Nowa ustawa nie zachęca do bycia biegłym sądowym
Według Naczelnej Rady Lekarskiej rozwiązania zaproponowane w projekcie ustawy o biegłych sądowych nie przyczynią się do zwiększenia atrakcyjności wykonywania funkcji biegłego sądowego z zakresu medycyny, mogą nawet do tego zniechęcać.
„Obecnie jest tak, że lekarze specjaliści posiadający wysokie kwalifikacje co do zasady nie są zainteresowani pełnieniem roli biegłego, wobec tego rolą nowej ustawy jest stworzenie mechanizmów, które ten trend odwrócą. Niestety zaproponowana ustawa temu zadaniu nie wychodzi naprzeciw” – czytamy w stanowisku NRL z 24 kwietnia br.
Ustawa wprowadza nowe obowiązki biurokratyczne
Naczelna Rada Lekarska jest jednym z organów opiniujących projekt ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Rada w pierwszej kolejności zwraca uwagę, że w projekcie znalazło się wiele rozwiązań formalnych i administracyjnych związanych z procedurą ubiegania się i uzyskiwania statusu biegłego sądowego. W połączeniu z dodatkowymi obowiązkami biurokratycznymi (np. obowiązek prowadzenia i przechowywania dokumentacji dotyczących wydawanych opinii) z całą pewnością będą one zniechęcały wysoko wykwalifikowanych lekarzy, szczególnie wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach, do ubiegania się o status biegłego sądowego.
„Utrwali to dotychczasową, niekorzystną dla organów wymiaru sprawiedliwości i stron postępowania sytuację, w której pozyskanie biegłego z niektórych dziedzin medycyny nadal będzie trudne lub prawie niemożliwe” – napisano w opinii.
NRL wyjaśnia, że obserwowany obecnie odpływ biegłych z zakresu medycyny nie wynika z braku lekarzy posiadających specjalizacje lekarskie, lecz jest spowodowany świadomymi decyzjami doświadczonych medyków.
Odnosząc się do szczegółowych rozwiązań zawartych w projekcie, Naczelna Rada Lekarska:
- postuluje m.in. podniesienie kryterium wieku w odniesieniu do biegłych z zakresu medycyny (w projekcie znalazł się tylko ogólny zapis mówiący o ukończeniu 25 lat),
- proponuje, aby o certyfikat biegłego sądowego nie mogły ubiegać się osoby skazane prawomocnym orzeczeniem sądu lekarskiego za popełnienie przewinienia zawodowego; ewentualnie jako przesłankę wykluczającą ubieganie się o certyfikat biegłego można wskazać prawomocne orzeczenie sądu lekarskiego (a w przypadku innych zawodów medycznych innego odpowiedniego sądu dyscyplinarnego), na mocy którego wymierzono lekarzowi najsurowsze kary przewidziane w ustawie o izbach lekarskich;
- wnosi też o wprowadzenie zapisu, że biegły sporządza opinie tylko w zakresie specjalizacji, jaką posiada.
Zarobki biegłych sądowych z zakresu medycyny
Samorząd lekarski podkreśla, że projekt ustawy nie wprowadza niestety oczekiwanych zmian w zakresie zasad wynagradzania biegłych sądowych z zakresu medycyny, co stanowić będzie dodatkowy czynnik utrudniający pozyskanie dla potrzeb wymiaru sprawiedliwości nowych biegłych o wysokich kwalifikacjach.
„Wynagrodzenie musi być zachętą do podejmowania się przez wysoko wykwalifikowanych i doświadczonych lekarzy trudnej roli eksperta wydającego opinie na rzecz organów procesowych” – czytamy.
Samorząd przypomina, że w przypadku lekarzy specjalistów Krajowy Zjazd Lekarzy wielokrotnie postulował, aby wynagrodzenie wynosiło co najmniej trzykrotną średnią krajową. Na tej podstawie powinien być ustalany koszt jednej godziny pracy biegłego lekarza. Zaś dla osób ze stopniem naukowym doktora, doktora habilitowanego lub zajmującego stanowisko profesora i posiadającego tytuł naukowy profesora powinien przysługiwać odpowiedni dodatek.
W zakresie zarobków NRL proponuje też stworzenie możliwość indywidualnego ustalenia wynagrodzenia biegłego sądowego, które nie byłoby pochodną stawki godzinowej.
Koniec z karami za nieumyślne przedstawienie fałszywej opinii
Z poparciem NRL spotkał się zapis uchylający art. 233 paragraf 4a Kodeksu karnego, który został wprowadzony do niego na mocy ustawy z 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw. Przypomnijmy, że przewiduje on odpowiedzialność karną biegłego (zagrożenie karą pozbawienia wolności do lat 3) za nieumyślne przedstawienie przez biegłego fałszywej opinii.
„Wprowadzenie tego przepisu do Kodeksu karnego, przy jednoczesnym braku ostrych kryteriów oznaczenia, kiedy mamy do czynienia z opinią nieumyślnie fałszywą, przyczyniło się do odejścia z pracy biegłego wielu cennych ekspertów z uwagi na zwiększone poczucie ryzyka osobistej odpowiedzialności za wydawane w dobrej wierze opinie” – zwraca uwagę NRL.
Przeczytaj także: „Czas urealnić zarobki lekarzy specjalistów”.

