Po specjalizacji, ale bez PES – trwa spór o prawo do egzaminu
Nawet 3761 lekarzy między 30. a 60. rokiem życia, którzy ukończyli szkolenie specjalizacyjne, ale nie zdało egzaminu, straciło możliwość przystąpienia do PES z powodu wprowadzonego w czasie pandemii ograniczenia czasowego – 5 lat. Wcześniej takiego ograniczenia nie było. Po apelach samorządu lekarskiego Ministerstwo Zdrowia wprowadziło do noweli ustawy o zawodzie lekarza pewne rozwiązanie. Zdaniem lekarzy – niewystarczające.
Do redakcji „Menedżera Zdrowia” napływają pisma od lekarzy, którzy nie znajdują uzasadnienia w ustawowym ograniczeniu czasowym możliwości zdawania państwowego egzaminu specjalizacyjnego.
Autorzy wskazują, że w dobie braku personelu medycznego i kryzysu finansowego w systemie ochrony zdrowia potencjalni specjaliści nie powinni byc marnowani, a środki finansowe wydane na ich szkolenie nie powinny „trafiać do śmietnika”. A tak odbierają oni uniemożliwienie lekarzom bezterminowego przystępowania do egzaminu PES.
Limity egzaminów – dla kogo kara?
– W nowożytnej Polsce, lekarze niezmiennie szkolili się na specjalistów i nie mieli ograniczeń czasu, w jakim przystąpią do egzaminu. W trakcie pandemii, w czasie, kiedy wielu lekarzy angażowało się w walkę z COVID-19, zrobiono „wrzutkę” do ustawy, która zmieniła z dnia na dzień dotychczasowe reguły gry. Lekarze, którzy przystępowali do szkolenia specjalizacyjnego z przekonaniem, że do egzaminu PES podejdą, jak będą do tego gotowi, nie dowiedzieli się, że to się zmieni. Zarówno urzędy wojewódzkie, jak i okręgowe izby lekarskie nie poinformowały o „zmianie koni w połowie brodu”, czyli reguł gry, jakie funkcjonowały od lat. Ograniczono możliwość złożenia PES przez 5 lat od zakończenia szkolenia specjalizacyjnego, zamykając nieodwracalnie (?) możliwość złożenia egzaminu, wyrzucając poza system specjalistyczny lekarzy, którzy zebrali wiedzę i doświadczenie, i marnując środki finansowe, jakich brakuje w systemie ochrony zdrowia – wskazuje jeden z lekarzy.
Ekspert, chcący pozostać anonimowym, wyjaśnia, że maturzysta który nie przystąpi do matury, nie jest zobowiązany do rozpoczynania nauki od pierwszej klasy. – Przyczyny nieprzystąpienia do PES były różne – od chorób, obowiązków rodzicielskich, sytuacji losowych po poczucie gotowości do przystąpienia do PES. Uzasadnienie „wrzutki” do ustawy były różne – np. dezaktualizacja wiedzy. Pytanie retoryczne – czy lekarz, który zda PES, nie udowadnia, że ma aktualną wiedzę? To dlaczego nie ma szans, by to udowodnić?
Problem dostrzegała Naczelna Rada Lekarska, która wnioskowała o odblokowanie możliwości składania PES wszystkim osobom, które ukończyły szkolenie specjalizacyjne – bez skutku.
Lekarz podaje także dane pozyskane z Centrum Egzaminów Medycznych. Zgodnie z nimi problem ma dotyczyć czynnych zawodowo lekarzy między 30. a 60. r.ż. w liczbie 1955 lekarzy w 2024 r., 3332 w 2025 r., a na 2026 r. prognozowana jest liczba 3761 lekarzy.
NRL krytycznie o zmianach
Samorząd lekarski jeszcze w marcu zwrócił się do Prezydenta RP o poparcie działań samorządu lekarskiego zmierzających do zmiany przepisów, tak aby umożliwić przystąpienie do PES lekarzom i lekarzom dentystom, którym upłynął 5-letni okres na zaliczenie PES po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego, zwłaszcza w uzasadnionych przypadkach.
Jednocześnie docelowo Naczelna Rada Lekarska opowiedziała się za odejściem od sztywnego limitu, podkreślając, że przepisy powinny uwzględniać realne sytuacje życiowe i zawodowe lekarzy, zamiast automatycznie wykluczać ich z możliwości uzyskania specjalizacji.
Ministerstwo Zdrowia wskazuje furtkę
Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na apele lekarzy, chcąc złagodzić rygoryzm wprowadzonych ograniczeń, w nowelizowanej ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty wprowadza pewne „łagodzące” rozwiązania.
Po zmianach lekarz, który nie przystąpił do PES w wymaganym okresie albo nie zdał tego egzaminu, nie będzie już musiał przechodzić ponownie całego szkolenia specjalizacyjnego. Wystarczy, jak ukończy wszystkie kursy przewidziane w aktualnie obowiązującym programie specjalizacji w danej dziedzinie. Dzięki takiemu rozwiązaniu – jak podaje resort zdrowia – lekarz będzie mógł zaktualizować wiedzę medyczną.
Jest jednak warunek – lekarz powinien odbyć wszystkie kursy w okresie trzech lat od dnia rozpoczęcia pierwszego z nich. Jeśli spełni ten warunek, ponownie uzyska możliwość przystąpienia do egzaminu PES, z tym jednak wyjątkiem, że szanse te zostaną ograniczone do czterech kolejnych sesji.
Z takim podejściem nie zgadza się nasz lekarz.
Jak wyjaśnia, „pomysł, by wprowadzić obowiązek ponownego odbycia wszystkich kursów specjalizacyjnych, jest chybiony. Tych kursów jest kilkanaście – zależnie od specjalizacji – a niektóre odbywają się tylko raz do roku. Wszystkie są oblegane i szanse na zapisanie się na nie są niewielkie, bo chętnych jest więcej niż miejsc. Problem nasili się w związku ze stałym zwiększaniem liczby absolwentów uczelni medycznych”.
Negatywnie proponowaną zmianę oceniła również NRL, która określiła ją „wyrazem nadmiernego rygoryzmu i formalizmu, który podważa wysiłek lekarza związany z realizacją i ukończeniem szkolenia specjalizacyjnego, nie uwzględnia także sytuacji życiowych czy losowych, które mogły stać na przeszkodzie w przystąpieniu do egzaminu PES z wynikiem pozytywnym”.
Przeczytaj także: „Postulat prezydium NRL – zniesienie limitów w PES”.
