Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos

Lekarze pracują setki godzin? To może być też efekt nierzetelnych sprawozdań

123RF

Docierają do nas sygnały, że w informacjach przekazywanych NFZ przez placówki medyczne, pojawiają się nieprawidłowości dotyczące czasu i miejsca pracy lekarzy – alarmuje Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie oraz Wielkopolska Izba Lekarska. Izby podkreślają, że przypadki te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście zapowiedzi nowych rozwiązań dotyczących czasu pracy lekarzy.

Prezydium ORL w Warszawie w Stanowisku nr 6/p-x/26, dotyczącym projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej wskazuje, że zawarte w nim rozwiązania „istotnie ingerują” w sferę wykonywania zawodu i praw lekarza.

Według warszawskiej izby, wprowadzenie nowych obowiązków sprawozdawczych może być rozważane wyłącznie pod warunkiem zapewnienia lekarzom pełnego dostępu do danych raportowanych na ich temat oraz skutecznego mechanizmu ich weryfikowania, potwierdzania ich zgodności ze stanem faktycznym albo zgłaszania zastrzeżeń w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości. 

Izba podkreśla, że projekt w obecnym kształcie nie zapewnia lekarzowi realnej możliwości kontroli, potwierdzenia lub zakwestionowania danych przekazywanych na jego temat.

– Nie jest to zagrożenie wyłącznie hipotetyczne. Do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie docierają liczne sygnały o przypadkach nieprawidłowego wykazywania przez świadczeniodawców czasu lub miejsca udzielania świadczeń przez zatrudnionych lekarzy. Dane te mogą następnie prowadzić do powstania nieuzasadnionych wątpliwości dotyczących prawidłowości wykonywania zawodu przez lekarza, a także wywoływać wobec niego konsekwencje zawodowe, kontraktowe lub prawne – czytamy w stanowisku z 5 sierpnia br.

Dalej warszawska ORL wskazuje, że nie można zaakceptować rozwiązania, w którym rozszerzeniu zakresu kontroli nad wykonywaniem zawodu lekarza nie towarzyszy ustanowienie odpowiadających jej gwarancji ochrony jego praw. – Niedopuszczalne jest bowiem, aby lekarz ponosił konsekwencje informacji, których treści nie może sprawdzić ani skutecznie zakwestionować – podkreśla samorząd.

WIL o nierzetelnych harmonogramach

O tym samym zjawisku mówi w stanowisku z 4 sierpnia br. Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej „w sprawie nierzetelnego wykazywania lekarzy i lekarzy dentystów w harmonogramach zgłaszanych Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz ponoszenia przez lekarzy odpowiedzialności za dane wprowadzane przez świadczeniodawców”.

Izba wskazuje, że do Rzeczników Praw Lekarza Wielkopolskiej Izby Lekarskiej trafiają zgłoszenia lekarzy i lekarzy dentystów, którzy ustalili, że zostali wykazani przez świadczeniodawców w harmonogramach stanowiących załącznik do umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej niezgodnie ze stanem faktycznym.

Zjawisko to występuje w trzech powtarzających się sytuacjach:

  • wykazywania lekarza w wymiarze godzinowym istotnie przewyższającym rzeczywisty czas udzielania świadczeń u danego świadczeniodawcy; 
  • kontynuowania wykazywania lekarza po zakończeniu współpracy – mimo rozwiązania umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej; 
  • wykazania lekarza u świadczeniodawcy, u którego lekarz nigdy nie udzielał świadczeń.

– Takie działania w skrajnych przypadkach powodują, że suma godzin przypisanych jednemu lekarzowi w skali miesiąca przekracza kilkaset godzin, czyli wielkość fizycznie niemożliwą do przepracowania. Dane te są następnie wykorzystywane w debacie publicznej jako dowód nadużyć po stronie lekarzy, podczas gdy ich wyłącznym dysponentem jest świadczeniodawca – czytamy.

Wielkopolski samorząd podkreśla, że lekarze nie mogą odpowiadać za dane, których nie wprowadzają do systemu.

Samorząd chce wyjść z przekazem poza środowisko lekarskie

Wielkopolska Izba Lekarska bardzo krytycznie ocenia również projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. To jeden z projektów przygotowanych przez MZ w ramach pakietu reform w ochronie zdrowia, przekazanych już do konsultacji publicznych.

W siedzibie WIL 6 sierpnia br. odbyła się konferencja prasowa podczas której szefowie wielkopolskiego samorządu lekarskiego przekonywali, że rozwiązania zawarte w projekcie (minimum pół etatu u jednego pracodawcy czy konieczność uzyskania zgody jednego pracodawcy na pracę u drugiego) ograniczą dostępność świadczeń dla pacjentów.

– Oczekiwalibyśmy rozmowy na podstawie zebranych, konkretnych danych. Nie przedstawia się żadnych analiz: ile świadczeń jest potrzebnych, jakich, ilu i jakich specjalistów brakuje, w których miejscach w kraju. Nie ma pomysłu na to, jak zorganizować opiekę lokalną. Bardziej przypomina to doraźne działanie, a nie długofalową strategię – mówił Filip Zerbst, wiceprezes ORL WIL.

WIL planuje wyjście z przekazem poza środowisko lekarskie poprzez kontakt ze starostwami i samorządami lokalnymi oraz akcję informacyjną skierowaną do pacjentów wyjaśniającą, że ograniczenie lekarza do połowy etatu w praktyce oznacza, iż przestanie on dojeżdżać do danej poradni.

Przeczytaj także: „Kolejne rozmowy w sprawie pakietu zmian w ochronie zdrowia ”

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Wielkopolska Izba Lekarska czas pracy NFZ Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie Filip Zerbst