Polskie Towarzystwo Neurologiczne
Polskie Towarzystwo Neurologiczne

Neurologia musi się stać dziedziną strategiczną

Udostępnij:

– Neurologia musi pójść tą samą drogą co onkologia i kardiologia – z odpowiednim finansowaniem, planowaniem i koordynacją opieki. Bez strategicznego wsparcia nie będziemy w stanie odpowiedzieć na gwałtownie rosnącą liczbę pacjentów z chorobami układu nerwowego – mówi prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska.

Prof. Alina Kułakowska przyznaje, że rok 2025 przyniósł istotne zmiany dla pacjentów z chorobami układu nerwowego i dla środowiska neurologicznego. Jednocześnie narastające problemy finansowe systemu ochrony zdrowia sprawiają, że rok 2026 będzie czasem kluczowych decyzji co do pozycji neurologii w tym systemie. zarówno w postrzeganiu zdrowia mózgu, jak i w dostępie do nowoczesnych terapii. 

O najważniejszych osiągnięciach minionego roku i wyzwaniach na 2026 mówi prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Gdyby miała pani wskazać jedną najważniejszą rzecz, która wydarzyła się w polskiej neurologii w 2025 roku, co by to było?

Zdecydowanie uznanie zdrowia mózgu za jeden z priorytetów polityki zdrowotnej państwa. Ministerstwo Zdrowia wśród trzech głównych priorytetów wskazało hasło „zdrowe serce, zdrowy mózg”. To dla nas niezwykle ważny sygnał, bo pokazuje, że wieloletnie działania Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i całego środowiska neurologicznego zaczynają przynosić efekty, a decydenci coraz wyraźniej dostrzegają znaczenie zdrowia mózgu i całego układu nerwowego  oraz potrzebę systemowych rozwiązań w neurologii. Zdrowie mózgu to fundament prawidłowego funkcjonowania człowieka, ale jednocześnie obszar, który przez lata nie był dostatecznie obecny w strategicznym myśleniu o systemie ochrony zdrowia.

Co w praktyce oznacza to dostrzeżenie neurologii przez decydentów?

Przede wszystkim daje nadzieję na realne zmiany organizacyjne. Od lat postulujemy konieczność budowy sieci neurologicznej z referencyjnością ośrodków oraz z jasno wytyczonymi ścieżkami diagnostyczno-terapeutycznymi dla pacjentów z najczęstszymi chorobami neurologicznymi. Neurologia jest dziedziną bardzo szeroką i heterogenną. Powinna być zorganizowana podobnie jak onkologia, gdzie mamy wyspecjalizowane jednostki, takie jak breast cancer unit, colorectal cancer unit i inne. W neurologii również potrzebujemy takiego podejścia, bo inne są potrzeby chorego po udarze, inne osoby ze stwardnieniem rozsianym, odmienne u tego z ciężką migreną, a jeszcze inne pacjenta z chorobą Alzheimera czy Parkinsona.

Liczymy na to, że deklaracje ministerstwa nie pozostaną gołosłowne i że w najbliższym czasie  będziemy rzeczywiście pracować nad budową sieci neurologicznej oraz nad rozwojem opieki koordynowanej w neurologii.

W 2025 roku dużo mówiło się też o współpracy między środowiskami. Co się w tym obszarze zmieniło?

To drugi bardzo ważny aspekt minionego roku. Powstała Koalicja na rzecz Zdrowia Mózgu, w ramach której zacieśniliśmy współpracę z psychiatrami, z naukowcami z obszaru neuroscience oraz z organizacjami pacjentów. Neurologia i psychiatria wyrosły z jednego pnia, ale z czasem ich drogi zbyt mocno się rozeszły. Tymczasem zdrowie mózgu obejmuje zarówno funkcjonowanie neurologiczne, jak i psychiczne. W obliczu rosnącej liczby chorób mózgu musimy mówić jednym, silnym głosem – zarówno do społeczeństwa, jak i do decydentów. Bez współpracy nie jesteśmy w stanie skutecznie odpowiadać na rosnące potrzeby pacjentów. Naszym celem jest pokazanie, że zdrowie mózgu to problem nie tylko medyczny, ale także społeczny i ekonomiczny.

A jak wygląda bilans 2025 roku pod względem terapii neurologicznych?

Z punktu widzenia medycyny to był bardzo dobry rok. Neurologia rozwija się niezwykle dynamicznie. Zarejestrowano i zrefundowano kolejne nowoczesne leki – m.in. ublituksymab w stwardnieniu rozsianym, tofersen w stwardnieniu zanikowym bocznym z mutacją SOD1, wutrisiran w polineuropatii w przebiegu amyloidozy transtyretynowej, a także terapie w innych neurologicznych chorobach rzadkich. Cieszymy się z postępu terapeutycznego i z tego, że pacjenci w Polsce mają coraz lepszy dostęp do innowacyjnego leczenia. Ale jednocześnie niepokojem napawa fakt, że refundacja często pozostaje tylko na papierze.

Co pani ma na myśli?

Nowoczesne leki w neurologii są w większości refundowane w ramach programów lekowych, a te wymagają realnego finansowania. Tymczasem w 2025 roku doszło do spadku wartości kontraktów NFZ na programy lekowe w neurologii średnio o ponad 16%, a w niektórych województwach nawet o kilkadziesiąt procent. To rodzi ogromne problemy. Powstają nadwykonania, za które szpitale otrzymują zapłaty z dużymi opóźnieniami. Bardzo często NFZ płaci tylko za leki, a nie płaci nadwykonań za tzw. obsługę programu – czyli badania, diagnostykę, pracę lekarzy i personelu.

Warto pamiętać, że w neurologii leczymy choroby przewlekłe i leczymy je skutecznie, a więc pacjentów w programach lekowych nie ubywa, tylko przybywa. Tymczasem np. w moim województwie kontrakt na leczenie SM w 2025 roku spadł o ponad 27%. Oznacza to, że prawie 30% chorych leczymy de facto bez finansowania. Nas lekarzy stawia to w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony, pacjent spełnia kryteria włączenia do programu lekowego i ma prawo do leczenia gwarantowanego. Z drugiej strony, realizując to leczenie, zadłużamy szpital i narażamy go na utratę płynności finansowej. Lekarze nie mogą być zmuszani do takich decyzji. To jest nieakceptowalne. Jeżeli leczenie jest gwarantowane decyzją refundacyjną, to finansowanie również musi być gwarantowane. Inaczej cały system przestaje być uczciwy – zarówno wobec pacjentów, jak i wobec personelu medycznego.

Przejdźmy do przyszłości. Jakie są najważniejsze cele Polskiego Towarzystwa Neurologicznego na 2026 rok?

Najważniejszy postulat to uznanie neurologii za trzecią – a właściwie jedną z trzech – dziedzin strategicznych w polityce zdrowotnej państwa, obok kardiologii i onkologii. Te dwie dziedziny dzięki priorytetowemu traktowaniu osiągnęły ogromny postęp organizacyjny i terapeutyczny. Neurologia musi pójść tą samą drogą – z odpowiednim finansowaniem, planowaniem i koordynacją opieki. Bez strategicznego wsparcia nie będziemy w stanie odpowiedzieć na gwałtownie rosnącą liczbę pacjentów z chorobami układu nerwowego.

Drugie palące wyzwanie to budowa opieki koordynowanej w udarach mózgu, które są najczęstszą przyczyną trwałej niepełnosprawności osób dorosłych. To choroba, która idealnie pokazuje, jak ważna jest koordynacja: od profilaktyki, przez leczenie fazy ostrej, rehabilitację, aż po długofalową profilaktykę wtórną. Udar powinien być pierwszym obszarem, w którym zbudujemy model opieki koordynowanej, a następnie chcielibyśmy  rozszerzać go na kolejne choroby neurologiczne.

Dużo mówi się też o chorobach neurodegeneracyjnych. Jakie wyzwania stoją przed neurologią w tym obszarze?

Ogromne. Liczba pacjentów z chorobami neurodegeneracyjnymi będzie szybko rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa. Dotyczy to szczególnie choroby Alzheimera i innych otępień. Bardzo ważnym krokiem było przyjęcie przez Radę Ministrów pod koniec roku 2025 Krajowego Planu Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025–2030, nad którym pracowali również eksperci Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Teraz czas na jego realizację.

Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że zostały zarejestrowane pierwsze leki modyfikujące przebieg choroby Alzheimera, do stosowania wyłącznie na bardzo wczesnym etapie tej choroby. Jeśli dojdzie do ich refundacji, kluczowe będzie szybkie rozpoznanie pacjentów, sprawna diagnostyka różnicowa, ścisła współpraca neurologów i psychiatrów, ale też lekarzy rodzinnych oraz jasne kryteria kwalifikacji do leczenia. Bez dobrze zorganizowanej ścieżki diagnostycznej nie będziemy w stanie wykorzystać potencjału tych terapii.

Jakie jeszcze zadania czekają Polskie Towarzystwo Neurologiczne w 2026 roku?

Bardzo dużą wagę przykładamy do podnoszenia społecznej świadomości zdrowotnej. Musimy intensyfikować edukację społeczeństwa i decydentów na temat znaczenia zdrowia mózgu i układu nerwowego. Chcemy propagować pojęcia takie jak higiena pracy mózgu oraz wzmacniać profilaktykę i wczesne rozpoznawanie chorób neurologicznych. Jeżeli jako kraj – decydenci w dialogu ze środowiskiem medycznym – nie podejmiemy systemowych działań już dziś, to w przyszłości zapłacimy za to zaniedbanie ogromną cenę – na poziomie ekonomicznym, społecznym i czysto ludzkim.

Przeczytaj także: „Lawinowo rośnie liczba chorych na alzheimera”„Neurologia potrzebuje szczególnego wsparcia ►”.

Neurologia subskrybuj newsletter

 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.