Priorytetem przesunięcie terminu realizacji ustawy podwyżkowej
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt zmian w ustawach regulujących wykonywanie zawodów lekarza, lekarza dentysty oraz pielęgniarki i położnej. – Zmiany te są punktem wyjścia do prac nad „ustawą podwyżkową”. Żeby dobrze ugruntować projektowane kierunki, najważniejsze dla resortu jest półroczne przesunięcie realizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia – wskazała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
- Ministerstwo Zdrowia przedstawiło proponowane zmiany w ustawach o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz pielęgniarki i położnej
- Jak podała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, zmiany to podstawa do prac nad nowelizacją ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych
- Jednocześnie wiceszefowa resortu w odpowiedzi na pytanie „Menedżera Zdrowia” dotyczące projektowanych zmian w ustawie podwyżkowej stwierdziła, że najbardziej wyczekiwaną obecnie przez resort zdrowia zmianą jest ta dotycząca terminu realizacji zapisów ustawy – na styczeń 2027 r.
Jak podkreśliła wiceminister Katarzyna Kęcka podczas spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 9 lutego – proponowane rozwiązania dotyczące zmian we wspomnianych ustawach dwóch zawodów medycznych zostały wypracowane we współpracy ze środowiskami pielęgniarek i położnych, a także przedstawicieli różnych środowisk lekarskich i są odpowiedzią na realne potrzeby pacjentów oraz wyzwania kadrowe systemu ochrony zdrowia.
Resort zaczyna od zmian w dwóch ustawach
Posiedzenie prezydium Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia, które odbyło się 7 stycznia, zakończyło się bez konkretnych ustaleń. Wiceszefowa resortu zdrowia Katarzyna Kęcka zwróciła uwagę, że wówczas padło stwierdzenie, że Ministerstwo Zdrowia nie przedstawiło żadnych zmian systemowych, pomimo tego, że strona ministerialna próbowała to zrobić – pisaliśmy o tym w tekście „Bez decyzji, z nadzieją na luty”, a 9 lutego „Menedżer Zdrowia” zapytał, które z proponowanych zmian w ustawie podwyżkowej mają zdaniem resortu zdrowia największe szanse na wejście w życie.
– Część tych zmian systemowych, o których mówiliśmy, to są właśnie te najbardziej oczekiwane zmiany w ustawie o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej, które dziś prezentujemy. Zobowiązaliśmy się wówczas, że zrobimy to na początku roku, i to robimy – wyjaśniła wiceszefowa resortu zdrowia.
– Kwestie płacowe zawsze są punktem zapalnym i wywołują emocje. Przypomnę tylko, że decydentom w ostatnich latach zależało na tym, żeby zawody medyczne zarabiały godnie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to „godnie” dla każdego znaczy coś innego – dodała.
– Nie zapominamy o tym, że zawody medyczne to po pierwsze zawody zaufania publicznego, a po drugie – zawody szczególnego ryzyka prawnego. Musimy jednak patrzeć na płace przez pryzmat innych zawodów w sferze publicznej. Tam też są pewne oczekiwania, jak chociażby w grupie zawodowej nauczycieli. Pada np. argument, że faworyzuje się zawody medyczne. Prawdą jest, że w strategii Ministerstwa Zdrowia, która została przyjęta wiele lat temu, resortowi zależało na poprawie warunków płacowych – po to, żeby zatrzymać personel medyczny w kraju i jednocześnie spowodować napływ młodych kadr do szpitali – mówiła.
Za kilka lat model podażowo-popytowy się zmieni
– Z jednej strony wzrost wynagrodzenia, z drugiej wzrost możliwości kształcenia przeddyplomowego sprawiły, że zgodnie z modelem podażowo-popytowym za mniej więcej pięć lat będziemy mieli do czynienia z nadmiarową liczbą lekarzy. To sprawi, że będziemy mieli trochę odmienne realia pracy w stosunku do tych, jakie mamy obecnie – stwierdziła.
Wiceminister zdrowia zwróciła uwagę, że nieco inaczej te realia wyglądają w odniesieniu do zawodu pielęgniarek.
– Zmiany w ustawie zawodowej pielęgniarek i położnych mają pomóc ten efekt osiągnąć, ponieważ w tym przypadku średnia dotycząca liczby pielęgniarek w stosunku do liczby mieszkańców nadal jest niższa niż w Unii Europejskiej. Dlatego chcemy szerzej wykorzystać zawód opiekuna medycznego, który ma być realnym odciążeniem dla pielęgniarek, zwłaszcza w opiece długoterminowej czy w leczeniu szpitalnym – zaznaczyła.
Jako przykład dobrego wykorzystania opiekunów medycznych wiceminister Kęcka podała swoje doświadczenia zawodowe z okresu, kiedy była prezesem szpitala.
– Zatrudniliśmy na naszym oddziale internistycznym opiekunów medycznych i policzyliśmy efektywność takiego rozwiązania. Twarde dane pokazały, że zarówno koszty opieki spadły, jak i też doszło do skrócenia czasu pobytu pacjenta na oddziale. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy optymalizację średniego czasu pobytu na nim. W kierowanej przeze mnie jednostce średni pobyt na oddziale internistycznym skrócił się o 4,9 dnia. Dodatkowo odnotowaliśmy spadek liczby zdarzeń niepożądanych w opiece nad pacjentem, doszło do zmniejszenia liczby zakażeń i – co się z tym wiąże – podaży antybiotyków. A wszystko dzięki poprawie jakości opieki nad pacjentem – tłumaczyła.
Dlatego – jak przekazała wiceminister Kęcka – resort zdrowia chce na stałe wprowadzić opiekunów medycznych do systemu ochrony zdrowia.
– Nie po to, żeby zastąpić pielęgniarki, ale po to, żeby je wspomóc – przekazała.
Jakie zmiany czekają lekarzy i lekarzy dentystów?
Wiceminister Katarzyna Kęcka wskazała na konkretne rozwiązania, które znalazły się wśród ministerialnych propozycji.
– W ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty jednym z kluczowych rozwiązań jest skrócenie stażu podyplomowego lekarzy z 13 na 6 miesięcy i lekarzy dentystów z 12 na 6 miesięcy. Takie rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia, ponieważ w ostatnich latach kształcenie medyczne stało się znacznie bardziej praktyczne, a program stażu w obecnym kształcie powiela efekty osiągane na szóstym roku studiów. Kompetencje absolwentów będą potwierdzane w sposób jakościowy, a nie wyłącznie poprzez czas trwania szkolenia – mówiła wiceminister.
Jak zaznaczyła, projekt przewiduje również nowy model planowania rezydentur, który zracjonalizuje dostęp do rezydentów w poszczególnych częściach kraju.
Do kwestii tych odniósł się również prof. Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia, który przyznał, że priorytet w przyznawaniu etatów rezydenckich otrzymają jednostki akredytowane w regionach o największych brakach kadrowych.
Oznacza to realne wzmocnienie mniejszych ośrodków oraz nowe możliwości rozwoju zawodowego dla młodych lekarzy. Istotne będzie wzmacnianie obowiązku i jakości doskonalenia zawodowego lekarzy.
Planowane jest również częściowe „uwolnienie” trybu pozarezydenckiego.
– Dziś w wielu jednostkach, często szpitalach publicznych, pracują nauczyciele akademiccy, którzy przy dzisiejszym sposobie naboru na szkolenie specjalizacyjne nie mogą dostać się na specjalizację. To stwarza taką sytuację, w której wykładowcy, którzy przekazują wiedzę z danych zakresów medycyny, sami nie są w tej dziedzinie specjalistami – zaznaczył.
Dyrektor Klencki podkreślił, że zmiana jest niezbędna, ponieważ pozwoli dyrektorom szpitali kształtować własną politykę kadrową. – Do tej pory dyrektorzy nie mieli wpływu na dobór nie tylko rezydentów, ale także lekarzy szkolonych w trybie pozarezydenckim. Dostawali lekarzy, kształcili ich i tak do końca nie wiedzieli, czy ci będą im potrzebni, czy z nimi zostaną. Chcemy to częściowo zmienić – wyjaśnił.
Nadmienił również, że liczba miejsc na szkolenia specjalizacyjne pozostających w dyspozycji jednostki kształcącej nie została jeszcze określona. – Zakładamy, że będzie to udział procentowy, w każdej dziedzinie nieco inny, określany indywidualnie – dodał.
Nowelizacja wprowadza także rozwiązania, mające na celu egzekwowanie dopełniania przez lekarzy i lekarzy dentystów obowiązku doskonalenia zawodowego. Sankcje za brak aktywności w ramach ustawicznego rozwoju będą ustalane z Naczelną Izbą Lekarską.
Kolejnym elementem jest wprowadzenie państwowego egzaminu kompetencyjnego, który potwierdzi rzeczywiste nabycie określonych umiejętności po pierwszej części szkolenia specjalizacyjnego. Rozwiązanie zwiększy bezpieczeństwo pacjentów i jakość udzielanych świadczeń.
Zmiany w zawodach pielęgniarek i położnych
Drugą z nowelizowanych ustaw jest ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej. W ocenie wiceminister Kęckiej wprowadzone zmiany wzmacniają rolę tych zawodów w systemie ochrony zdrowia.
Wśród zmian wymienia się obowiązkowy, punktowy system doskonalenia zawodowego. – Celem zmian jest m.in. podniesienie jakości kształcenia podyplomowego i ujednolicenie zasad z innymi zawodami medycznymi, takimi jak lekarze, ratownicy, diagności laboratoryjni i farmaceuci. Ustawa stawia na wysoką jakość kształcenia podyplomowego. Specjalizacje będą mogły realizować jedynie te jednostki, które uzyskają akredytację dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego – wyliczyła wiceminister Kęcka.
Podkreśliła też, że ustawa porządkuje także poziomy kompetencji: poziom pielęgniarki ogólnej, poziom pielęgniarki kwalifikowanej i poziom pielęgniarki klinicznej.
Kolejna zmiana – na którą zwróciła uwagę wiceszefowa resortu – to rozszerzenie uprawnień pielęgniarek, m.in. w zakresie stwierdzania zgonu w opiece długoterminowej i paliatywnej oraz wystawiania zwolnień, czyli czasowej niezdolności do pracy w przypadku tzw. porady infekcyjnej przez uprawnione pielęgniarki.
– To znacząca zmiana, która przełoży się na szybszy dostęp pacjentów do świadczeń i realne odciążenie systemu – oceniła.
Za formę wykonywania zawodu uznana zostanie również praca na stanowisku pielęgniarki w środowiskowych domach samopomocy lub w zakładach aktywności zawodowej, zakładach pracy chronionej, w centrach seniora lub ośrodkach rehabilitacji społecznej i zawodowej osób z niepełnosprawnościami.
– Proponowane regulacje wpłyną na zwiększenie dostępności do świadczeń udzielanych przez pielęgniarki i położne, a także podniosą jakości tych świadczeń. Zmiany wzmocnią mniejsze ośrodki i postawią na kształcenie praktyczne. To zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo opieki zdrowotnej w całej Polsce – podsumowała minister Katarzyna Kęcka.
Obecnie projekty ustaw czekają na wpisanie ich do wykazu prac rządu. Następnie, zgodnie z procedurą legislacyjną, będą szeroko konsultowane.
Przeczytaj także: „(Po)myślmy o zmianach w ustawie podwyżkowej”, „Podwyżkowa beznadzieja”, „Niezdrowe nożyce”, „Problemem jest brak górnego limitu wynagrodzeń lekarskich” i „Ile w kieszeni medyka od lipca 2025 r.”.
Menedżer Zdrowia

