Żeby żyć, trzeba jeść ►
– Żywienie jest nieodłączną częścią leczenia, szczególnie w przypadku chorych onkologicznych, którzy potrzebują tej formy wsparcia często bardziej niż inni – podkreślił dr hab. n. med., prof. UMK Michał Jankowski.
- Za nami XII Sympozjum „Onkologia i żywienie”, którego kierownikiem naukowym był dr hab. n. med. Michał Jankowski
- Podczas wydarzenia zorganizowano konferencję prasową, w trakcie której ekspert podkreślił jednoznacznie, że leczenie żywieniowe poprawia skuteczność leczenia przeciwnowotworowego
Specjaliści o znaczeniu terapii żywieniowej w leczeniu pacjentów onkologicznych mówili między innymi podczas konferencji prasowej „Onkologia, żywienie i edukacja”, którą patronatem objęły Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu.
W konferencji uczestniczył Michał Jankowski, kierownik naukowy kongresu i koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Problem jedzeniowy
Niedożywienie u chorych na nowotwory ma pochodzenie wieloczynnikowe – wynika z niedostatecznej podaży substancji odżywczych, ze zwiększonej ich utraty i zwiększonego zapotrzebowania z powodu rozwoju nowotworu i obecności innych schorzeń towarzyszących, a także konsekwencji prowadzenia obciążającej terapii przeciwnowotworowej. Niedożywienie ma związek z większym prawdopodobieństwem zgonu chorych na nowotwory złośliwe, podobnie zresztą jak u chorych na inne choroby, na przykład choroby układu krążenia. Niedostateczna podaż substancji odżywczych jest częstym zjawiskiem u chorych onkologicznych, co powoduje utratę masy ciała i utratę masy mięśniowej. Oba zjawiska mogą być bardzo nasilone i są przyczyną występowania powikłań i pogorszenia rokowania. Dlatego tak ważnym elementem leczenia staje się interwencja żywieniowa, jaka powinnna być podjęta zawsze w sytuacji, gdy chory nie może spożywać pokarmów doustnie dłużej niż tydzień lub gdy zapotrzebowanie energetyczne jest spełnione w mniej niż 60 proc. i trwa dłużej niż 1–2 tygodnie.
Utrata masy ciała w powiązaniu z niskim BMI jest niezależnym czynnikiem zmniejszającym przeżycia całkowite.
– Nie ma leczenia chorego na nowotwór złośliwy bez odpowiedniego żywienia – stwierdził Michał Jankowski.
– Niestety, nie zawsze i nie wszędzie jest tak, jak powinno. Dlaczego? Między innymi dlatego, że tylko część kosztów opieki i leczenia żywieniowego jest refundowana. Żywienie dojelitowe i pozajelitowe w szpitalach i w warunkach jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już np. konsultacje dietetyczne w trakcie leczenia ambulatoryjnego już nie. Istnieją również limity w dostępności terapii żywieniowej w warunkach domowych. Możliwości zapewnienia odpowiedniej diety z odpowiednią zawartością białka – w szpitalu, podczas leczenia, podczas obserwacji i diagnostyki – a także wsparcie dietetyczne i opieka żywieniowa w trakcie leczenia przeciwnowotworowego, np. chemioterapii, już nie są powszechnie dostępne. To niewłaściwe, bo odpowiednie leczenie żywieniowe jest podstawowym prawem i potrzebą pacjenta onkologicznego – mówił.
Fragment konferencji poniżej.
– Dbałość o wartościowe posiłki, które dostarczają pacjentom odpowiednio dużo energii, niezbędnych składników odżywczych, zwiększających odporność, nie jest powszechna – podkreślił prof. Michał Jankowski.
Ekspert zwrócił uwagę, że leczenie żywieniowe jest rekomendowane w sytuacji wystąpienia wskazań i powinno być stosowane na każdym etapie leczenia onkologicznego. Istnieją niezwykle silne dowody naukowe, że pozwala ono na zapobieganie i leczenie powikłań związanych z leczeniem, poprawia skuteczność leczenia, zmniejsza koszt leczenia, poprawia jakość życia oraz wydłuża przeżycie.
W całościowym ujęciu interwencja żywieniowa jest konieczna dla uzyskania najlepszych wyników leczenia onkologicznego.
Co z dietetykami?
Dr hab. n. med. Michał Jankowski stwierdził też, że ważną rolą we wsparciu żywieniowym mają dietetycy.
– To oni powinni być osobami, do których lekarze odsyłają chorych. Bardzo niekorzystną okolicznością jest fakt, że to zawód medyczny, który jeszcze nie ma ustawy. Bez wykwalifikowanych dietetyków klinicznych nie będzie dobrej opieki żywieniowej nad chorym, zwłaszcza chorym onkologicznym – ocenił.
Sukces frekwencyjny
W XII Sympozjum „Onkologia i żywienie” brało udział prawie 300 uczestników.
