System dla osób w stanie nietrzeźwości nie działa
Sejmowe prace nad ograniczeniem dostępności alkoholu ponownie odsłoniły słabość systemu opieki nad osobami nietrzeźwymi w stanie zatrucia alkoholowego. Dziś w Polsce działa zaledwie 27 izb wytrzeźwień, a dziesiątki tysięcy osób trafiają zamiast nich do policyjnych pomieszczeń dla osadzonych lub na SOR.
Sejm 23 stycznia przeprowadził pierwsze czytanie poselskich projektów ustaw: o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 2007) oraz o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 2010). Chodzi o projekty Lewicy i Polski2050. Tego samego dnia Sejm skierował oba projekty do Komisji Zdrowia w celu rozpatrzenia.
Specjalna podkomisja zajmie się projektami ograniczającymi dostępność do alkoholu
W środę 11 lutego Prezydium Komisji Zdrowia powołało sejmową podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia projektów ustaw z druków numer 2007 i 2010 ograniczających dostępność do alkoholu.
Przewodniczącym podkomisji został Grzegorz Napieralski (KO).
W składzie podkomisji znalazło się także 12. posłów: Joanna Wicha (Lewica), Wioleta Tomczak (Polska2050), Radosław Lubczyk (PSL-TD), Witold Tumanowicz (Konfederacja), Janusz Cieszyński (PiS), Fryderyk Kapinos(PiS), Katarzyna Sójka (PiS), Jerzy Polaczek (PiS), Krzysztof Bojarski (KO), Włodzisław Giziński (KO), Anna Sobolak (KO), Marcelina Zawisza (Razem).
Po głosowaniu, wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka przedstawiła informację na temat roli izb wytrzeźwień w systemie ochrony zdrowia oraz stanu opieki nad osobami w stanie nietrzeźwości.
Wiceminister zwróciła uwagę, że obowiązujące przepisy nie przewidują odmiennych procedur medycznych dla pacjentów znajdujących się pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. Szpitalne oddziały ratunkowe udzielają świadczeń zdrowotnych osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, niezależnie od stanu trzeźwości. O tym, czy pacjent powinien pozostać na SOR, decyduje jego stan zdrowia. W sytuacji, gdy pacjent nie wymaga leczenia, a jego jedynym problemem jest upojenie alkoholowe, lekarz dyżurny ma prawo odmówić przyjęcia po dokonaniu stosownego badania. Jeżeli jednak istnieje stan nagłego zagrożenia zdrowotnego, szpitalny oddział ratunkowy ma obowiązek udzielić świadczeń takiej osobie.
Analogiczne zasady obowiązują również w przypadku przyjęć izb psychiatrycznych.
Więcej izb wytrzeźwień w województwach
– W opinii Ministerstwa Zdrowia utrzymanie, a nawet przywrócenie większej liczby izb wytrzeźwień w poszczególnych województwach jest w pełni zasadne, bowiem pozwala na racjonalne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia – powiedziała wiceminister Kęcka.
– Dzięki działającym izbom wytrzeźwień odciążymy zespoły ratownictwa medycznego, szpitalne oddziały ratunkowe oraz izby przyjęć psychiatrycznych od przypadków, w których jedynym problemem zdrowotnym pacjenta jest zatrucie alkoholem – zaznaczyła.
Zdaniem wiceminister Kęckiej, rozwój izb wytrzeźwień w ścisłej współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego, Policją i ratownictwem medycznym to kierunek, który należy kontynuować, aby zwiększyć bezpieczeństwo obywateli, a jednocześnie usprawnić funkcjonowanie publicznego systemu ochrony zdrowia.
Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wskazał, jak ważne jest podkreślanie, że izby wytrzeźwień są elementem systemu ochrony zdrowia. Jednak jak dodał, „system ten w Polsce nie działa”. Zaapelował o podjęcie działań naprawczych.
Wiceminister podał, że w Polsce funkcjonuje 27 izb wytrzeźwień, w których w 2024 r. umieszczono 118 674 osoby. Zwrócił uwagę, że sytuacjach, kiedy brakuje miejsc w izbach wytrzeźwień, osoby w stanie upojenia alkoholowego zwykle nie trafiają do innych placówek ochrony zdrowia, tylko są umieszczane w pomieszczeniach do osadzania zatrzymanych. W Polsce takich pomieszczeń jest 295. W 2024 r. umieszczono w nich 58 tysięcy osób nietrzeźwych.
Policyjne izby zatrzymań bez zabezpieczenia medycznego
Mroczek zaznaczył, że osoby znajdujące się w stanie nietrzeźwości bądź upojenia potrzebują opieki medycznej, by wyjść z zatrucia organizmu, co często stanowi dla nich zagrożenie zdrowia lub życia. Dodał, że takie osoby powinny znaleźć właściwą opiekę w systemie ochrony zdrowia, a nie w policyjnych pomieszczeniach do osadzania zatrzymanych.
– Pomieszczenia do osadzenia zatrzymanych nie powinny być ratunkiem dla niewydolnego systemu ochrony zdrowia w zakresie objęcia pomocą osób w zatruciu alkoholowym – zaznaczył wiceminister Mroczek.
– Dane są alarmujące. System ochrony zdrowia dla osób znajdujących się w stanie zatrucia alkoholowego po prostu nie działa. Dlatego apeluję, aby wdrożyć rozwiązania, które odbudują ten system – powiedział Mroczek.
Gen. Roman Kuster, zastępca Komendanta Głównego Policji podkreślił, że kierowanie osób nietrzeźwych do jednostek policji nie jest rozwiązaniem systemowym ani bezpiecznym. Jak zaznaczył, Policja ma jednak taki wymóg. Dodał, że osoby zatrute alkoholem, które trafiają do pomieszczeń przeznaczonych przede wszystkim dla osób zatrzymanych za wykroczenia i przestępstwa nie mają gwarancji otrzymania opieki medycznej, jaką mogą otrzymać w izbach wytrzeźwień (w pomieszczeniach dla osadzonych nie ma systemu do monitorowania funkcji życiowych).
Osoby zatrute alkoholem potrzebują pomocy lekarskiej
Kuster zaznaczył, że od lat wskazuje się na potrzebę zmian, ponieważ obecne rozwiązania nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa tym osobom. Zwrócił też uwagę na inny problem.
– Policja w ubiegłym roku poniosła koszt ok 12,5 mln zł na badania osób, które zostały osadzone w celu wytrzeźwienia. Te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na bezpieczeństwo, a nie w ochronę zdrowia osób zatrutych alkoholem – wskazał gen. Kuster.
– W ubiegłym roku siedem osób, które zostały osadzone w pomieszczeniach policyjnych straciło życie. Sześć nich było pod wpływem alkoholu. Zostały wcześniej przebadane przez lekarza, który wyraził zgodę na ich przebywanie w pokoju dla zatrzymanych. Może uniknelibyśmy tych sześciu aktów zgonu, gdyby te osoby miały zagwarantowaną stałą opiekę medyczną – powiedział gen. Kuster.
W odpowiedzi wiceminister Kęcka zwróciła uwagę, jak duży jest nakład personelu medycznego w skali dyżurów, który zajmuje się osobami w stanie upojenia alkoholowego. I nie zawsze są to osoby wymagające interwizji medycznej.
– Przejście do izb wytrzeźwień jest racjonalne, dlatego, że najdroższa opieka w systemie, patrząc przez pryzmat naszych ministerstw, to opieka zdrowotna nad osobą w stanie nietrzeźwości. Idąc dalej skrótowo – najtaniej jest w izbach wytrzeźwień, które są najbardziej pożądanym elementem w systemie – podkreśliła wiceminiser Kęcka.
Relacja z posiedzenia na stronie internetowej Sejmu: https://www.sejm.gov.pl/
Przeczytaj także: „Spirytusowa troska – śmiech na sali ►”, „Uzależnienia a kryzys zdrowia psychicznego – wyzwania dla państwa i społeczeństwa ”
Sejm

