Pielęgniarka na ortopedii czy lekarz na internie – kto powinien zarabiać więcej?
Ile powinny zarabiać pielęgniarki? – Jak będzie wyceniona ta praca w sposób rzetelny, to wtedy odpowiem na to pytanie. Bo jak w jednym ze szpitali na Śląsku specjaliści zrobili taką wycenę pracy pielęgniarki na ortopedii, to się okazało, że powinna zarabiać więcej niż lekarz na internie... – mówi Krystyna Ptok.
Siatka płac – pielęgniarki
Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że przeciętna wypłata w gospodarce narodowej w 2025 r. wyniosła 8903,56 zł (czyli o 721,84 zł więcej niż rok wcześniej – to wzrost o 8,82 proc.) – taka też będzie kwota bazowa do przeliczeń pensji zgodnie z zapisami ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.
Przypomnijmy – we wspomnianych przepisach mowa jest o corocznej rewaloryzacji zarobków wyliczanej jako iloczyn współczynnika pracy określonego w tabeli płac oraz średniej z otrzymywanych pieniędzy za ubiegły rok.
Dzięki wzrostowi (w 2024 r. było to 8181,72 zł), od 1 lipca 2026 r. będą podwyżki dla lekarzy, pielęgniarek, położnych, ratowników medycznych, farmaceutów, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, opiekunów medycznych, salowych i sanitariuszy.
O ile?
Zgodnie z tabelą współczynników pracy dla różnych grup zawodowych, określonych w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych minimalne wynagrodzenia od 1 lipca 2026 r. będą wynosić (brutto):
- Grupa druga – pielęgniarka z tytułem zawodowym magister pielęgniarstwa – ze współczynnikiem pracy 1,29 – 11 485,59 zł (wzrost o 931,17 zł).
- Grupa piąta – pielęgniarka z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie magisterskim, pielęgniarka z wymaganym wyższym wykształceniem (studia pierwszego stopnia) i specjalizacją, pielęgniarka ze średnim wykształceniem i specjalizacją – ze współczynnikiem pracy 1,02 – 9081,63 zł (wzrost o 736,28 zł).
- Grupa szósta – pielęgniarka z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie studiów pierwszego stopnia, pielęgniarka z wymaganym średnim wykształceniem, która nie ma tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia – ze współczynnikiem pracy 0,94 – 8369,34 zł (wzrost o 678,52 zł).
Mechanizm podwyżek zakłada, że te w zdrowiu będą wyższe niż dla innych grup zawodowych – na to zwraca uwagę „Gazeta Wyborcza”, informując, że jeśli od lipca tego roku salowa będzie zarabiać więcej niż nauczyciel mianowany, to w lipcu przyszłego roku ich zarobki jeszcze bardziej się „rozjadą”, a gdyby nauczycielom dać takie podwyżki jak medykom, to państwo splajtowałoby.
Czy to nieźle?
„Gazeta Wyborcza” sugeruje, że dzięki ustawie pielęgniarki zarabiają już nieźle.
– Kilkanaście tysięcy złotych na rękę jest już normą – podaje „Gazeta Wyborcza”.
– Ustawa nie spełniła swojej funkcji w zakresie grupy zawodowej pielęgniarek, bo nie wszystkie, jak głoszą nagłówki w gazetach, otrzymują pieniądze z najwyższej grupy. 100 tys. pielęgniarek zarabia mniej. W informacji o kilkunastu tysiącach złotych chodzi o grupę drugą, a to jest tylko kilkanaście tysięcy pracowników – mówi Krystyna Ptok.
„Gazeta Wyborcza” pyta wprost, ile powinny zarabiać pielęgniarki.
– Jeśli będzie wyceniona ta praca w sposób rzetelny, zważywszy na warunki fizyczne, chemiczne i biologiczne, stres i tempo w środowisku pracy – a to da się zrobić – to wtedy odpowiem na to pytanie. Bo jak w jednym ze szpitali na Śląsku specjaliści zrobili taką wycenę pracy pielęgniarki na ortopedii, to się okazało, że powinna zarabiać więcej niż lekarz na internie... – stwierdza.
Przeczytaj także: „Urlop dla poratowania pielęgniarek i położnych? Raczej nie” i „Wykorzystajmy wreszcie kompetencje pielęgniarek”.
Gazeta Wyborcza


