Za czym kolejka ta stoi?
| Tagi: | pacjent, pacjenci, Polacy w kolejkach, kolejka, kolejki, Fundacja Watch Health Care, Milena Kuszewska, Krzysztof Łanda, dostęp do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych, dostęp do specjalistów |
Fundacja Watch Health Care przedstawiła doroczny barometr „Polacy w kolejkach”, pokazujący zmiany w zakresie dostępu do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w Polsce. Ogólnie czas oczekiwania na pojedyncze świadczenie wyniósł – jak w roku ubiegłym – 4,2 miesiąca. Poprawił się jednak dostęp do lekarzy specjalistów i krócej czekamy na wykonanie wielu badań diagnostycznych.
Raport barometr „Polacy w kolejkach” Fundacji Watch Health Care (WHC), przedstawia zmiany w zakresie dostępu do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w Polsce. Dane zbierane są przez anonimowych ankieterów i pokazują sytuację w ochronie zdrowia widzianą oczami pacjenta, a nie sprawozdawczością Narodowego Funduszu Zdrowia.
Obiektywne monitorowanie zmian średniego czasu oczekiwania chorych w kolejkach ma na celu uświadomienie społeczeństwu, czy sytuacja w ochronie zdrowia pogarsza się, czy poprawia, a więc jak regulator (minister zdrowia i płatnik) radzi sobie z zarządzaniem systemem.
Krócej czekamy na wizytę u lekarza specjalisty i na badania diagnostyczne
Najnowszy dokument zaprezentowany podczas konferencji prasowej 12 stycznia przedstawia analizę danych zebranych we wrześniu i październiku 2025 r. Wynika z nich, że czas oczekiwania na pojedyncze świadczenie zdrowotne wyniósł 4,2 mies. W porównaniu z poprzednim Barometrem WHC (stan na październik i listopad 2024 r.) nie odnotowano zmiany czasu oczekiwania.
Poprawił się nieco dostęp do lekarzy specjalistów – aby uzyskać ich poradę, trzeba poczekać średnio 4,2 mies. W porównaniu z poprzednim Barometrem WHC (stan na październik i listopad 2024 r. – 4,3 mies.) odnotowano skrócenie czasu oczekiwania do lekarzy specjalistów o 0,1 mies. Krócej też czekamy na wykonanie badań diagnostycznych: średnio 2,8 mies. W porównaniu z poprzednim Barometrem WHC (stan na październik i listopad 2024 r. – 3,1 mies.) odnotowano skrócenie czasu oczekiwania na badania diagnostyczne o 0,3 mies.
Na jakie świadczenia czeka się najdłużej, a na jakie najkrócej?
Z danych zamieszczonych w raporcie WHC wynika, że najdłużej pacjenci muszą czekać na świadczenia w dziedzinie chirurgii plastycznej, gdzie średni czas oczekiwania wyniósł 11,1 mies. Długo w kolejce również trzeba czekać do świadczeń z zakresu stomatologii (10,2 mies.), ortopedii i traumatologii narządu ruchu (9,7 mies.), neurochirurgii (9,4 mies.), otolaryngologii (9,2 mies.) oraz otolaryngologii dziecięcej (8,8 mies.). Najdłuższy czas oczekiwania dotyczy wizyt u neurochirurga (13,1 mies.), endokrynologa (12,9 mies.) oraz gastroenterologa (9,9 mies.).
Najkrócej pacjenci zaczekają na realizację świadczeń z zakresu radioterapii onkologicznej (0,5 mies.) oraz neonatologii (0,7 mies.), chirurgii onkologicznej (0,9 mies.) i medycyny paliatywnej (1,0 mies.). Nieznacznie ponad miesiąc (1,4 mies.) poczekają pacjenci na świadczenia zakresu chorób płuc oraz kardiochirurgii. Specjaliści, do których czas oczekiwania jest najkrótszy to pediatrzy (0,0 mies.), neonatolodzy (0,2 mies.), ginekolodzy-położnicy (0,3 mies.) i chirurdzy onkolodzy (0,7 mies.).
Wśród 215 analizowanych świadczeń zdrowotnych, w 38 odnotowano pogorszenie dostępności, w przypadku 63 dostępność uległa poprawie, natomiast w przypadku 114 świadczeń czas oczekiwania uległ zmianie w zakresie +/-0,5 miesięcy.
Na jakie badania czeka się krócej, a na jakie czas oczekiwania się wydłużył?
Najdłuższy czas oczekiwania odnotowano w odniesieniu do sigmoidoskopii (badanie endoskopowe jelita grubego) (6,1 mies.), biopsji guzków tarczycy (6,0 mies.) oraz gastroskopii (badanie endoskopowe górnego odcinka przewodu pokarmowego) (5,8 mies.).
Badaniami diagnostycznymi wykonywanymi najszybciej są gazometria (0,0 mies.), badanie cytogenetyczne (0,1 mies.) oraz USG przezciemiączkowe (0,3 mies.). Niewiele dłużej poczekamy na bronchoskopię (badanie endoskopowe dróg oddechowych) (0,5 mies.), tomografię komputerową głowy (0,6 mies.), cystouretrografię (CUM) (0,6 mies.), biopsję aspiracyjną gruboigłową (0,7 mies.), tomografię komputerową klatki piersiowej (TK) (0,8 mies.), USG stawów biodrowych (0,8 mies.) oraz urografię (0,8 mies.).
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego wciąż jest tak źle?
Komentująca wyniki raportu Milena Kruszewska, prezes Fundacji WHC, wskazała, że drobne zmiany na plus, jeśli chodzi o kolejki do lekarzy i na badania diagnostyczne, nie są odczuwalne dla pacjentów, to wciąż kwestia kilku dni na przestrzeni kilkudziesięciu dni. Natomiast Krzysztof Łanda, założyciel fundacji WHC i były wiceminister zdrowia ds. polityki lekowej, ocenił, że politycy w Polsce nie wiedzą, jak przeprowadzić skuteczną reformę systemu i jak skrócić kolejki.
– Wierzymy, że działania Fundacji Watch Health Care wpłyną na decydentów, którzy skutecznie poprawią zarządzanie koszykiem świadczeń gwarantowanych. Liczymy, że w przyszłości doprowadzi to do zniesienia ograniczeń i barier w dostępie do najważniejszych i często podstawowych specjalistycznych świadczeń zdrowotnych – napisali we wstępie do raportu Milena Kruszewska i Krzysztof Łanda.
– Postrzegamy dysproporcję między zawartością koszyka świadczeń gwarantowanych i wielkością środków na jego realizację jako zasadniczą niesprawiedliwość i elementarną nieprawidłowość systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Dysproporcja między zawartością koszyka świadczeń gwarantowanych a środkami na jego realizację prowadzi do poważnych patologii w systemie opieki zdrowotnej, które z kolei są przyczyną niskiej oceny systemu przez polskie społeczeństwo – dodali.
Przeczytaj także: „Jakie działania podejmuje resort, aby skrócić kolejki do specjalistów?”, „Prywatno-publiczna patologia” i „Koniec fikcyjnych terminów?”.
