iStock
iStock

Gdzie rodzić?

Udostępnij:

Od stycznia 2024 r. do grudnia 2025 r. w kraju zamknięto 31 oddziałów położniczo-ginekologicznych, a w tym czasie porodówki zawieszano 62 razy. Gdzie zatem mają rodzić Polki? 

  • To, że porodówki się zamykają i zawieszają, to fakt. Mówi i pisze się od tym od miesięcy. „Menedżer Zdrowia” co jakiś czas podaje konkretne dane
  • Z najnowszych wynika, że w latach 2024 r. i 2025 r. oddziały położniczo-ginekologiczne były zawieszane i zamykane aż 93 razy
  • Gdzie zatem mają rodzić Polki?
  • Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia ma pewien pomysł

Jeszcze w styczniu Ministerstwo Zdrowia ma wydać rozporządzenie, które umożliwi przyjmowanie porodów w izbach przyjęć i na szpitalnych oddziałach ratunkowych, z których do najbliższej porodówki jest ponad 25 km. To zdaniem kierownictwa resortu konieczne, bo oddziałów położniczo-ginekologicznych jest coraz mniej. „Menedżer Zdrowia” publikuje listę zamkniętych i zawieszonych oddziałów – wykaz w całości znajduje się na dole artykułu.

– Celem projektowanego świadczenia „Opieka nad kobietą w ciąży lub kobietą rodzącą realizowana przez położną” jest zapewnienie bezpiecznej opieki okołoporodowej tam, gdzie jej brakuje – informuje wiceminister Tomasz Maciejewski, dodając, że to rozwiązanie przewidziane w sytuacjach nagłych i incydentalnych.

Tych, jak podaje, zdarza się w Polsce od pięciu do dziewięciu rocznie.

– Zmiany zapewnią profesjonalną ocenę stanu kobiety, szybki i zorganizowany transport do przygotowanego szpitala i bezpieczne miejsce narodzin, zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki okołoporodowej – wyjaśnia.

W resortowym komunikacie dotyczącym nowej propozycji czytamy, że projekt rozporządzenia zakłada zorganizowanie opieki położnych w placówkach, w których nie funkcjonuje oddział ginekologiczno-położniczy, a które posiadają izbę przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy, wraz z zapewnieniem zabezpieczenia transportowego – w tym całodobowego dostępu do środka transportu z odpowiednim wyposażeniem oraz z udziałem położnej i ratownika medycznego.

W szpitalach bez porodówek mają powstać izby porodowe – osobne, odpowiednio wyposażone pomieszczenia.

Opieka w nich ma obejmować:

  • badanie ciężarnej przez położną,
  • ocenę zaawansowania porodu,
  • organizację transportu do szpitala z oddziałem położniczym.

To rozwiązanie ma zapewnić „bezpieczną gotowość”, a nie zastępować klasyczne porodówki, które się zamykają.

To niekonstytucyjne?

Kobiety rodzące na szpitalnych oddziałach ratunkowych będą mieć gorszą opiekę niż te, które trafią do porodówki. Kryterium miejsca zamieszkania, które zdecyduje o jakości usługi, może być niezgodne z konstytucją.

Podczas uzgodnień nowych przepisów Rządowe Centrum Legislacyjne przypominało ministerstwu, że zgodnie z konstytucją władze publiczne powinny zapewnić równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Tymczasem pod względem wyposażenia w sprzęt, dostępu do badań laboratoryjnych oraz personelu medycznego szpitale z opieką położnej będą oferować znacząco gorsze warunki rodzącym kobietom niż porodówki.

Więcej w tekście „Niekonstytucyjne porody na SOR?”.

– W Polsce z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci i w najbliższych latach trend ten będzie się utrzymywał. Konsekwencją zmian demograficznych jest zamykanie lub przekształcanie oddziałów ginekologiczno-położniczych, które ze względu na bardzo małą liczbę porodów stają się nierentowne – czytamy w komunikacie resortu.

Dyrektorzy mniej chętnie mówią o nierentowności.

Uszczegóławiając, zarządzający najczęściej w danych przekazanych do Ministerstwa Zdrowia w rubryce „przyczyna zawieszenia/zamknięcia” piszą: „brak kadry medycznej”, „brak personelu”, „złożenie wypowiedzeń przez lekarzy”, „problemy z kadrą medyczną”, „niewystarczające zabezpieczenie kadry lekarskiej”, „braki kadrowe uniemożliwiające zabezpieczenie pracy”, „problemy kadrowe”, „brak kadry lekarskiej niezbędnej do zabezpieczenia całodobowej opieki”, „brak możliwości odtworzenia zasobów kadrowych personelu medycznego” i „konsekwencja trwajacej przerwy w udzielaniu świadczeń spowodowanej problemami kadrowymi (niewystarczająca liczba położnych)”. Te wszystkie powody opisaliśmy w poniższej tabeli jako „problemy z kadrami”.

Niektórzy informują o zmianie zakresu udzielania świadczeń zdrowotnych (jedynie w części ginekologicznej), a niewielu, że porodów jest za mało, to skutkuje tym, że oddziały są nierentowne.


Wykaz oddziałów położniczo-ginekologicznych czasowo lub trwale zamkniętych w latach 2024–2025 r. poniżej – dane posortowaliśmy kolejno według: nazwy świadczeniodawcy (alfabetycznie), oddziału, statusu oddziału, okresu zawieszenia lub daty zamknięcia.



Lista porodówek do zamknięcia – 2022, 2023 i 2024/2025

Pod koniec lutego 2024 r. opublikowaliśmy zestawienie 109 szpitali, które zaraportowały w 2022 r., że odebrano w nich mniej niż 400 porodów – więcej o tym w tekście „Lista porodówek do zamknięcia”. Dane te były aktualne na dzień publikacji listy, czyli 27 lutego. Było to pierwsze w historii takie zestawienie.

W marcu były już nowe dane dotyczące 2023 r., dlatego zaprezentowaliśmy nową listę – ta dostępna jest w artykule „Porodówki do zamknięcia – dane z 2023 r.”.

Ostatnio dotarliśmy do najnowszych danych z Narodowego Funduszu Zdrowia. Przeanalizowaliśmy je, tworząc listę oddziałów, w których – w drugim półroczu 2024 r. i pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. – przyjęto mniej niż 400 porodów. Na liście znalazło się 88 szpitali – więcej w tekście „Porodówki do zamknięcia – 2025”.

Przeczytaj także: „Niekonstytucyjne porody na SOR?”„Zamknięte porodówki – gdzie i dlaczego?”„Ile porodówek się skonsolidowało?”„Gdzie znieczulają – lista najlepszych porodówek”„Ciężarna ciąży”„Ile porodówek się skonsolidowało?”„Nie ma noworodków” i „Porodówkowy pilotaż – pytania”.

Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.