Limity w AOS bez zrozumienia Lewicy ►
– Nie przyjmujemy limitowania ze zrozumieniem. Konsekwentnie powtarzamy, że trzeba zwiększyć finansowanie publicznej ochrony zdrowia – stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy w TVP Info mówiła o limitach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, wynikających z zarządzenia nr 34/2026/DSOZ prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
W skrócie, finansowanie świadczeń wykonanych ponad limit określony w umowach zmieniono na:
- 50 proc. dla badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego,
- 60 proc. dla badań endoskopowych: gastroskopii i kolonoskopii.
To nie spodobało się Lewicy.
– Nie przyjmujemy limitowania ze zrozumieniem – stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
– Konsekwentnie powtarzamy, że trzeba zwiększyć finansowanie publicznej ochrony zdrowia. Aby nie być gołosłownymi, bo jesteśmy lojalnym koalicjantem, przedstawiliśmy projekt ustawy – przekazała.
Główne założenia pomysłu Lewicy dotyczącej podatku zdrowotnego to:
-
stawka: 12 proc. od podstawy opodatkowania PIT i CIT, co przy kwocie
wolnej 30 tys. zł rocznie dla wszystkich podatników (w tym
przedsiębiorców) daje dla 90 proc. obywateli największą obniżkę obciążeń
zdrowotnych od lat,
- dla osób prawnych (między innymi
korporacji), które do tej pory nie płaciły składki zdrowotnej, to
również 12 proc., ale przewidziana jest tarcza podatkowa, czyli
odliczenie 7 proc. dla tych firm, które uczciwie odprowadzają wszystkie
podatki w Polsce (to oznacza, że efektywnie zapłacą o 5 proc. więcej
podatku CIT),
- pełna synchronizacja z systemem zwolnień i odliczeń podatkowych PIT.
– Oczekujemy od minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, że się nad tym projektem pochyli, ewentualnie, jeśli ma inny pomysł na większe pieniądze na ochronę zdrowia, to, że go wdroży. Nasze stanowisko jest jasne: publiczna ochrona zdrowia musi być dobrze finansowana – powiedziała.
W konsultacjach
Projekt Lewicy jest w konsultacjach wewnątrzkoalicyjnych. Nie został jeszcze opublikowany i wniesiony do Sejmu.
– Dobrze finansowany system ochrony zdrowia to nie jest koszt, a inwestycja, bo jeśli nie będzie odpowiedniego płacenia za diagnostykę, to będziemy musieli wydawać pieniądze na leczenie – i to ze szkodą dla pacjentów – podsumowała.
Fragment wypowiedzi poniżej.
Wideo pochodzi ze strony internetowej www.youtube.com/uThfrg – opublikowane zostało na X przez Lewicę.
A co z wnioskiem o wotum nieufności wobec minister zdrowia?
165 posłów Prawa i Sprawiedliwości podpisało się pod wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy (druk nr 2450), który wpłynął do Sejmu.
Dzień później skierowano go do zaopiniowania przez sejmową Komisję Zdrowia. Ta zajmie się nim 29 kwietnia o godz. 10.
Kiedy odbędzie się głosowanie na sali plenarnej w Sejmie? Prawdopodobnie 30 kwietnia.
Jak zagłosuje Lewica?
O tym „Menedżer Zdrowia” pisał w tekście „Sejmowa arytmetyka – czy Jolanta Sobierańska-Grenda znika?”.
– Jesteśmy krytyczni wobec wielu działań podejmowanych w ostatnich miesiącach przez Ministerstwo Zdrowia, ale o składzie tego rządu nie będą decydować PiS i Konfederacja. Będziemy głosować przeciw odwołaniu minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, jednocześnie domagając się konkretnych zmian w działaniu resortu – stwierdził rzecznik partii Łukasz Michnik.
– W klubie Lewicy nie będzie jednak dyscypliny głosowania – dodał Łukasz Michnik.
Przeczytaj także: „Kiedy zajmą się wnioskiem o wotum nieufności?” i „Dywanik u premiera Tuska – oficjalne wyjaśnienia”.
Więcej o zmianach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej po kliknięciu w poniższy baner.

