Jest przełomowy sztuczny staw biodrowy
Zastosowanie nowego typu implantu stawu biodrowego zmniejsza ryzyko zwichnięcia stawu po operacji o 70 proc. - wskazało badanie kliniczne z udziałem 1,6 tys. pacjentów. Naukowcy przypominają, że co roku na świecie przeszło 14 mln osób doznaje złamania szyjki kości udowej.
Starszym aktywnym osobom z przemieszczonym złamaniem często zaleca się wymianę dwóch elementów stawu biodrowego – głowy oraz panewki.
Zdecydowana większość pacjentów odzyskuje dobrą sprawność ruchową i jakość życia, jednak u około 8 proc. z nich dochodzi do zwichnięcia biodra. To bardzo bolesny stan, w którym sztuczny staw wysuwa się z właściwego położenia.
Niezwykle bolesne zwichnięcie
Naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali oraz Queen Mary University of London przebadali w 44 szpitalach w Szwecji i Wielkiej Brytanii 1,6 tys. pacjentów w wieku 65 lat lub starszych, w trakcie którego przetestowali nowy rodzaj implantu stawu biodrowego o tzw. podwójnej mobilności.
Z nową technologią ryzyko wspomnianego powikłania spadło aż o 70 proc. Rok po operacji zwichnięcie stawu biodrowego przeszło zaledwie 1,3 proc. tych pacjentów, w porównaniu z 4,2 proc. w grupie, która dostała tradycyjną endoprotezę. Badanie wykazało też, że w grupie z nową panewką ogólne ryzyko powikłań chirurgicznych było także niższe.
Nie zaobserwowano jednak różnic między grupami pod względem częstości zakażeń implantu ani śmiertelności, ani nie stwierdzono różnic w jakości życia w pierwszym roku po operacji.
Nowy standard dla przyszłych badań
– Wspólnie chirurdzy ze Szwecji i Wielkiej Brytanii zdołali przeprowadzić duże, pragmatyczne, randomizowane badanie ortopedyczne, obejmujące zarówno mniejsze szpitale, jak i główne ośrodki referencyjne w dwóch krajach. Uważamy, że poza samymi wynikami ta współpraca wyznacza nowy standard dla przyszłych randomizowanych badań w europejskiej ortopedii – dodaje.
Co prawda nowe implanty są w tym momencie droższe niż standardowe, ale nie wymagają od chirurgów nauki nowych umiejętności, a badacze uważają, że ograniczenie liczby powikłań mogłoby zrównoważyć wyższy koszt operacji. Obecnie prowadzą oni pełną analizę ekonomiczną dotyczącą opłacalności tej technologii w ochronie zdrowia.
Przeczytaj także: „Nowe taryfy w pulmonologii – kompleksowe zmiany, jakich jeszcze nie było”.

