Premier traci cierpliwość i zapowiada konsekwencje w ochronie zdrowia
– Jeśli do wtorku nie otrzymam precyzyjnych rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, w środę podejmę decyzje, także personalne – zadeklarował premier Donald Tusk. Wskazał też obszary wymagające poprawy. W każdym z nich resort zdrowia już komunikował przygotowywane zmiany. Większość to plany.
Problemy, które wymienił szef rządu, to tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz wyśrubowane zarobki części lekarzy.
Centralna e-rejestracja
Premier Tusk wyjaśnił, że receptą na omijanie kolejek i dostawanie się do specjalistów „po znajomości” będzie centralna e-rejestracja. Szef rządu oczekuje, że zacznie ona działać najpóźniej do końca bieżącego roku. Jeśli tak się stanie, już w przyszłym roku do ortopedy, okulisty czy psychiatry będzie można zapisać się używając aplikacji w telefonie komórkowym.
Co oznacza, że resort zdrowia będzie musiał skrócić prace o trzy lata, bowiem pełne wdrożenie centralnej e-rejestracji zaplanowano na koniec 2029 roku.
Centralna e-rejestracja już działa, ale w ograniczonym zakresie. Zapisywać można się na mammografię, test HPV HR i wizyty u kardiologa. Od 1 sierpnia lista ta ma być poszerzona o zapisy do kilku kolejnych specjalistów.
Dane o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia
W przypadku kominowych zarobków lekarzy resort zapowiadał, że pierwszym krokiem będzie ustalenie, ile medycy faktycznie zarabiają. Teraz resort nie ma takich danych, bo informacje o wynagrodzeniach, które szpitale i przychodnie przekazują Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, są zanonimizowane. Tym samym Agencja nie może przypisać zarobków z różnych form zatrudnienia lub w różnych podmiotach do jednej osoby.
Ustawa, która to zmienia, czeka na podpis prezydenta. Nowelizacja pozwoli na zbieranie danych o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ).
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski w Sejmie odnosił się także do kwestii wprowadzenia ograniczenia czasu pracy medyków. Powiedział, że resort pracuje nad ustaleniem takiego limitu.
Resort ma też pomysł na ograniczenie zjawiska tzw. „lekarzy walizkowych”, czyli pracy medyków w wielu placówkach jednocześnie, często odległych od siebie, przy jednoczesnym braku jednego stałego miejsca zatrudnienia.
Przeczytaj też: „Krystyna Ptok: Problem wynagrodzeń pielęgniarek nie został rozwiązany”.

