Co z porodówką w Lesku?
W Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Lesku oddział ginekologiczno-położniczy jest zamknięty.
Informowaliśmy o tym wielokrotnie – ostatnio (20 lutego 2026 r.) w tekście „Zamknięte porodówki”, w którym podawaliśmy, że w 2024 i 2025 r. w Polsce zlikwidowano 37 porodówek. Tak wynika z oficjalnych, ministerialnych danych, do których dotarł „Menedżer Zdrowia”.
Premier chyba nie czytał „Menedżera Zdrowia”
Przypominamy to, bo premier mówił co innego.
Szef rządu był pytany w TVN24 o zamykanie oddziałów ginekologiczno-położniczych na prowincji.
– Nie ma w Polsce problemu dostępu do porodówek – zapewnił.
Premier stwierdził, że w naszym kraju nie ma miejsc, gdzie ciężarna musiałaby jechać 170 km, aby urodzić.
Dopytany o porodówkę w Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Lesku, stwierdził, że… nie jest zamknięta.
– Na bieżąco jestem informowany o sytuacji na porodówkach. Moja synowa jest neonatologiem i na co dzień zajmuje się opieką nad nowo narodzonymi dziećmi i organizowaniem sprawnym porodów – mówił Tusk.
Premier zapewnił, że rozmawiał ostatnio z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą o tym szpitalu.
Przeczytaj także: „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?” i „Gdzie rodzi się taniej?”.

