Co nowego w sprawie porodówek? ►
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski poinformował, nad jakimi rozwiązaniami dotyczącymi porodówek pracują w resorcie.
W Ministerstwie Zdrowia pracują nad kolejnymi pomysłami dotyczącymi opieki nad kobietami w ciąży i położnictwa. Chodzi między innymi o mapy potrzeb zdrowotnych i domy narodzin prowadzone przez położone – „Menedżer Zdrowia” informował o tym w tekstach „700 porodów rocznie i...” i „Już nie pokoje narodzin, ale domy”, a o szczegóły dopytywał 14 maja w Sejmie Marek Hok z Koalicji Obywatelskiej.
Tomasz Maciejewski w Sejmie o szczegółach
Odpowiedział wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
Fragment posiedzenia poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/41922B.
– Pracujemy nad mapami potrzeb zdrowotnych – poinformował wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, zapowiadając, że dowiemy się z nich (do końca pierwszego półrocza 2026 r.), jak najlepiej i gdzie zorganizować oddziały położnicze w Polsce, jeśli chodzi o nowe rozwiązania organizacyjne, między innymi opiekę nad kobietami w ciąży lub kobietami rodzącymi realizowaną przez położne, zapisane w rozporządzeniu ministra zdrowia z 15 stycznia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego.
Więcej o mapach w odpowiedzi na interpelację
O porodówkowych mapach było także w odpowiedzi na w interpelacji nr 16460.
– W resorcie pracujemy nad schematem zabezpieczenia opieki szpitalnej, który będzie elementem mapy potrzeb zdrowotnych (MPZ), udostępnianej na stronie internetowej w formie zaawansowanego narzędzia analitycznego w bazie analiz systemowych i wdrożeniowych (BASiW). Prace nad MPZ w części dotyczącej wspomnianego schematu wskazane zostały w Krajowym Planie Transformacji na lata 2027–2031 jako jedno z działań horyzontalnych, a zatem tych, które stanowią strategiczne zaplecze dla kształtowania i wzmacniania oraz reformowania systemu ochrony zdrowia. Tworząc schemat, przeprowadzamy analizy, w tym z zakresów przestrzennych, demograficznych i rozliczeniowych. Dane wykorzystywane do pracy opracowywane są przez pracowników Ministerstwa Zdrowia wspólnie przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencją Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, a także omawiane z konsultantami – wyjaśnił wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
– Brane są pod uwagę różne kryteria, nie tylko odnoszące się do prognozowana liczby przyjmowanych na danym oddziale porodów, ale także, co ważne, odpowiedniego czasu dojazdu – dodał.
– Poza tym zespół przy ministrze zdrowia zajmie się domami narodzin prowadzonymi przez położne – podkreślił Maciejewski.
Obowiązujący standard organizacyjny opieki okołoporodowej dopuszcza porody w warunkach pozaszpitalnych, także domowych, w przypadku ciąż fizjologicznych, czyli bez czynników ryzyka. Porody domowe są zgodne z prawem, ale nie są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Być może to się zmieni.
Domy narodzin to miejsca opieki okołoporodowej prowadzone przez wykwalifikowane położne, które umożliwiają kobietom fizjologiczny poród w warunkach zbliżonych do domowych, ale z zapewnieniem profesjonalnej opieki medycznej. Model ten zakłada, że kobiety w ciąży fizjologicznej, bez powikłań, mogą rodzić poza szpitalem, pod opieką położnej, bez konieczności stałego nadzoru lekarskiego. Nie są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Koszt porodu domowego w Polsce wynosi zazwyczaj od 2 do 6 tys. zł.
Przeczytaj także: „Karetki dla ciężarnych jak pocałunek śmierci dla szpitali”, „Łagodzenie bólu porodowego”, „Ile kosztują porody?”, „Jak często znieczulają przy porodach?”, „Średnia porodów pikuje”, „Zamknięte porodówki”, „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?” i „Gdzie rodzi się taniej?”.

