A co, gdyby blackout?
Czy szpitale są przygotowane pod względem proceduralnym i organizacyjnym na wypadek nagłego braku zasilania w energię elektryczną ze źródeł zewnętrznych?
W skrócie
Szpitale są przygotowane na przerwy w zasilaniu energią elektryczną, ale nie wszędzie system działa bez zarzutu – tak stwierdzili eksperci z Najwyżej Izby Kontroli w raporcie „Zapewnienie ciągłości świadczenia usług medycznych w placówkach ochrony zdrowia na wypadek braku zasilania w energię elektryczną ze źródeł zewnętrznych”, odpowiadając w dokumencie na pytania:
- Czy szpitale są przygotowane pod względem proceduralnym i organizacyjnym na wypadek nagłego braku zasilania w energię elektryczną ze źródeł zewnętrznych?
- Czy szpitale dysponowały rezerwowym źródłem zasilania w energię elektryczną o wymaganych przepisami parametrach oraz innymi urządzeniami zapewniającymi bezprzerwowe zasilania urządzeń, sprzętu i aparatury medycznej?
- Czy rezerwowe źródło zasilania szpitala w energię elektryczną oraz inne urządzenia zapewniające bezprzerwowe zasilanie urządzeń, sprzętu i aparatury medycznej były sprawne, a czynności serwisowe były rzetelnie i terminowo przeprowadzane?
Raport pokontrolny w całości znajduje się na dole artykułu.
W szczególe
Kontrolerzy NIK sprawdzili piętnaście szpitali – pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia systemu zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej w pięciu województwach:
- zachodniopomorskim,
- kujawsko-pomorskim,
- dolnośląskim,
- śląskim,
- podkarpackim.
Okres objęty kontrolą to lata 2023–2024.
Kontrolerzy wykazali, że choć wszystkie skontrolowane placówki posiadają agregaty prądotwórcze, a większość zabezpiecza kluczowe systemy zasilaniem UPS (bezprzerwowe dostarczanie energii), to w części z nich brakuje rzetelnego serwisowania, aktualnych procedur i wymaganych instrukcji eksploatacyjnych.
Szpitale są zobowiązane do posiadania własnego źródła energii elektrycznej w postaci agregatów prądotwórczych o mocy wystarczającej do pokrycia co najmniej 30 proc. ich potrzeb. Ponadto kluczowe systemy i urządzenia medyczne (między innymi wyposażenie bloków operacyjnych i oddziałów intensywnej terapii) powinny mieć zapewnione dodatkowo bezprzerwowe podtrzymanie zasilania do czasu jego przejęcia przez agregat.
Przerwy w dostawie energii zagrożeniem dla życia
Współczesna medycyna nie może funkcjonować bez zasilanej elektrycznie aparatury służącej między innymi do diagnostyki, zabiegów operacyjnych i podtrzymywania życia pacjentów. Nieplanowana przerwa w zasilaniu stanowi najpoważniejsze ryzyko dla ciągłości pracy tego sprzętu, a w konsekwencji
– zagrożenie dla życia pacjentów. Zabiegi medyczne, operacje oraz wiele procedur diagnostycznych (tomografia, badania rentgenowskie itp.) również nie powinny być przerywane i powtarzane bez uzasadnienia medycznego. Awaryjne zasilanie szpitali jest zabezpieczeniem na wypadek nieplanowanych przerw w dostawach energii, będących skutkiem między innymi:
- ekstremalnych zjawisk pogodowych i zmian klimatu,
- awarii infrastruktury,
- okresowych niedoborów mocy,
- błędów operatorów przesyłowych.
Wobec zagrożeń geopolitycznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej potrzeba skutecznego zabezpieczenia szpitali na wypadek nagłej utraty zasilania nabrała szczególnego znaczenia.
Ze względu na bezpieczeństwo osób hospitalizowanych szpitale wymagają stosowania rozwiązań technicznych o podwyższonym poziomie niezawodności i bezpieczeństwa. Do ograniczenia ryzyka związanego z nieplanowanym brakiem zasilania wykorzystuje się awaryjne systemy podtrzymywania napięcia, w tym agregaty prądotwórcze i urządzenia UPS. Zgodnie z wymaganiami przepisów każdy szpital musi być wyposażony w taki niezależny od sieci energetycznej agregat prądotwórczy z funkcją autostartu, zapewniający co najmniej 30 proc. potrzeb mocy szczytowej.
Jak wykazała kontrola NIK, którą przeprowadzili pracownicy delegatury w Katowicach (z pomocą tych z Bydgoszczy, Rzeszowa, Szczecina i Wrocławia), wszystkie objęte kontrolą szpitale dysponowały takimi agregatami, z czego siedem posiadało agregaty o mocy wyższej niż całkowite zapotrzebowanie szpitala na energię elektryczną. Jedynie w dwóch szpitalach, w pojedynczych budynkach oddziałów znajdujących się poza główną siedzibą, znajdowały się agregaty prądotwórcze starszej generacji, charakteryzujące się wystarczającą mocą, lecz pozbawione funkcji autostartu, co było niezgodne z obowiązującymi przepisami i wydłużało czas przejęcia zasilania przez agregat, a więc również czas, w którym oddziały pozbawione były zasilania w energię elektryczną.
Większość z objętych kontrolą szpitali (trzynaście z piętnastu) dysponowała także zasilaczami UPS zapewniającymi bezprzerwowe zasilanie kluczowych systemów i urządzeń szpitala podtrzymującymi dostawę energii elektrycznej do czasu przejęcia zasilania przez agregat prądotwórczy i zabezpieczającymi przed skokami napięcia. Jedynie dwie placówki nie spełniały tych wymagań, wskutek czego posiadane przez nie urządzenia do terapii lub diagnostyki nie zabezpieczały na wypadek zaniku napięcia lub jego skokowych zmian, co mogło mieć wpływ na bezpieczeństwo pacjentów.

Nieprawidłowości w serwisowaniu i przeglądach technicznych
Agregaty prądotwórcze i urządzenia UPS były w czasie przeprowadzenia kontroli sprawne, jednak szpitale nie zapewniły ich rzetelnego i terminowego serwisowania, zwłaszcza tych agregatów, których obsługa wymaga ścisłego przestrzegania zaleceń producenta zawartych w dokumentacji techniczno-ruchowej. Dotyczyło to w szczególności niepełnego wywiązywania się szpitali z obowiązku przeprowadzania próbnych uruchomień agregatów prądotwórczych.
Część urządzeń i aparatury medycznej była dodatkowo wyposażona we własne źródło podtrzymywania zasilania. Utrzymanie i serwis tych urządzeń były zasadniczo realizowane prawidłowo, chociaż w siedmiu zbadanych szpitalach wystąpiły opóźnienia w przeprowadzaniu przeglądów technicznych i niektórych czynności serwisowych oraz nierzetelnie prowadzono dokumentację techniczną urządzeń.
Zapewnienie procedur na wypadek awarii oraz kwalifikacji personelu obsługującego urządzenia
Prawie wszystkie skontrolowane szpitale opracowały i wdrożyły procedury postępowania na wypadek nagłego braku zasilania w energię elektryczną ze źródeł zewnętrznych, choć w trzech placówkach nie były kompletne, a w trzech kolejnych wymagały aktualizacji. W jedynym szpitalu, który nie był proceduralnie przygotowany do nagłej utraty zasilania, prace nad planem działania w takim przypadku rozpoczęto jeszcze przed zakończeniem kontroli NIK.
Obsługę rezerwowych źródeł w większości przypadków realizowali pracownicy posiadający wymagane świadectwa kwalifikacyjne, a przypadki ich powierzania osobom z nieaktualnymi lub niewystarczającymi uprawnieniami miały charakter jednostkowy.
W dziesięciu z piętnastu zbadanych szpitali liczba pracowników ze stosownymi uprawnieniami pozwalała na ich całodobową obecność na terenie szpitala. W pozostałych pięciu uprawnieni pracownicy po godzinach pracy i w dni wolne pełnili dyżury telefoniczne.
Jak wykazała kontrola, zauważalny problem stanowiło wywiązanie się przez dyrektorów skontrolowanych szpitali z obowiązku opracowania instrukcji eksploatacji posiadanych urządzeń energetycznych. W ośmiu z nich bowiem taka instrukcja nie została opracowana, a w dwóch kolejnych nie obejmowała ona wszystkich wymaganych elementów.
Wnioski
Mając na uwadze wyniki kontroli przeprowadzonej w piętnastu zakładach leczniczych, Najwyższa Izba Kontroli zawnioskowała do dyrektorów tych placówek o:
- przeprowadzanie próbnych uruchomień agregatów prądotwórczych w sposób zgodny z wymogami ujętymi w dokumentacjach techniczno-ruchowych producentów tych urządzeń, a w przypadkach wątpliwości, co do adekwatności wymaganej częstotliwości takich prób w danym szpitalu, dokonywanie z producentem tych urządzeń uzgodnień ewentualnej, indywidualnej modyfikacji powyższej dokumentacji na potrzeby szpitala,
- wywiązywanie się z obowiązku opracowania instrukcji eksploatacji urządzeń energetycznych funkcjonujących w szpitalu (m.in. agregatów prądotwórczych, UPS-ów, rozdzielni), obejmujących wszystkie elementy wymagane przepisami oraz wynikające z wymogów producentów tych urządzeń,
- zapewnienie bezprzerwowego zasilania w energię elektryczną kluczowych systemów i urządzeń szpitala, w tym bloku operacyjnego i oddziału intensywnej terapii, poprzez stosowanie UPS-ów lub innych równorzędnych rozwiązań technicznych,
- planowanie przeprowadzania przeglądów technicznych aparatury medycznej wyposażonej we własne źródła podtrzymywania zasilania, z wyprzedzeniem pozwalającym na wyeliminowanie opóźnienia w terminowym wykonywaniu tych czynności przez zewnętrzne autoryzowane serwisy producentów oraz zapewnienie rzetelnego prowadzenia dokumentacji technicznej tych urządzeń.
Raport w całości poniżej.
Przeczytaj także: „A gdyby wojna – opisujemy procedury”.
