123RF
123RF

Polska kontra Pfizer

Udostępnij:

Sprawa niechcianego spadku wraca – chodzi o miliardy złotych odszkodowania za nieodebrane od firmy Pfizer szczepionki przeciwko COVID-19. Początek sporu sięga 2022 r.

Już w marcu 2025 r. „Menedżer Zdrowia” informował, że firma Pfizera żądała 5 644 290 747 zł za zamówione przez polski rząd (w czasie, kiedy przy władzy byli politycy Prawa i Sprawiedliwości – przyp. red.) i nieodebrane 60 mln szczepionek przeciwko COVID-19 – więcej o tym w tekście „Niechciany spadek premiera Tuska – miliardy złotych do zapłaty”.

Historia niechcianego spadku

Sprawa zaczęła się w kwietniu 2022 r. – wtedy Polska, reprezentowana przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, poinformowała Pfizera oraz komisarza Unii Europejskiej do spraw zdrowia i bezpieczeństwa żywności, że nie przyjmie zamówionych szczepionek.

Ówczesny premier Mateusz Morawiecki w liście do szefowej komisji Ursuli von der Leyen pisał, że nie będziemy odbierać preparatów Pfizera i jako bezpośrednią przyczynę podał „siłę wyższą, czyli wojnę w Ukrainie”, a Adam Niedzielski wprost oskarżał firmę o pazerność.

– Jest rzeczą oczywistą, że zysk to najlepsza zachęta biznesowa, ale nawet w biznesie powinien mieć on swoje granice – ocenił wtedy Niedzielski.

Odmowie przyjęcia szczepionek sprzeciwiło się szefostwo Pfizera, przekonując, że firma wykazała się elastycznością, aby dostosować się do sytuacji państw członkowskich, między innymi poprzez zastosowanie rozwiązań, takich jak zmiana harmonogramu dostaw i ustanowienie europejskiej sieci produkcyjnej.

– Podjęliśmy liczne próby dostosowania się do potrzeb. Niestety, wysiłki te okazały się nieskuteczne, a Pfizer nie miał innego wyboru niż wszczęcie postępowania sądowego w celu wyegzekwowania naszych praw wynikających z umowy – komentowała wtedy w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Karolina Nowaczyk-Tomasik z oddziału Pfizera w Polsce.

Ostatecznie przedstawiciele firmy wnieśli 21 września 2023 r. pozew przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.

Sprawa trafiła do sądu poza granicami Polski – prowadzona jest na podstawie belgijskiego prawa, a postępowanie toczy się przed izbą francuskojęzyczną sądu pierwszej instancji w Brukseli według procedury właściwej dla tego sądu. Zastępstwo procesowe wykonywane jest przez przedstawicieli kancelarii Strelia – Joannę Kolber i Jean-Pierre Fierensa.

Sprawa wraca.

Przed sądem w Brukseli, jak wynika z informacji „Rynku Zdrowia” (o sprawie poinformowały także „Rzeczpospolita” i PAP), 21 stycznia 2026 r. rozpocznie się sprawa o nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19.

Rozprawa ma trwać sześć dni.

Czy Polska ma szansę wygrać z gigantem farmaceutycznym?

Możliwe są trzy scenariusze, które opisuje „Rynek Zdrowia”.

Pierwszy – najkorzystniejszy – zakłada, że sąd uzna, że w tym czasie faktycznie doszło do działania siły wyższej.

W drugim scenariuszu możliwe jest wypracowanie ugody z Pfizerem.

Najgorsza będzie trzecia opcja – gdy Polska przegra sprawę i będzie musiała zapłacić część albo całość kwoty.

Na razie sytuacja jest bardzo napięta z uwagi na to, że pieniądze, które były zabezpieczone na potencjalne odszkodowanie, zostały już wydane, a obecny deficyt budżetowy balansuje na granicy. 

Menedzer Zdrowia linkedin

 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.