Lekarze chcą rozmawiać z premierem o wynagrodzeniach
Naczelna Rada Lekarska skierowała do premiera Donalda Tuska list z prośbą o spotkanie. To reakcja na decyzję rządu, który 16 czerwca przyjął w przyspieszonym tempie projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków na podstawie ich numerów PESEL.
Jak dowiedziało się RMF FM, w piśmie do szefa rządu Łukasz Jankowski, prezes NRL, nawiązuje do słów, które padły przed posiedzeniem rządu (w trakcie którego przyjęto projekt).
„W nawiązaniu do złożonej przez pana premiera w dniu dzisiejszym deklaracji dotyczącej zamiaru przeprowadzenia reformy systemu ochrony zdrowia we współpracy z samorządem lekarskim, uprzejmie zwracam się z wnioskiem o wyznaczenie terminu spotkania. Jestem przekonany, że bezpośrednie spotkanie stworzyłoby możliwość merytorycznej wymiany poglądów oraz omówienia kluczowych kwestii związanych z planowanymi działaniami w obszarze ochrony zdrowia” – czytamy.
Przypomnijmy, że premier Tusk, mówiąc o planie przyjęcia projektu, nawiązał do głośnej sprawy Dawida Kacprzyka, warszawskiego lekarza i jednocześnie radnego dzielnicowego, którego zarobki w ubiegłym roku sięgnęły prawe 1,6 mln zł. Medyk ma 28 lat i jest w trakcie robienia specjalizacji. Z informacji podawanych przez media wynika, że jego głównym miejscem pracy jest Szpital Południowy w Warszawie.
– To coś niepokojącego – stwierdził premier, informując o tym, że sprawą już zajmuje się prokuratura. – Problem polega na tym, że w dotychczasowym systemie ochrony zdrowia instytucje nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są zanonimizowane – dodał. Całą wypowiedź szefa rządu można usłyszeć w tekście „Kontrola zarobków lekarzy”.
Tusk tłumaczył, że nowe przepisy przyjęte przez rząd (muszą jeszcze przejść przez Sejm i Senat oraz zyskać podpis prezydenta) pomogą w przeciwdziałaniu sytuacjom takim, jak ta związana z warszawskim lekarzem.
Projekt umożliwi pozyskiwanie dokładniejszych danych o wynagrodzeniach pracowników medycznych przez ministra zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Ma to pozwolić na prowadzenie dokładniejszych analiz, jak koszty wynagrodzeń wpływają na koszty świadczeń zdrowotnych, i lepiej planować finansowanie ochrony zdrowia.
Chodzi m.in. o koszty pracy personelu medycznego i strukturę zatrudnienia. Analizy na podstawie zebranych danych będą obejmować też pracę medyków w wielu miejscach, a także „relacje między formą zatrudnienia a faktycznym zaangażowaniem w realizację świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.
Przyjęte przez rząd rozwiązanie ma stanowić podstawę do dalszych prac. Mają dotyczyć regulacji „wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych finansowanych ze środków publicznych, na podstawie pozyskanych danych”.
Przeczytaj także: „Kontrola szpitali w związku z zarobkami miejskiego radnego”.
