Co czwarta pielęgniarka i każdy ratownik bez lipcowej podwyżki?
25 proc. pielęgniarek i 100 proc. ratowników medycznych może zostać pominiętych w lipcowych podwyżkach. To osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych. – Ten scenariusz się spełni, jeżeli Ministerstwo Zdrowia zarekomenduje wariant minimalny dotyczący realizacji ustawy podwyżkowej. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji – wskazał Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
W trakcie konferencji prasowej „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”, organizowanej 22 kwietnia w trakcie „Czarnego tygodnia” przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związek Powiatów Polskich, padło pytanie od „Medycyny Praktycznej” o realizację ustawy podwyżkowej, a dokładnie o to, czy szpitale powiatowe są przygotowane na sytuację, że nie dotrą do nich pieniądze na podwyżki, a trzeba będzie je wypłacać.
Coraz głośniej mówi się, że Ministerstwo Zdrowia zarekomenduje wariant minimalny realizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, potocznie zwanej ustawą podwyżkową. W takiej sytuacji podwyżki dostaną tylko zatrudnieni na etatach.
Z Narodowego Funduszu Zdrowia płyną z kolei sygnały, że pieniądze do szpitali trafią wtedy, kiedy Fundusz zostanie zasilony z budżetu państwa. Na razie jednak nic nie wiadomo o tym, by taka dotacja była planowana. Można natomiast usłyszeć, że podwyżki to zobowiązanie dyrektorów albo płatnika.
Wariant minimalny to strzał w kolano
Prezes Waldemar Malinowski wskazał, że szpitale do 15 maja muszą podpisać porozumienia z organizacjami związkowymi w sprawie realizacji lipcowych podwyżek.
– Nie wyobrażam sobie, że Ministerstwo Zdrowia wybierze wariant minimalny. To nie jest rekomendacja, a ominięcie tematu. W Trójstronnym Zespole ds. Ochrony Zdrowia, w którym uczestniczę, Związki Zawodowe „Solidarność” zadeklarowały, że będą pilnować przepływu pieniędzy między budżetem państwa, Narodowym Funduszem Zdrowia, szpitalem i pracownikami – mówił Malinowski.
– Pamiętamy, że wszystkie poprzednie rekomendacje brały pod uwagę również umowy cywilnoprawne i umowy zlecenia – wyjaśnił.
Ratownicy i część pielęgniarek bez pieniędzy
Jako przykład podał grupę zawodową ratowników medycznych.
– Dlaczego o tym mówię? Większość ratowników medycznych pracuje na umowach cywilnoprawnych. Jeśli chodzi o pielęgniarki, to z takiej formy zatrudnienia korzysta co czwarta z nich. Jeżeli więc resort zdrowia zaproponuje wariant minimalny, ratownictwo medyczne bardzo mocno będzie naciskało na równe traktowanie i podwyżki – wskazał.
– Co my wówczas powiemy? – pytał.
– Powiemy, przepraszamy bardzo, to odpowiedzialność Ministerstwa Zdrowia, które wybrało taki wariant, gdyż zgodnie z jego opinią ustawa nie przewidywała w podwyżkach zatrudnionych na innych umowach niż o pracę. Ale pamiętajmy, że wcześniejsze rekomendacja obejmowały umowy cywilnoprawne – tłumaczył.
– Podobna sytuacja jest z pielegniarkami – dodał.
– Oczywiście strona związkowa to bagatelizuje. Ale przypominam sobie, że kiedyś padła propozycja, by wszystkie pielęgniarki były na umowach o pracę. Wówczas pielegniarki kontraktowe z północy Polski zablokowały wprowadzenie takiego rozwiązania, tłumacząc, że same będa zarządzać swoimi finansami, bo mają do tego prawo – mówił.
– Mają i owszem. Ale dziś 25 proc. pielęgniarek i 100 proc. ratowników medycznych może nie dostać podwyżek. Retoryki, że jest to odpowieidzialność pracodawców, sobie nie wyobrażamy, bo to świadczy o nieodpowiedzialności – dodał.
To odpowiedzialnośc parlamentarzystów
– Kiedy ustawa była głosowana w Sejmie, posłowie opowiedzieli się za takimi zapisami. Ktoś też wpisał w OSR, że nie będzie żadnych skutków finansowych dla budżetu. Nie wiem, kto pisał taką oceny skutków regulacji – tłumaczył.
– Szpitale w sądzie wygrają [brak podwyżek dla pracowników kontraktowych – red.], ale wtedy już szpitali nie będzie – podsumował.
Przeczytaj także: „Płace minimalne w ochronie zdrowia wzrosną prawie o 9 proc.”, „Płace w sektorze medycznym – co czeka lekarzy w 2026 r.?”.
Menedżer Zdrowia
