Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Reumato(nie)logiczna mapa ►

123RF

Nowe kryteria kwalifikacji do sieci szpitali, oparte na ministerialnej mapie potrzeb na lata 2022–2026, promują absurdalne limity ilościowe. Jeśli te wymogi zaczęłyby obowiązywać, z 74 oddziałów reumatologii w Polsce zostałoby zaledwie 13.

  • Algorytm zamiast medycyny: Nowe kryteria mogą stać się podstawą do wyeliminowania z finansowania ponad 80 proc. oddziałów reumatologicznych w kraju
  • „Menedżer Zdrowia” publikuje listę szpitali, których oddziały zostaną zakwalifikowane do sieci na nowych zasadach, wykaz placówek zagrożonych likwidacją i mapę z ocalałymi ośrodkami
  • Drastyczne cięcia oznaczałyby powstanie ogromnych „białych plam” – pacjenci ze ściany wschodniej czy Pomorza zostaną całkowicie pozbawieni opieki stacjonarnej w swoich regionach
  • O tym mówiono 15 lipca w Sejmie podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Reumatycznych
  • Decydenci, wybitni klinicyści i pacjenci spotkali się, by porozmawiać o przyszłości. Debata szybko zmieniła się jednak w zderzenie z fatalnymi perspektywami – w poniższym tekście szczegółowo opisujemy część dotyczącą rządowych map

Omówienie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw Chorób Reumatycznych z 15 lipca zacznijmy od wspomnianej mapy potrzeb zdrowotnych (inne wątki omówimy w „Menedżerze Zdrowia” wkrótce).

Dzień wcześniej Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy komponent mapy potrzeb zdrowotnych 2022–2026 dotyczący schematu zabezpieczenia opieki szpitalnej, który jest uzupełnieniem obowiązującego dokumentu o wyniki analiz związanych z dostępnością świadczeń i ma stanowić podstawę przy planowaniu reform w ochronie zdrowia.

Prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego prof. Zbigniew Żuber nie krył oburzenia mapą i nowymi kryteriami kwalifikacji do sieci szpitalnej (system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej – PSZ).

Kryteria przetrwania

W ministerialnym dokumencie jako wymogi kwalifikacyjne wskazano:

  • Co najmniej 1000 hospitalizacji rocznie z rozpoznaniem głównym związanym z chorobami zapalnymi.
  • Co najmniej 300 hospitalizacji rocznie związanych z chorobami układowymi tkanki łącznej (grupy JGP: H90, H96C i H96D).
  • Realizacja programów lekowych (przez oddział lub przykliniczną poradnię) w zakresie reumatologii obejmujących: reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS), zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK) oraz łuszczycowe zapalenie stawów (ŁZS).
  • Co najmniej 120 pacjentów objętych wybranymi programami lekowymi w zakresie reumatologii (wymienionymi wyżej: reumatoidalne zapalenie stawów, młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, łuszczycowe zapalenie stawów).
  • Realizacja co najmniej jednego dodatkowego reumatologicznego programu lekowego.

Prof. Zbigniew Żuber głośno mówił o zaniepokojeniu i zbulwersowaniu środowiska medycznego.

Fragment posiedzenia poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.

Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/26BB87.

– Nikt z nami, jako Polskim Towarzystwem Reumatologicznym, tego nie skonsultował. Nie wiemy, z kim te plany uzgadniano – alarmował.

Ekspert wyliczał, że kryterium liczby hospitalizacji spełnia zaledwie 13 z 74 placówek w całym kraju. Pozostałe 61 (czyli aż 82,4 proc. oddziałów) zostanie z automatu odciętych od finansowania.

Tabela 1. Świadczeniodawcy zakwalifikowani do sieci szpitali – według nowych kryteriów.

Szpital Specjalistyczny im. Józefa Dietla w Krakowie znajduję się w dwóch tabelach. Związane jest to z tym, że część podmiotu przy ul. Skarbowej spełnia kryteria, a ta przy ul. Focha 33 już nie.

Mapa 1. Świadczeniodawcy zakwalifikowani do sieci szpitali – według nowych kryteriów.

Tabela 2. Świadczeniodawcy niezakwalifikowani do sieci szpitali – według nowych kryteriów.

Szpital Specjalistyczny im. Józefa Dietla w Krakowie znajduję się w dwóch tabelach. Związane jest to z tym, że część podmiotu przy ul. Skarbowej spełnia kryteria, a ta przy ul. Focha 33 już nie.

Dyskryminujące limity i absurdalne wymogi dla dzieci

Dlaczego doszło do tak drastycznego odsiania podmiotów leczniczych?

Zdaniem lekarzy urzędnicy przyjęli kuriozalne, całkowicie oderwane od specyfiki tej dziedziny kryteria ilościowe. Inaczej niż w innych specjalnościach, w mapach zapisano, że warunkiem utrzymania się oddziału reumatologicznego dla dorosłych w sieci jest realizacja minimum 1000 hospitalizacji rocznie.

– Dlaczego zostaliśmy potraktowani po raz kolejny jako dyscyplina, która właściwie jest niepotrzebna? – pytał retorycznie prof. Zbigniew Żuber, wskazując na rażącą dysproporcję.

Podczas gdy od reumatologii wymaga się 1000 hospitalizacji rocznie, dla oddziałów o podobnym profilu i zbliżonej liczbie ośrodków – takich jak nefrologia, dermatologia czy gastroenterologia – próg ten ustalono na poziomie zaledwie 500. To oznacza, że reumatologia została ukarana dwukrotnie wyższą normą.

W reumatologii dziecięcej, która leczy około 8–10 proc. pacjentów z chorobami reumatycznymi, sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna. Ministerstwo Zdrowia wykazało w mapach tylko 10 ośrodków (podczas gdy w kraju działa ich 14), narzucając im nierealny próg 400 hospitalizacji rocznie. To niemal tyle samo, ile wynosi norma dla dorosłej gastrologii czy nefrologii.

Pacjenci bez opieki w regionach

Konsekwencją tych urzędniczych kalkulacji będzie całkowita rezygnacja z leczenia chorych w ich regionach i skazanie ich na przymusową migrację.

O wizji „białych plam” na mapie Polski mówiła wiceprezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego prof. Magdalena Krajewska-Włodarczyk.

Fragment posiedzenia poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.

Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/26BB87.

Prof. Magdalena Krajewska-Włodarczyk przyznała, że... się boi.

– Jeśli nowe kryteria byłyby podstawą przy planowaniu zmian w szpitalnictwie, to reumatologia w północnej Polsce i na ścianie wschodniej po prostu przestanie funkcjonować. Na Pomorzu zostanie tylko jeden oddział szpitalny. Województwa podlaskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie zostaną całkowicie pozbawione szpitalnego zaplecza reumatologicznego. Innym przykładem jest województwo zachodniopomorskie, równie wielkie, gdzie zaplanowano tylko 14 poradni. Nasi pacjenci po prostu nie trafią do ośrodków, które mogłyby ich leczyć. Chory z Giżycka nie będzie przyjeżdżać co miesiąc do Warszawy po to, by dostać dożylny wlew leku. To niemożliwe – podkreśliła.

Ministerialne tłumaczenie

Zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia Martyna Kosmal próbowała tonować nastroje.

Tłumaczyła, że mapy potrzeb to wyłączna domena Departamentu Analiz i Strategii, którego przedstawicieli zabrakło na posiedzeniu. Zasugerowała, by lekarze złożyli protest na piśmie – co też uczynili jeszcze tego samego dnia rano, tuż po publikacji dokumentu.

Dla chorych i medyków to jednak marna pociecha. Jeśli urzędnicy nie wycofają się z wadliwego algorytmu, polską reumatologię czeka bezprecedensowy paraliż.

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Sejm i Senat Aktualności
Tagi: Sejm reumatologia szpital szpitale oddział reumatologiczny oddziały reumatologiczne sieć szpitali mapa potrzeb zdrowotnych Ministerstwo Zdrowia Narodowy Fundusz Zdrowia NFZ finansowanie szpitali ochrona zdrowia leczenie biologiczne reumatoidalne zapalenie stawów Zbigniew Żuber Magdalena Krajewska-Włodarczyk Martyna Kosmal likwidacja szpitali choroby rzadkie programy lekowe reforma zdrowia