Premier Tusk grozi decyzjami personalnymi. Minister zdrowia i szefostwo NFZ mają czas do 7 lipca
Koniec z salonikami VIP, koniec z zeszytami i omijaniem kolejek oraz z niesprawiedliwymi, wynikającymi z wad systemu kominami płacowymi – powiedział 3 lipca premier Donald Tusk, odnosząc się do sytuacji w Warszawskim Szpitalu Południowym. Stwierdził, że jeśli do wtorku nie otrzyma rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, w środę podejmie odpowiednie decyzje personalne.
– Zwróciłem się do pani minister zdrowia i do szefostwa NFZ o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach i które zostały w tak dramatyczny sposób zilustrowane sytuacją w Szpitalu Południowym – poinformował Tusk. – Nie mam żadnych wątpliwości, że kwestia tej placówki to w tej chwili już jest kwestia prokuratury oraz konsekwencji wynikających z przebiegu audytu i kontroli – powiedział.
– Dymisje na różnych szczeblach ludzi odpowiedzialnych za sytuację w Szpitalu Południowym już nastąpiły – łącznie z dzisiejszymi rezygnacjami dwóch pań wiceprezydent Warszawy. Dla rządu i dla mnie osobiście najważniejsze jest, żeby skutecznie zahamować i wyeliminować zwyrodnienia i nadużycia, które są nie tylko efektem złej woli pojedynczych lekarzy, ale są także efektem złego systemu – dodał.
Premier podkreślił, że dostęp do publicznej ochrony zdrowia musi być równy. Tłumaczył, że oczekuje „precyzyjnych kroków ze strony ministerstwa i NFZ”. Zaznaczył, że lekarze mają prawo do wysokich zarobków, ale „atmosfera będzie nie do zniesienia, jeśli będzie się okazywało coraz częściej, że niektórzy zarabiają grube miliony, bo nadużywają tego systemu”.
Przeczytaj także: „Nie tylko Szpital Południowy – NFZ kontroluje kolejne placówki”.

