Archiwum
Archiwum

Kondycja psychiczna ważniejsza od amunicji

Udostępnij:

W Siłach Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej pracuje zaledwie trzynastu psychiatrów, a jeden psycholog pierwszej linii ma pod opieką średnio 825 żołnierzy – normy NATO przewidują maksymalnie 300–500. – To może osłabiać odporność psychiczną armii, a kondycja psychiczna to czasami dużo ważniejszy czynnik niż amunicja – ocenia płk dr n. med. Radosław Tworus.

Nie jest dobrze. Jak bardzo? Nie wiemy

– Abyśmy mogli mówić o realnych problemach zdrowia psychicznego w siłach zbrojnych, to musielibyśmy prowadzić regularny monitoring stanu zdrowia psychicznego polskiej armii, a tak się nie dzieje. Nie było żadnych badań, które określałyby kondycję psychiczną polskiej armii, w tym żołnierzy, którzy realizują konkretne zadania na konkretnych odcinkach. To ważne kwestia, która ułatwiałaby i działania interwencyjne, i profilaktyczne. Nie można opierać wniosków wynikających z pojedynczych przypadków, które są przypadkami klinicznymi, bo one nie oddają rzeczywistego charakteru problemu – podkreśla płk dr n. med. Radosław Tworus, kierownik Kliniki Psychiatrii, Stresu Bojowego i Psychotraumatologii w Wojskowym Instytucie Medycznym – Państwowym Instytucie Badawczym.

Brak badań populacyjnych jest jedną z największych luk systemowych w zakresie zdrowia psychicznego personelu wojskowego. Oznacza to, że siły zbrojne nie dysponują wiedzą o skali ani strukturze problemów psychicznych, ich dynamice ani czynnikach ryzyka, co uniemożliwia planowanie profilaktyki i adekwatnych działań systemowych.

– W Wojskowym Instytucie Medycznym chcielibyśmy zainicjować badania dotyczące oceny kondycji psychicznej polskiej armii, zresztą od dłuższego czasu taki problem był zgłaszany – podkreśla płk Radosław Tworus.

Przyzkład z Wielkiej Brytanii

W przeciwieństwie do Polski część państw NATO prowadzi regularny monitoring zdrowia psychicznego żołnierzy.

W Wielkiej Brytanii Ministerstwo Obrony co roku publikuje raport „UK Armed Forces Mental Health: Annual Statistics”, w którym podaje się odsetek osób korzystających z pomocy medycznej z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym.

Z najnowszej edycji za 2024/2025 wynika, że z takiej pomocy skorzystało 12,3 proc. personelu brytyjskich sił zbrojnych, a 2 proc. wymagało specjalistycznej opieki psychiatrycznej lub psychologicznej.

Najczęściej diagnozowano depresję, zaburzenia lękowe i adaptacyjne. Również Kanada prowadzi okresowe badania epidemiologiczne, co pozwala na śledzenie zmian w kondycji psychicznej żołnierzy w czasie i planowanie adekwatnych działań profilaktycznych i terapeutycznych.

– Przygotowanie psychologów jest w dużej mierze uzależnione od tego, czy mamy badania dotyczące stanu zdrowia psychicznego polskiej armii. Gdybyśmy takie badania mieli, moglibyśmy z pomocą psychologów tworzyć odpowiednie programy profilaktyczne, jak również programy przeciwdziałania różnym zdarzeniom, które w zwiększonym stopniu występują w populacji żołnierzy – ocenia ekspert.

Jeden do stu

Choć Polska jest trzecią co do wielkości armią w Sojuszu Północnoatlantyckim, jednocześnie zmaga się z najpoważniejszym deficytem kadr medycznych wśród głównych kontrybutorów NATO. Jeden lekarz w polskim wojsku przy obecnym stanie liczebnym sił zbrojnych (ok. 216 tys. osób) zabezpiecza medycznie średnio 260–270 żołnierzy. Standard NATO zakłada proporcję jeden do stu. Szczególnie krytyczna sytuacja dotyczy zabezpieczenia psychiatrycznego.

W Siłach Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej służbę pełni trzynasty czynnych psychiatrów wojskowych, a dwudziestu lekarzy odbywa specjalizację w tej dziedzinie.

Przy takiej liczebności trudno zapewnić ciągłość opieki, prowadzenie działań profilaktycznych i reagowanie na rosnące potrzeby wynikające ze zwiększającej się liczebności wojska.

– Temat zaniedbań dotyczących zdrowia psychicznego w armii jest bardzo trudny, ponieważ mamy do czynienia ze specyficzną grupą społeczną, która jest z jednej strony nieduża, z drugiej strony prestiżowa. To wszystko powoduje, że jest na świeczniku, czyli że wszyscy się jej przyglądają. Każde zdarzenie dotyczące nieodpowiedniego zachowania żołnierza związanego ze zdrowiem psychicznym jest od razu szeroko komentowane w mediach. Zła opieka będzie skutkowała tym samym, co każda sytuacja niewłaściwego nadzoru nad pacjentem: od samobójstwa poczynając, poprzez różnego rodzaju zdarzenia związane z alkoholem, narkotykami, po przemoc w warunkach służby czy poza nimi, również przemoc domową – wymienia płk dr n. med. Radosław Tworus.

Konsekwencją deficytu jest systemowe przeciążenie służb psychologicznych, które przejmują rolę pierwszej – i często jedynej – linii wsparcia dla personelu wojskowego. Bezpośrednie wsparcie psychologiczne zapewnia obecnie 255 specjalistów, co przy obecnej liczebności sił zbrojnych przekłada się na wskaźnik 825 żołnierzy na jednego psychologa.

Rekomendowane standardy NATO przewidują dostępność jednego specjalisty na 300–500 żołnierzy.

Narkotyki, alkohol

– Problemy zdrowia psychicznego żołnierzy, patrząc od strony klinicznej na tych, którzy są pacjentami, nie różnią się zapewne od problemów polskiego społeczeństwa. Najczęściej są to problemy emocjonalne, zaburzenia adaptacyjne, problemy z używaniem substancji psychoaktywnych i alkoholu. Nie jest to wbrew pozorom zespół stresu pourazowego, ponieważ w tej chwili polscy żołnierze nie biorą już aktywnego udziału w działaniach wojennych, jak miało to miejsce w czasie misji w Afganistanie i Iraku – mówi ekspert.

Doświadczenia współczesnych konfliktów – w tym wojny w Ukrainie – pokazują, że długotrwałe obciążenie psychiczne żołnierzy może wpływać na ich zdolność podejmowania decyzji, efektywność bojową i spójność zespołów, dlatego armie państw NATO traktują odporność psychiczną jako element gotowości operacyjnej.

– Kondycja psychiczna to czasami dużo ważniejszy czynnik niż amunicja. Jeśli wiemy, że żołnierze są w stanie dużego kryzysu psychicznego, związanego z przedłużającą się wojną, to już niewiele potrzeba, żeby szalę zwycięstwa przechylić na swoją stronę – podkreśla.

– Znając kondycję psychiczną żołnierzy armii ukraińskiej, Rosja miałaby pełną informację, co jeszcze trzeba zrobić, żeby ją pokonać.

Przeczytaj także: „Czy jesteśmy gotowi na wojnę?”.

Menedzer Zdrowia facebook

 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.