Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Młodzi nie robią ich wcale, mężczyźni czekają na objawy

123RF

27 proc. Polaków unika badań profilaktycznych, 28 proc. odkłada je na później, 24 proc. robi tylko wtedy, gdy zaleci to lekarz, a zaledwie 21 proc. badania planuje z kalendarzem. Najgorzej w tym zestawieniu wypadają młode osoby i mężczyźni: aż 46 proc. osób w wieku 18–24 lata nie wykonuje badań onkologicznych wcale, a regularnie bada się tylko 16 proc. mężczyzn wobec 25 proc. kobiet – wynika z raportu „Badanie, które daje czas”.

– W praktyce klinicznej widzimy, że świadomość pacjentów jest coraz wyższa, ale sama wiedza nie tworzy nawyku. Największą barierą bywa logistyka: terminy, skierowania i brak jasnego planu badań. Jeśli pacjent wychodzi z gabinetu z konkretną rekomendacją i od razu ma zaproponowany termin, prawdopodobieństwo wykonania badania rośnie wielokrotnie. Dlatego tak ważne są rozwiązania koordynowane i „jedno miejsce – jeden proces”. Wczesna diagnostyka faktycznie zmienia rokowanie, ale musi być osiągalna w codzienności – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Dobruch-Sobczak, radiolog i konsultant medyczny z Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med.

Cztery postawy wobec profilaktyki

W raporcie enel-med „Badanie, które daje czas” zostały wytypowane cztery postawy pacjentów różniących się między sobą podejściem do wykonywania badań w kierunku chorób onkologicznych oraz ich krótkie charakterystyki wraz z kluczowymi barierami i motywatorami.

  • Unikający. 27 proc. Polaków nigdy nie wykonywało badań w kierunku chorób onkologicznych i wychodzi z założenia, że ich ten temat to nie dotyczy. W tej grupie jest najwięcej osób młodych (46 proc. osób w wieku 18–24 lata), mieszkańców wsi (32 proc.) i osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (33 proc.). To właśnie oni najczęściej w ogóle nie wykonują badań onkologicznych, mają najniższą wiedzę o profilaktyce i najczęściej uważają, że skoro nic nie boli, to nie ma tematu.
  • Odkładacze. To 28 proc. badanych – osoby, które nie negują sensu profilaktyki, ale ciągle przesuwają ją na później. W tej grupie nadreprezentowani są mężczyźni (32 proc.). Obok braku objawów mocno działają tu też koszty i lęk przed diagnozą. To właśnie ta postawa najlepiej pokazuje, że problemem nie jest tylko brak wiedzy, lecz także odwlekanie decyzji zdrowotnych mimo świadomości ryzyka.
  • Zależni od lekarza. W tej grupie znajduje się co czwarty Polak (24 proc.). Oni badają się przede wszystkim wtedy, gdy usłyszą wyraźne zalecenie w gabinecie. Ta postawa częściej występuje wśród osób 55+ (31 proc.). To ważny sygnał, że dla dużej części pacjentów lekarz wciąż pozostaje przełącznikiem, który uruchamia działanie. Bez konkretnej rekomendacji i prostego planu badań profilaktyka schodzi na dalszy plan.
  • Planerzy. Osoby, które planują i robią badania regularnie, najlepiej orientują się w profilaktyce i najrzadziej odkładają zdrowie na później. Takich planerów mamy 21 proc. w naszej populacji. Częściej są to kobiety niż mężczyźni (25 proc. vs. 16 proc.), a także osoby po 55. roku życia (27 proc.). To właśnie ten segment pokazuje, że profilaktyka działa najlepiej wtedy, gdy staje się nawykiem, a nie reakcją na objawy. Niestety jest to najmniej liczna grupa.

Młodzi dorośli obu płci i mężczyźni białymi plamami

Wyniki badania pokazują, że wejście w dorosłość nie oznacza jeszcze wejścia w profilaktykę, bo najbardziej niepokojąco wypadają dziś młodzi dorośli.

W grupie 18–24 lata aż 46 proc. osób zadeklarowało, że nigdy nie wykonało badań onkologicznych. To także grupa najbardziej zagubiona: 38 proc. młodych mówi wprost, że nie wie, jakie badania pozwalają wykrywać najczęstsze nowotwory.

Drugą dużą białą plamą profilaktyki onkologicznej są mężczyźni. Regularnie bada się tylko 16 proc. z nich, a 29 proc. nie wykonuje badań onkologicznych w ogóle. Różnice nie dotyczą wyłącznie nastawienia, ale też wejścia w nawyk profilaktyki ogólnej.

Mężczyźni częściej wykonują badania nie wcześniej, niż „gdy coś się dzieje”. 36 proc. z nich decyduje się na wizytę u specjalisty, np. urologa czy kardiologa dopiero wtedy, gdy pojawią się niepokojące objawy zdrowotne. Wśród kobiet ten odsetek jest niższy i wynosi 26 proc. Częściej wskazują także brak wiedzy o profilaktyce nowotworowej jako barierę badań (18 proc. vs. 11 proc. wśród kobiet).

– Profilaktyka chorób nowotworowych u mężczyzn to obszar, w którym konsekwencje zwlekania są szczególnie wyraźne. W Polsce rak prostaty jest jednym z najczęściej rozpoznawanych nowotworów złośliwych u mężczyzn, co rok diagnozuje się go u ponad 20 tys. z nich, a choroba ta odpowiada za ok. 5,5 tys. zgonów rocznie, co stanowi znaczną część wszystkich przypadków onkologicznych w tej grupie. Wciąż zbyt wielu mężczyzn trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana i stała się powodem dolegliwości, co ogranicza skuteczność leczenia i pogarsza rokowanie. Dlatego kluczowe jest upraszczanie komunikatów i tworzenie łatwych ścieżek dostępu do badań, które nie wymagają wielu wizyt, decyzji czy dużej ilości czasu. Rekomendacja lekarza, programy profilaktyczne w miejscu pracy oraz jasna informacja o tym, co, kiedy i gdzie należy zrobić, mogą przełamać opór przed wejściem w system profilaktyki. Mężczyzna powinien mieć poczucie, że wykonanie badania jest proste, zrozumiałe i możliwe do wkomponowania w codzienne życie, ponieważ wcześniejsze wykrycie nowotworu często daje znacznie większe szanse na pełne wyleczenie – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Jakub Dobruch, urolog i konsultant medyczny Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med.

Przeczytaj także: „Z profilaktyką jesteśmy w ogonie Europy”, „Profilaktyka w miejscu pracy nadal jest wyjątkiem” i „Profilaktyka, diagnostyka i zdrowy styl życia – na to trzeba stawiać”.

Menedzer Zdrowia facebook

Źródło:
enel-med
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: rak profilaktyka badania młodzież mężczyźni Katarzyna Dobruch-Sobczak Jakub Dobruch