Zamknięte porodówki
W 2024 i 2025 r. w Polsce zlikwidowano 37 porodówek – tak wynika z oficjalnych, ministerialnych danych, do których dotarł „Menedżer Zdrowia”. Na ich podstawie przygotowaliśmy tabelę. Potwierdziło się to, o czym pisaliśmy...
- To, że porodówki się zamykają i zawieszają, to fakt. Mówi i pisze się od tym od miesięcy. „Menedżer Zdrowia” co jakiś czas podaje konkretne dane
- Z najnowszych wynika, że w latach 2024 r. i 2025 r. zakmnięto 37 oddziałów położniczo-ginekologicznych
- Gdzie zlikwidowano porodówki?
A nie pisaliśmy?
Granicą bezpieczeństwa i opłacalności funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego jest przyjmowanie 400 porodów rocznie – zgodnie z tą zasadą „Menedżer Zdrowia” przeanalizował dane z Narodowego Funduszu Zdrowia i tworzył listy porodówek do zamknięcia. Statystyki dotyczyły 2022 r., 2023 r. i przełomu 2024 i 2025 r. (drugiego półrocza 2024 r. i pierwszych sześciu miesiący 2025 r.) – linki do wcześniejszych tekstów znajdują się w ramce na dole artykułu.
Okazało się, że w niektórych powiatach działają oddziały porodowe, które notorycznie były pod kreską (i finansową, i jeśli chodzi o liczbę porodów).
Przykłady:
- W Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Lesku w 2022 r. przyjęto 320 porodów, w
2023 r – 258. - W Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Nisku odpowiednio – 318 i 320.
- W Nowym Szpitalu w Olkuszu – 256 i 146.
- W Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Staszowie – 258 i 247.
Zlikwidowane
19 lutego „Menedżer Zdrowia” zdobył resortowe dane dotyczące porodówek – informacje o świadczeniodawcach, którzy w latach 2024–2025 zakończyli realizację świadczeń z zakresu położnictwa, które zostały przekazane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Potwierdziło się to, o czym pisaliśmy...
Cztery wspomniane porodówki zamknięto.
Poza tym zlikwidowano jeszcze 33.
Tabela z informacjami o świadczeniodawcach, którzy w latach 2024–2025 zakończyli realizację świadczeń z zakresu położnictwa, przekazanymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Lista porodówek do zamknięcia – 2022, 2023 i 2024/2025
Pod koniec lutego 2024 r. opublikowaliśmy zestawienie 109 szpitali, które zaraportowały w 2022 r., że odebrano w nich mniej niż 400 porodów – więcej o tym w tekście „Lista porodówek do zamknięcia”. Dane te były aktualne na dzień publikacji listy, czyli 27 lutego. Było to pierwsze w historii takie zestawienie.
W marcu były już nowe dane dotyczące 2023 r., dlatego zaprezentowaliśmy nową listę – ta dostępna jest w artykule „Porodówki do zamknięcia – dane z 2023 r.”.
Ostatnio dotarliśmy do najnowszych danych z Narodowego Funduszu Zdrowia. Przeanalizowaliśmy je, tworząc listę oddziałów, w których – w drugim półroczu 2024 r. i pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. – przyjęto mniej niż 400 porodów. Na liście znalazło się 88 szpitali – więcej w tekście „Porodówki do zamknięcia – 2025”.
355 porodów rocznie – likwidacja
W lutym 2024 r. rozmawialiśmy z dyrektorem Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Proszowicach Zbigniewem Torbusem, który zlikwidował porodówkę.
W jego szpitalu 2022 r. odebrano jedynie 355 porodów – dlatego zdecydował się, że zlikwiduje oddział ginekologiczno-położniczy.
–
Zacząłem pracę na stanowisku dyrektora w styczniu 2023 r. Moją misją
był ratunek. Szpital był w opłakanym stanie. Właściciele zdawali sobie
sprawę, że muszę podjąć zdecydowane i niepopularne decyzje, które mogą
im odebrać wyborców i poparcie lokalnej społeczności – na szali były:
lokalna polityka i przyszłość szpitala. Dostałem jednak carte blanche od
władz powiatu proszowickiego. Pierwsze, co zrobiłem, to rzetelna
analiza ekonomiczna wszystkich oddziałów i możliwości ich dalszej
działalności – czyli to, co powinno być przedmiotem map potrzeb
zdrowotnych, a, niestety nie jest. Na oddziale
ginekologiczno-położniczym odbieranych było coraz mniej porodów, a
zwiększenie ich liczby było niemożliwe – i ze względu na demografię, i
na to, że coraz więcej kobiet decydowało rodzić w oddalonym o 30 km
Krakowie, i fakt, że byliśmy szpitalem pierwszego stopnia
referencyjności, co oznaczało, że większej liczby bardziej
skomplikowanych porodów nie mogliśmy przyjmować. Było to około 30
porodów miesięcznie, a koszty funkcjonowania oddziału i pracowników były
zbyt wysokie. Oddział generował roczne straty w wysokości od 1 mln do 4
mln zł – wyliczyłem, że w 2022 r. było to około 4 mln zł. W 2023 r.
zamknąłem go – mówił dyrektor Torbus w „Menedżerze Zdrowia”.
Więcej w tekście: „Zlikwidował porodówkę, by ratować szpital”.
Przeczytaj także: „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?” i „Gdzie rodzi się taniej?”.
