Spór o skuteczność systemu odpowiedzialności zawodowej lekarzy
Sejmowa Komisja Zdrowia odroczyła do września posiedzenie dotyczące problemów proceduralnych w postępowaniach z zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i skuteczności systemu odpowiedzialności zawodowej. Posłowie, którzy wzięli udział w posiedzeniu mówili o ignorancji, skandalu, braku podstawowych danych i obawach o bezpieczeństwo pacjentów.
Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia 29 lipca wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka przypomniała, że ustawa o izbach lekarskich z 2 grudnia 2009 r. określa kompetencje samorządu zawodowego lekarzy, jego organów oraz zasady ich funkcjonowania, jak też kompetencje ministra zdrowia wobec organów samorządu lekarskiego. Stosownie do przepisów tej ustawy samorząd jest niezależny w wykonywaniu swoich zadań i podlega tylko przepisom prawa. Tłumaczyła, że do podstawowych zadań samorządu lekarzy należy ustanawianie zasad etyki lekarskiej oraz dbanie o ich przestrzeganie, a także sprawowanie pieczy nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu lekarza.
Kęcka podkreśliła, że przepis art. 4 ustawy nakłada na lekarzy obowiązek wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz należytą starannością. Z kolei zgodnie z art. 53 ustawy członkowie izb lekarskich podlegają odpowiedzialności zawodowej za przewinienia zawodowe polegające na naruszeniu zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza.
Postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej toczy się niezależnie od postępowania karnego lub postępowania dyscyplinarnego dotyczącego tego samego czynu.
Postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej obejmuje: czynności sprawdzające, postępowanie wyjaśniające, postępowanie przed sądem lekarskim, postępowanie wykonawcze.
– W tym miejscu warto zauważyć, że uznanie od 2010 roku pokrzywdzonego za stronę postępowania wyrównało formalno-prawne uprawnienia pokrzywdzonego w ramach postępowania w stosunku do statusu lekarza. Zgodnie z artykułem 97 ustawy strony postępowania, to jest pokrzywdzony oraz lekarz w stosunku, do którego wydano prawomocne orzeczenie, mogą wnieść od prawomocnego orzeczenia kasację do Sądu Najwyższego za pośrednictwem Naczelnego Sądu Lekarskiego – powiedziała wiceminister Kęcka.
Ustawodawca analogicznie nadal uprawnienia ministrowi zdrowia i prezesowi Naczelnej Rady Lekarskiej, którzy wnoszą kasację do Sądu Najwyższego za pośrednictwem Naczelnego Sądu Lekarskiego.
Rocznie do MZ trafiają dziesiątki skarg na sądownictwo lekarskie
Jak przekazała Katarzyna Kęcka, z publikowanych przez samorząd lekarski rocznych sprawozdań z działalności Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wynika, że wydano:
– w 2023 roku 877 orzeczeń i postanowień,
– w 2024 roku– 937 orzeczeń i postanowień,
– w 2025 roku – 1102 orzeczeń i postanowień.
Z kolei ze sprawozdań rocznych z działalności Naczelnego Sądu Lekarskiego wynika, że w 2023 roku Naczelny Sąd Lekarski wydał 319 orzeczeń i postanowień, a w 2024 roku– 378.
– W odniesieniu do kwestii kompetencji ministra zdrowia należy zauważyć, że ustawa o izbach lekarskich przyznaje ministrowi jedynie prawo do wniesienia kasacji od prawomocnego orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego kończącego postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Takie samo uprawnienie przysługuje przy tym stronom postępowania oraz prezesowi NRL – wskazała Kęcka.
Zaznaczyła, że do resortu zdrowia każdego roku trafia od kilkunastu do kilkudziesięciu skarg na działalność rzeczników odpowiedzialności zawodowej lekarzy i sądów lekarskich. Najczęściej dotyczą one wymagań formalnych, na przykład w zakresie trybu przekazywania dokumentów do sprawy stawianych przez rzeczników dyscyplinarnych, wnoszących o ukaranie lekarza, jak też długotrwałości postępowań i zbyt krótkich (zdaniem skarżących) okresów przedawnienia.
– Występują również kampanie mailingowe w obronie lekarzy stających przed sądami lekarskimi z zarzutem stosowania terapii niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną – mówiła wiceminister.
Kęcka przypomniała, że samorząd lekarski jest jednym z trzech samorządów zawodowych w kraju, który otrzymuje z budżetu państwa dotację celową, między innymi na pokrycie kosztów wykonywania określonych zadań, z zakresu odpowiedzialności zawodowej.
W 2025 roku kwota dotacji przekazana przez Ministerstwo Zdrowia z tytułu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów wynosiła 2 928 299 zł, w tym 416 300 zł dla Naczelnej Izby Lekarskiej i 2 511 990 zł dla okręgowych izb lekarskich.
Skargi pacjentów a wnioski o ukaranie lekarzy. Raport RPP
Przedstawiciel Rzecznika Praw Pacjenta podał dane dotyczące liczby skarg na lekarzy oraz odsetka liczby wniosków o ukaranie. Podkreślił, że takich wniosków wpływa bardzo mało.
Przykładowo do okręgowej izby lekarskiej w Gorzowie Wielkopolskim w 2023 r. wpłynęło 147 skarg pacjentów, z czego jeden wniosek o ukaranie, co stanowi 0,7 proc. wszystkich skarg pacjentów. W Kielcach na 353 skarg pacjentów wniesiono tylko 9 wniosków o ukaranie (2,5 proc.). W Szczecinie - 559 skarg i 21 wniosków o ukaranie (3,8 proc.). W innych izbach, np. w Krakowie wnioski o ukaranie stanowiły 25 proc., w Opolu 19 proc. We wskazanym okresie ogólna średnia procentowa liczba wniosków o ukaranie wynosiła 13. Dla porównania, zgodnie z danymi z okręgowych izb radców prawnych, średnia ta wynosiła 21.
W ciągu czteroletniego okresu objętego analizą RPP podał, że samorząd lekarski orzekł pięć kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i jedną karę zawieszenia prawa. W tym samym okresie samorząd radcowski orzekł 46 kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i 101 kar zawieszenia.
Jeżeli chodzi o Naczelny Sąd Lekarski – wpłynęło 150 odwołań pacjentów, z czego 39 zakończyło się dla pacjentów korzystnie. W tym samym okresie wpłynęło 386 odwołań lekarzy od orzeczeń. 200 zakończyło się dla nich korzystnie.
Coraz mniej osób chce orzekać przez powszechne groźby i hejt
Sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej Piotr Winciunas podkreślił, że samorząd podejmuje liczne działania mające na celu wzmocnienie ochrony rzeczników i sędziów.
– W postępowaniach, które prowadzimy szczególnie w sprawach dotyczących zarzutów, jakie stawiane są lekarzom za leczenie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną – chodzi o sprawy antyszczepionkowe, receptomatów, handlu zwolnieniami lekarskimi, handlu receptami - widzimy falę hejtu. Dotyczy to zwłaszcza osób orzekających w tych sprawach, które wydają orzeczenia skazujące. Mamy nawet groźby karalne kierowane do rzeczników i sędziów sądów okręgowych czy też Naczelnego Sądu Lekarskiego – powiedział Winciunas.
Odnosząc się do przewlekłości postępowań tłumaczył, że wynika to z licznych wniosków obrońców lekarzy o wyłączenie składu orzekającego w danej sprawie, co prowadzi do wyznaczania kolejnych terminów rozpraw.
– Widzimy możliwość zoptymalizowania pracy pionu odpowiedzialności zawodowej. Rozpoczęliśmy w tym roku prace dotyczące wprowadzenia etatyzacji rzeczników czy też w mniejszym stopniu sędziów sądów lekarskich. Chcemy, żeby te osoby, które orzekają, prowadzą postępowania miały możliwość zatrudniania w pionie odpowiedzialności zawodowej i być osobami przeszkolonymi m.in. w procedurach dotyczących postępowania karnego – tłumaczył sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej.
Zaznaczył, że spada liczba osób zainteresowanych pracą w pionie odpowiedzialności z uwagi na „powszechne groźby i hejt skierowany w stosunku do osób prowadzących te postępowania”.
Winciunas wskazał również, że pięcioletni okres przedawnienia karalności, jest okresem zbyt krótkim.
– Przekazaliśmy do Ministerstwa Zdrowia zmiany, które chcielibyśmy już wprowadzić. Chodzi o zmniejszenie składu orzekającego Naczelnego Sądu Lekarskiego. Obecnie w składzie musi znajdować się pięciu sędziów. Chcielibyśmy też wydłużenia okresu przedawnienia do lat 8 – powiedział Winciunas. Zmiany miałby dotyczyć także rejestru ukaranych lekarzy i lekarzy dentystów.
– Chcielibyśmy, aby prelogatywę wykonywania prawomocnych orzeczeń sądów przejął prezes Naczelnej Rady Lekarskiej – dodał przedstawiciel NRL.
– Otrzymaliśmy zaproszenie od wiceministra Tomasza Maciejewskiego w sprawie utworzenia wspólnego zespołu z przedstawicielami resortu zdrowia oraz ekspertami z zakresu odpowiedzialności zawodowej dotyczącego zmian w ustawie o izbach lekarskich – przekazał Winciunas.
„Nie uzyskaliśmy konkretnych informacji”
Józefa Szczurek-Żelazko uznała, że otrzymana informacja na temat oceny skuteczności systemu odpowiedzialność lekarzy ze strony wiceminister Katarzyny Kęckiej, to nie jest „rzetelna ocena funkcjonowania tego systemu”.
– Nie znaleźliśmy konkretnych odpowiedzi na pytania – powiedziała posłanka.
– Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to, jak wyglądają te procedury, ile postępowań kończy się ukaraniem lekarzy, ile spraw uległo przedawnieniu, ile trwa przeciętne postępowanie, czy pacjenci rzeczywiście mogą liczyć na szybkie i skuteczne rozpatrzenie skarg. Bez szczegółowych danych trudno jest mówić o skuteczności systemu – powiedziała Szczurek-Żelazko.
– Jestem zmartwiona tym poziomem informacji. Powinniśmy dostać bardziej szczegółowe dane i fakt, że ich nie ma jest niepokojący z perspektywy bezpieczeństwa pacjentów – powiedziała posłanka Razem Marcelina Zawisza.
Rozczarowany informacjami ministerstwa był także poseł Bolesław Piecha (PiS).
– Jedyna rzecz, którą nam pani minister nakreśliła, to że robi się jakieś przepisy dotyczące regulacji instytucji mediacji. To za mało. Mediacja powoduje to, że można pieniędzmi załatwić sprawę ewidentnego przestępstwa – powiedział Piecha.
„Ignorowanie Komisji Zdrowia, Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta”
W podobnym tonie wypowiedział się Patryk Wicher (PiS).
– Większość informacji, które chcą uzyskać posłowie wymaga obecności osoby odpowiedzialnej za to orzecznictwo. Słyszałem, że były problemy z zaproszeniem Naczelnej Izby Lekarskiej. Brak tej osoby jest skandaliczne – jest to ignorowanie komisji zdrowia i Ministerstwa Zdrowia – powiedział Wicher, składając wniosek formalny o odroczenie posiedzenia i zaproszenie osób odpowiedzialnych za prowadzenie postępowań w izbie lekarskiej, aby przekazały rzetelne dane.
– Powinniśmy wprowadzić poprawę do ustawy, aby izba miała obowiązek corocznego raportowania do ministerstwa pełnych danych o odpowiedzialności zawodowej
– Skandalem jest , żeby Ministerstwo Zdrowia i Rzecznik Praw Pacjenta takich podstawowych informacji nie miało – powiedział poseł Wicher.
Piotr Winciunas podkreślił, że co roku NRL przekazuje do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów szczegółowe informacje dotyczące postępowań w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej.
– Wszystkie sprawozdania, zarówno Naczelnego Sądu Lekarskiego, Naczelnego Rzecznika i Okręgowych Sądów Lekarskich, są dostępne publicznie na stronie internetowej Naczelnej Izby Lekarskiej – wskazał sekretarz NRL.
Wniosek o odroczenie posiedzenia został przyjęty przez Komisję Zdrowia.
Relacja z posiedzenia na stronie Sejmu: https://www.sejm.gov.pl/
Przeczytaj także: „NIL wszczęła czynności w sprawie patologa ze Szpitala Południowego”, „Zakaz łączenia pracy na politycznych sztandarach”
