Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Rzeczpospolita

Darmowe, czyli coraz droższe – leki dla seniorów

123RF

Od 0,5 do nawet 1,8 mld złotych mogą przynieść zmiany w refundacji bezpłatnych leków dla osób powyżej 65. roku życia.

Wynika to z analizy Narodowego Funduszu Zdrowia, do której dotarła „Rzeczpospolita”.

Program darmowych medykamentów dla seniorów generuje coraz wyższe wydatki, mimo że liczba korzystających z niego pacjentów nie rośnie w tak szybkim tempie. Z tego powodu od dłuższego czasu trwa dyskusja o konieczności modyfikacji dotychczasowego modelu. Chodzi o recepty z uprawnieniem „S”, czyli bezpłatne preparaty wydawane w aptekach osobom, które ukończyły 65. rok życia. Z ustaleń dziennika wynika, że taki krok planuje w najbliższym czasie Ministerstwo Zdrowia.

W ubiegłym roku łączny koszt tego projektu – połączonego z bezpłatnymi lekami dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia oraz kobiet w ciąży – wyniósł 3,7 mld zł. Dla porównania: w 2024 roku było to 3 mld zł, a w 2023 roku około 1,5 mld zł.

Koszty rosną z każdym rokiem

Darmowe leki przysługują seniorom od dekady – początkowo system obejmował wyłącznie osoby powyżej 75. roku życia, a w 2023 r. rozszerzono go na grupę osób powyżej 65. roku życia. Od tamtej pory liczba przepisywanych bezpłatnie opakowań systematycznie rosła, osiągając w 2025 r. poziom 140,9 miliona sztuk. Równolegle zwiększała się średnia wartość refundacji NFZ przypadająca na jedno opakowanie – z 54,3 zł w 2024 r. do 64,6 zł w 2025 r. To oficjalne dane z marcowego raportu Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z dokumentu wynika, że w ubiegłym roku z programu skorzystało 7,2 mln pacjentów (wzrost o 3,2 proc. w stosunku do 2024 r.). W tym samym okresie wartość refundacji recept „S” wzrosła znacznie gwałtowniej – aż o 23,4 proc.

– Program jest bardzo kosztowny i na jego realizację potrzeba coraz więcej pieniędzy z budżetu NFZ – mówi Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Ekspert w rozmowie z „Rzeczpospolitą” tłumaczy, że wpływ na to ma kilka czynników, nie tylko dopisanie młodszych seniorów. W ostatnich latach lista darmowych medykamentów wydłużyła się z kilkuset do około 3,7 tysiąca pozycji. Ponadto od lutego 2025 r. takie recepty mogą wystawiać lekarze wszystkich specjalizacji – również w prywatnych gabinetach, a nie tylko w ramach kontraktu z NFZ. Dodatkowo można je przepisywać na roczną kurację, co pozwala pacjentom na jednorazowe wykupienie nawet czteromiesięcznego zapasu.

– Wprowadzenie uprawnień dodatkowych w postaci darmowych leków dla populacji powyżej 75. roku życia, a następnie rozszerzenie jej na więcej niż 65 lat każdorazowo w formie szerokiej listy, wymaga ewaluacji i oceny efektywności takiego podejścia – podkreślają autorzy analizy.

Wyzwanie: obniżyć koszty i zachować dostępność

Na czym w praktyce polega problem z obecną listą?

W uproszczeniu – znajdują się na niej preparaty o identycznym działaniu i dawce, ale pochodzące od różnych producentów i bardzo różniące się ceną. W efekcie NFZ pokrywa w całości koszt zarówno najtańszego zamiennika (leku generycznego), jak i najdroższego leku oryginalnego.

Jako przykład „Rzeczpospolita” podaje w raporcie popularne leki przeciwzakrzepowe (substancja Rivaroxabanum, dawka 15 mg, 42 tabletki). Najtańsza opcja kosztuje budżet państwa 65,45 zł za opakowanie, natomiast najdroższa aż 370,07 zł – mimo że oba produkty działają dokładnie tak samo i oba są w pełni refundowane.

NFZ proponuje trzy warianty zmian na liście „S”.

Ich celem jest wprowadzenie mechanizmów konkurencji cenowej przy jednoczesnym zachowaniu pełnej dostępności bezpłatnego leczenia dla pacjentów:

  • Wariant pierwszy: NFZ finansuje lek do wysokości limitu (odpowiednik najtańszego preparatu), a jeśli pacjent wybierze droższy zamiennik, dopłaca różnicę z własnej kieszeni.
  • Wariant drugi: Wprowadzenie tzw. korytarza cenowego – stopniowe zmniejszanie poziomu refundacji z 150 proc. ceny najtańszego leku do 100 proc. w ciągu pięciu kwartałów.
  • Wariant trzeci: Uwzględnienie różnych wskaźników rynkowych, w tym ceny zbytu netto.

Wszystkie te opcje przeanalizowano pod kątem trzech możliwych reakcji pacjentów – od braku zmiany nawyków, przez masowe przechodzenie na najtańsze odpowiedniki, aż po wybór najdroższych opcji. W zależności od ostatecznie wdrożonego scenariusza, planowane cięcia i uszczelnienie systemu mogą przynieść funduszowi oszczędności rzędu od 500 mln zł do nawet 1,8 mld zł.

Przeczytaj także: „Nowy wykaz leków wyłączonych z procedury ratunkowej”.

Menedzer Zdrowia linkedin

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Marek Tomków NRA Naczelna Rada Aptekarska NFZ Narodowy Fundusz Zdrowia Ministerstwo Zdrowia lek leki bezpłatne leki dla seniorów darmowe leki refundacja leków zmiany w refundacji leków recepty dla seniorów lista bezpłatnych leków oszczędności budżetowe ceny leków pacjenci powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia pacjenci powyżej siedemdziesiątego piątego roku życia leki generyczne zamienniki leków limit finansowania leków korytarz cenowy ochrona zdrowia w Polsce polityka lekowa