Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Bartosz Dyląg
Źródło: Prawo.pl

Zjawisko deepfake będzie elementem edukacji zdrowotnej

123RF

Uczniowie szkół podstawowych będą uczyli się o zagrożeniach związanych ze zjawiskiem deepfake. Powodem jest między innymi coraz powszechniejsze wykorzystywanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencji.

Prezes UODO w swoich uwagach do projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, a także w piśmie skierowanym do minister edukacji wyraził aprobatę dla wprowadzenia obowiązkowego nauczania przedmiotu edukacja zdrowotna.

Działalność edukacyjna na temat zjawiska deepfake

Prezes UODO przede wszystkim postulował konieczność prowadzenia wśród młodych osób działalności edukacyjnej na temat zjawiska deepfake. Uzasadniał to faktem, że coraz powszechniejsze staje się wykorzystywanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję, które wyrastają na jedno z najistotniejszych i najszybciej narastających zagrożeń w sferze informacyjnej i cyberbezpieczeństwa – poinformowało o tym Prawo.pl.

– Technologie umożliwiające generowanie realistycznych, lecz fałszywych materiałów wizualnych i dźwiękowych są coraz łatwiej dostępne, tańsze w użyciu oraz trudniejsze do wykrycia. To zaś zwiększa ryzyko dezinformacji, manipulacji opinią publiczną, wyłudzeń, naruszeń dóbr osobistych oraz podszywania się pod osoby fizyczne lub instytucje – wskazał prezes UODO w piśmie do ministerstwa.

Dzieci nie mają pełnej świadomości zagrożeń cyfrowych

Zdaniem prezesa UODO, edukacja cyfrowa powinna być prowadzona nieustannie, ponieważ uzasadniona jest zwiększającą się liczbą zagrożeń w świecie cyfrowym.

– Dzieci nie mają pełnej świadomości zagrożeń cyfrowych, często łatwo i bez głębszej refleksji podają wrażliwe informacje o sobie, na przykład w grach online, klikają w podejrzane linki, instalują złośliwe aplikacje, udostępniają zdjęcia i dane osobowe obcym. Na dane dziecka tworzone są fałszywe profile wykorzystywane następnie do oszustw, rozsyłania phishingu, cyberprzemocy, co może prowadzić do konsekwencji prawnych i reputacyjnych – czytamy w piśmie.

Technologia deepfake przyczyniła się do wygenerowania zdjęcia nagiej uczennicy przez szkolnych kolegów oraz zamieszczenia zdjęcia nagiej nauczycielki pod jej postem w mediach społecznościowych. Sprawy te zostały zgłoszone do prokuratury.

Autor postulatu przytoczył również dane ostatniego raportu na temat monitoringu aktywności dzieci w środowisku cyfrowym. W świecie cyfrowym przed ukończeniem 13. roku życia uczestniczy 1,4 mln dzieci w Polsce. Spośród ponad 2 mln dzieci w wieku 7-12 lat w naszym kraju prawie 800 tys. korzysta z TikToka, ponad 500 tys. z Facebooka, 400 tys. z Instagrama, ponad 700 tys. z Messengera i tyle samo z WhatsAppa. Niemal milion badanych dzieci w wielu 7-14 lat przynajmniej raz odwiedziło serwis pornograficzny.

Przeczytaj także: „Jak często (cyber)atakują?”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: cyberatak cyberataki deepfake internet świat cyfrowy zagrożenia cyfrowe phishing cyberprzemoc UODO dezinformacja