Lekarze na 96-godzinnych dyżurach – i to na porodówkach
Nawet cztery doby bez przerwy w pracy – tak wyglądała rzeczywistość lekarzy na niektórych porodówkach. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport z inspekcji na oddziałach ginekologiczno-położniczych i neonatologicznych. Choć przepisy etatowe są w większości przestrzegane, to w przypadku umów cywilnoprawnych dochodzi do drastycznego przemęczania personelu, co bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu pacjentek i noworodków.
To wnioski z kontroli o nr. ewid. 106/2025/P/25/061/LKI, przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli. Inspektorzy zbadali okres od 2022 do listopada 2025 r. (kiedy to zakończono czynności kontrolne, posiłkując się również dowodami zebranymi przed tym terminem) – „Menedżer Zdrowia” pisał o tym w tekście „Długa lista zastrzeżeń NIK w sprawie opieki okołoporodowej”.
NIK skontrolowała:
- Ministerstwo Zdrowia w Warszawie,
- Szpital Kliniczny imienia Księżnej Anny Mazowieckiej w Warszawie,
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Końskich,
- Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach,
- Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Stąporkowie,
- Gminny Ośrodek Zdrowia w Waśniowie,
- Szpital Uniwersytecki numer 2 imienia doktora Jana Biziela w Bydgoszczy,
- Zespół Opieki Zdrowotnej w Chełmnie,
- Regionalny Szpital Specjalistyczny imienia doktora Władysława Biegańskiego w Grudziądzu,
- Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Bydgoszczy,
- Miejsko-Gminną Przychodnię w Świeciu,
- Katowickie Centrum Onkologii w Katowicach,
- Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej,
- Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy Spółka Akcyjna w Tarnowskich Górach.
W poniższym artykule opisujemy jedynie wątek dotyczący czasu pracy lekarzy – pozostałe aspekty kontroli przedstawimy wkrótce.
Co wykazała kontrola? Uchybienia w dwóch szpitalach
Co do zasady podmioty lecznicze przestrzegały uregulowań dotyczących czasu pracy personelu lekarskiego, o których mowa w artykule 93 (i następnych) ustawy o działalności leczniczej. Naruszenia tych przepisów stwierdzono jedynie w dwóch szpitalach:
- Brzeskim Centrum Medycznym w Brzegu,
- Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu.
W dwunastu przypadkach pracujący tam lekarze zostali pozbawieni prawa co najmniej do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego po zakończeniu dyżuru (art. 97 ust. 1 i 2 ustawy).
Z kolei w kolejnej placówce, na Oddziale Neonatologicznym, odnotowano 18 przypadków, w których lekarze zatrudnieni na etatach świadczyli pracę bez zachowania należnych 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego. Złamało to art. 97 ust. 3 ustawy o działalności leczniczej, który gwarantuje pracownikowi takie prawo (z zastrzeżeniem, że okres ten musi obejmować minimum 11 godzin odpoczynku dobowego). Analogiczne standardy ochrony zatrudnionych zawiera art. 133 § 1 Kodeksu pracy.
Problematyczne kontrakty
Prawdziwym problemem okazały się jednak kontrakty. We wszystkich 14 skontrolowanych szpitalach i centrach medycznych czas ciągłej pracy lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych regularnie przekraczał 24 godziny.
Rekordziści pracowali bez przerwy aż przez 96 godzin!
Dane te wynikają z próby kontrolnej obejmującej łącznie sześć miesięcy (luty i sierpień w latach 2022–2024), w trakcie której wykryto aż 719 takich przypadków. Najwięcej z nich odnotowano w:
- Szpitalu Uniwersyteckim numer 2 im. doktora Jana Biziela w Bydgoszczy (142 przypadki),
- Centrum Medycznym „Żelazna” w Warszawie (94 przypadki),
- Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym imienia doktora Władysława Biegańskiego w Grudziądzu (80 przypadków).
Najwyższa Izba Kontroli stanowczo podkreśliła, że aktywność zawodowa lekarza trwająca nieprzerwanie ponad dobę wprost świadczy o złej organizacji pracy szpitala. Budzi to również uzasadnione wątpliwości dotyczące jakości opieki medycznej oraz bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu pacjentek, noworodków, a także samych medyków.
Przeczytaj także: „Depresja poporodowa w Polsce – na pomoc czeka się miesiącami”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

