Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos

Niedoszacowana, nierozpoznana, nieleczona

Archiwum

– To, co jest zatrważające, to fakt, że 73 proc. osób nie wie, że ma osteoporozę, ponieważ tej osteoporozy się u nas nie rozpoznaje – powiedziała podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Reumatycznych prof. Brygida Kwiatkowska, konsultantka krajowa w dziedzinie reumatologii. Wskazała na przyczyny takiego stanu rzeczy oraz na konsekwencje, jakie to ma dla chorych i dla systemu. 

Prof. Kwiatkowska podkreśliła, że skala zachorowań na osteoporozę w Polsce pozostaje nieznana, ponieważ jest to schorzenie „niedobadane”. Opieramy się na szacunkach, według których w 2024 r. mieliśmy 2,5 mln chorych (zdaniem prof. Kwiatkowskiej ta liczba jest zaniżona). W tej grupie dominowały kobiety (1,8 mln).

Jednym z systemowych problemów w naszym kraju jest m.in. fakt, że w ogóle „nie widzimy” osteoporozy u mężczyzn, którzy Choć rzadziej niż kobiety, to jednak też na nią chorują. – Powinniśmy każdemu mężczyźnie w okolicach 70. roku życia również robić diagnostykę. W tym mniejszym odsetku mężczyzn chorujących na osteoporozę jest trzykrotnie wyższa umieralność – zwróciła uwagę prof. Kwiatkowska. 

Potrzebujemy wyższych nakładów na leczenie zachowawcze

Paradoksem, na który zwróciła uwagę prof. Kwiatkowska, wynikał z zestawienia środków, jakie publiczny płatnik przeznacza na leczenie osteoporozy i kwot, które trafiają na leczenie zabiegowe endoprotezoplastyką (a konieczność takiego leczenie może być skutkiem nierozpoznanej i nieleczonej osteoporozy). – W Polsce na leczenie refundowane leków na osteoporozę wydajemy kwotę 108 mln zł (na grupę 270 tys. pacjentów). Zaś na leczenie zabiegowe endoprotezoplastyką wydajemy 1 mld 140 mln – powiedziała prof. Kwiatkowska. – To są źle wydane pieniądze, bo powinniśmy dużo wcześniej leczyć zachowawczo tanimi metodami – dodała.

Prof. Kwiatkowska wskazała, że problemem jest również brak diagnostyki pod kątem osteoporozy u pacjentów, którzy mają już na swoim koncie złamania mogące wskazywać na zwiększoną łamliwość kości. Inny wyzwaniem jest brak diagnozowania pod kątem osteoporozy chorych na cukrzycę. Tymczasem ok. 30 proc. z nich może mieć osteoporozę. Może ona u nich wystąpić w młodszym wieku niż wiek stereotypowo kojarzony z ryzykiem osteoporozy, czyli wiek pomenopauzalny.

– Nie widzimy również osteoporozy posterydowej – dodała prof. Kwietniewska. Przypomniała, że sterydy to leki mające zastosowanie w różnych dziedzinach medycyny, np. u chorych na astmę. Ci pacjenci również są w grupie podwyższonego ryzyka.

System potrzebuje refundacji nowych leków i metod diagnostycznych

Wyzwaniem, o którym wspomniała prof. Kwietniewska są ograniczenia densytometrii (BMD) – metody stosowanej powszechnie do diagnozowania osteoporozy. W przypadku niektórych grup pacjentów wyniki tego badania mogą być niemiarodajne. Może ono „nie widzieć” u nich osteoporozy. Prof. Kwiatkowska wskazała na potrzebę wprowadzenia do refundacji również innej metody diagnostycznej. Postulat rozszerzenia listy refundacyjnej dotyczył też preparatów mających zastosowanie na różnych poziomach zaawansowania osteoporozy.

Wyśrubowane kryteria kwalifikacji do programów lekowych

Długą dyskusję wśród uczestników posiedzenie wzbudziły dane dotyczące programów lekowych dla pacjentów z chorobami reumatycznymi. W tej chwili jest ich cztery. W ich ramach leczy się 11 proc. wszystkich osób znajdujących się w programach lekowych. NFZ wydaje na to 5 proc. całej puli środków przeznaczonych na programy. 

Specjaliści podnosili, że takim leczeniem powinno zostać objętych ok. 20-30 proc. cierpiących na choroby reumatyczne. Tymczasem jest ich zdecydowanie mniej. Wynika to m.in. z wyśrubowanych kryteriów kwalifikowania do programów. 

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Reumatycznych odbyło się 27 kwietnia br. 

Przeczytaj także: „Miliardy złotych na programy lekowe. Resort podał liczby”

Menedzer Zdrowia facebook

Źródło:
Menedżer Zdrowia
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: reumatologia Brygida Kwiatkowska programy lekowe Sejm RP osteoporoza