Szczepienia w gabinetach POZ powinny być prostsze
– Musimy uprościć ścieżkę szczepień w medycynie rodzinnej. Obecny, wieloetapowy model szczepień jest niepotrzebnym komplikowaniem całego sukcesu, jaki osiągnęliśmy w zakresie zwiększania dostępności do szczepień – powiedział główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
W obecnym sezonie odnotowano ok. 1 mln zachorowań na grypę, co stanowi pewien spadek w porównaniu z 1,13 mln przypadków w analogicznym okresie roku ubiegłego. Hospitalizacji z powodu powikłań pogrypowych wymagało prawie 22 tys. pacjentów, a zmarło 1061 osób – wynika z danych Centrum e-Zdrowia, które 23 marca zostały zaprezentowane podczas spotkania z mediami.
Ochrona przez wirusami – podsumowanie sezonu infekcyjnego 2025/2026
W tym sezonie grypowym liczba osób zaszczepionych przeciwko grypie wzrosła niemal o 28 proc., przekraczając próg 2,3 mln.
W ocenie ekspertów, to nadal zdecydowanie za mało. Poziom wyszczepialności wynosi obecnie 6 proc. w ogólnej populacji, a w grupie najwyższego ryzyka, czyli wśród seniorów powyżej 65. roku życia, jest to zaledwie 16 proc. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby w grupie osób starszych wskaźnik ten sięgał co najmniej 75 proc.
W spotkaniu poświęconym podsumowaniu sezonu infekcyjnego 2025/2026 wziął udział główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
– W tym sezonie infekcyjnym udało się zaszczepić przeciwko grypie więcej osób niż w roku ubiegłym, co oznacza, że znacząco zwiększyła się dostępność do szczepień, między innymi dzięki aptecznym punktom szczepień – zaznaczył.
– Ten sezon mamy rekordowy – 2,3 mln zaszczepionych osób przeciwko grypie, z czego 35 proc. w aptecznych punktach szczepień – dodał szef GIS.
Jak podkreślił, sprawnie i bez kolejki można zaszczepić się w aptece i jest to ważny aspekt zwiększenia dostępności do szczepień. Natomiast wzmocnić należy szczepienia w medycynie rodzinnej.
– Szczepienia w gabinetach POZ muszą być prostsze. Wędrówka pacjenta z punktu do punktu, czyli po receptę, osobny zakup preparatu w aptece i powrót na kwalifikację oraz szczepienie do POZ jest zbędną komplikacją procesu – stwierdził dr Grzesiowski.
– Z poprzednim kierownictwem resortu zdrowia rozmawialiśmy o tym, aby wprowadzić zasadę dowartościowania szczepień w POZ, aby pacjent mógł przyjąć dawkę już podczas pierwszej wizyty w przychodni – powiedział szef GIS.
Niefarmakologiczne metody powstrzymywania wirusa grypy
Grzesiowski podał również, że ciągu całego sezonu 2025/2026 zaszczepionych zostało około 200 dzieci do 10. roku życia. Co, jak ocenił, jest kroplą w morzu, gdyż z ok. 2,5 mln dzieci szczepionkę przyjęło 10 proc. małoletnich pacjentów w tej grupie wiekowej.
– Powinniśmy znacząco zwiększyć naszą aktywność w promowaniu szczepień przeciwko grypie wśród dzieci. Pamiętamy, że do 18. roku życia szczepienia te są bezpłatne. Ponadto należy wzmocnić wysiłki mające na celu przerywanie transmisji wirusa grypy oraz innych wirusów oddechowych na terenie szkół i przedszkoli. Można to osiągnąć poprzez poprawę jakości powietrza w salach. Powołany w GIS zespół już pracuje nad wytycznymi na temat bezpieczeństwa powietrza w szkołach. Walczymy w tej chwili o to, aby zostały one przyjęte przez ekspertów – powiedział Grzesiowski.
Efekty uproszczonych procedur dot. szczepień
Pulmonolog prof. dr hab. n. med. Adam Antczak wskazał, że dane z pierwszego kwartału 2026 r. potwierdzają, że zachorowań na grypę jest wyraźnie mniej niż przed rokiem. Podkreślił, że widać ogromną zmianę w podejściu Polaków do tej metody profilaktyki.
– Zaszczepiło się o ponad 28 procent osób więcej niż rok temu. To świetny dowód na to, że wprowadzane ułatwienia po prostu działają. Kiedy uprościliśmy procedury i daliśmy pacjentom możliwość szybkiego zaszczepienia się w aptekach, społeczeństwo znacznie chętniej z tego skorzystało i skutecznie zabezpieczyło się przed infekcjami – powiedział.
Profesor wskazał główne bariery systemowe, które utrudniają pacjentom dostęp do szczepień:
- zbyt długą ścieżkę pacjenta (nawet trzy wizyty),
- brak darmowych szczepionek dla uprawnionych bezpośrednio w placówkach (ZOZ).
– Jeśli będziemy mieli wyszczepialność przeciw grypie na poziomie 60–70 proc. w grupie 65+, to mamy dużą szansę na populacyjną ochronę. To jest natomiast trzy razy tyle, co osiągnęliśmy dotychczas – podkreślił specjalista.
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, specjalista chorób zakaźnych, zwrócił uwagę, że jest to pierwszy w historii sezon, w którym dysponujemy refundowaną profilaktyką RSV dla osób starszych.
– Fakt, że ponad 6 procent seniorów skorzystało w tym sezonie z refundacji RSV, to dobry sygnał, ale z perspektywy zdrowia publicznego to wciąż kropla w morzu potrzeb. Musimy pamiętać, że wirus wciąż krąży, a infekcje takie jak RSV czy grypa drastycznie osłabiają organizm – zaznaczył ekspert.
Pneumokoki, czyli niewykorzystany potencjał profilaktyki
Podczas gdy uproszczone rozwiązania w walce z grypą i RSV przynoszą efekty, szczepienia przeciw pneumokokom wciąż pozostają w cieniu barier systemowych. Problem ten dotyczy najbardziej narażonej grupy, czyli seniorów.
Z danych za 2025 rok wynika, że przeciwko pneumokokom zaszczepiło się ponad 200 tysięcy osób dorosłych, w tym średnio co piąty senior z chorobami współistniejącymi. Główną przeszkodą jest obecny model refundacji, ograniczony do osób w wieku 65+ z rozpoznanymi czynnikami ryzyka. W praktyce wyklucza to znaczną część populacji seniorów z bezpłatnej ochrony, ponieważ proces kwalifikacji w aptece jest zbyt skomplikowany i czasochłonny.
– Śmiertelność inwazyjnej choroby pneumokokowej wśród seniorów sięga 50 proc., a już samo starzenie się układu odpornościowego sprawia, że każdy człowiek po 65. roku życia staje się bezbronny wobec ciężkiego zakażenia inwazyjnego. Warunkowanie refundacji dodatkowymi kryteriami medycznymi jest z perspektywy zdrowia publicznego niezrozumiałe, zbędne i nieefektywne – podkreślił prof. dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych podkreślają, że jedynym kryterium warunkującym dostęp do bezpłatnego szczepienia powinien być wiek, analogicznie do innych szczepień ochronnych, co pozwoliłoby skuteczniej chronić najsłabsze grupy pacjentów przed tak groźnymi patogenami.
Budowanie odporności seniorów
Ze względu na dynamikę starzenia się polskiego społeczeństwa eksperci wskazują pilną potrzebę wdrożenia pełnej profilaktyki poświęconej pacjentom starszym. W ich ocenie, jeśli nie zainwestujemy w zapobieganie chorobom w sposób systemowy i populacyjny, koszty leczenia i opieki długoterminowej staną się potężnym obciążeniem dla zdrowia publicznego oraz całego państwa.
– Pacjent w starszym wieku po przebytej infekcji często nie wraca już do pełnej sprawności funkcjonalnej. Zakażenie może prowadzić do pogorszenia jakości życia, utraty samodzielności i konieczności korzystania ze stałej opieki osób trzecich. Spośród osób w wieku 65+ 23 proc. osób po hospitalizacji z powodu grypy doświadcza utraty niezależności w codziennym funkcjonowaniu – wskazał prof. dr hab. n. med. Tomasz Targowski, krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii.
– W obliczu „srebrnego tsunami” w polskim społeczeństwie brak kompleksowej, prostej i łatwo dostępnej profilaktyki szczepiennej może stać się poważnym obciążeniem dla systemu opieki zdrowotnej – zaznaczył.
Przeczytaj także: „Apteki kluczem do przełamania wieloletniej stagnacji”.
Menedżer Zdrowia
