet życie pacjenta. To ważne orzeczenie dla bezpieczeństwa pacjentów i jakości świadczeń zdrowotnych – stwierdza.
RPP nie wyklucza, że komunikacja pacjenta z lekarzem za pośrednictwem wymiany komunikacji tekstowej (np. czaty, komunikatory) jest w ogóle niemożliwa. Może ona jednak dotyczyć np. prostych porad, a nie orzekania o stanie zdrowia pacjenta.
Wyrok stanowi kolejne potwierdzenie stanowiska Rzecznika Praw Pacjenta, zgodnie z którym organizacja świadczeń zdrowotnych udzielanych na odległość musi zapewniać pacjentom taki standard bezpieczeństwa, jaki wynika z obowiązujących przepisów i zasad wykonywania zawodu lekarza.
Przeczytaj także: „Paradoksy informatyzacji” i „Możliwość dodzwonienia się do lekarza rodzinnego to obowiązek”.

