Co dalej z dostępem do antykoncepcji awaryjnej?
Program pilotażowy dotyczący antykoncepcji awaryjnej, obejmujący dziś ponad 1400 aptek w całej Polsce, wygasa 30 czerwca. Nadal nie wiadomo, czy zostanie przedłużony lub przekształcony w stałe rozwiązanie systemowe. Tymczasem eksperci postulują wprowadzenie dostępu do pigułki „dzień po” bez recepty.
W 2025 roku w całej Polsce wystawiono ponad 52 tys. recept na antykoncepcję awaryjną, również w ramach pilotażowego programu usług farmaceutycznych dotyczących zdrowia reprodukcyjnego. Dane Centrum e-Zdrowia pokazują, że dostęp do recepty farmaceutycznej to realna potrzeba tysięcy kobiet, zwłaszcza w nagłych sytuacjach, gdy inne metody zawiodły.
Program poprawił dostęp do antykoncepcji awaryjnej
– Pilotaż pokazał, że farmaceuci są realnym wsparciem systemu ochrony zdrowia. Program znacząco zwiększył dostęp do antykoncepcji awaryjnej, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Kluczowym elementem jest skrócenie czasu uzyskania recepty, a w przypadku tabletki „dzień po” każda godzina ma znaczenie. W badaniach prowadzonych m.in. w Wielkiej Brytanii i USA od 85 do ponad 90 proc. pacjentek deklarowało satysfakcję z konsultacji farmaceutycznej w zakresie antykoncepcji awaryjnej oraz gotowość ponownego skorzystania z tej formy wsparcia – skomentował mgr farm. Marcin Repelewicz, sekretarz Naczelnej Rady Aptekarskiej, prezes Dolnośląskiej Rady Aptekarskiej.
– Warto podkreślić, że w większości krajów Unii Europejskiej antykoncepcja awaryjna dostępna jest bez recepty. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech czy krajach skandynawskich. Europejskie doświadczenia pokazują, że szersza dostępność nie wiąże się ze wzrostem ryzykownych zachowań zdrowotnych, natomiast poprawia szybkość uzyskania świadczenia i zmniejsza bariery systemowe – powiedział dr hab. n. med. i n. o zdr. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji, ekspert kampanii „Poranek PO”.
Przyszłość pilotażu pozostaje niejasna
Obecnie nie ma informacji, czy pilotaż zostanie przedłużony lub przekształcony w stałe rozwiązanie systemowe. Ministerstwo Zdrowia nie przedstawiło oficjalnego stanowiska w sprawie dalszego kształtu programu, co rodzi pytania o jego przyszłość po zakończeniu obecnego etapu.
Eksperci kampanii „Poranek PO” zaapelowali do prezydenta o zmianę kategorii dostępności, wskazując na potrzebę zapewnienia kobietom stabilnych i przewidywalnych zasad dostępu do antykoncepcji awaryjnej.
– Decyzje dotyczące przyszłości programu powinny uwzględniać realne potrzeby kobiet. Naturalnym krokiem byłoby wprowadzenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej bez recepty, tak jak w wielu krajach Europy. To rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo zdrowotne i ogranicza ryzyko nieplanowanych ciąż – podkreśliła prof. Violetta Skrzypulec‑Plinta, ginekolog‑położnik z Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspertka kampanii „Poranek PO”.
– Jeśli pilotaż nie zostanie przedłużony, naturalnym kierunkiem powinno być wprowadzenie porady farmaceutycznej jako świadczenia gwarantowanego, obejmującego możliwość wydania antykoncepcji awaryjnej. Najważniejsze jest zapewnienie pacjentkom ciągłości i bezpieczeństwa dostępu do terapii – podkreślił mgr farm. Marcin Repelewicz.
Przeczytaj także: „Antykoncepcja awaryjna – farmaceuta jako gwarant bezpieczeństwa”, „Kampania «Poranek PO» doceniona w Polsce i w Europie” i „W co dziesiątej aptece można kupić tabletki «dzień po»”.
Materiały prasowe
