Chory z samotności
Naukowcy zbadali nasze DNA i nie mają dobrych wieści. Samotność to nie tylko przejściowy smutek, ale poważny stan chorobowy, który niszczy i psychikę, i ciało.
Osoby, które czują się samotne, mają z reguły gorsze samopoczucie oraz słabszą kondycję psychiczną i fizyczną – to wykazało badanie opisane w tekście „Investigating relationships between loneliness, social isolation and health”1 opublikowanego w „Nature Communications”.
Naukowcy z University of Bristol w Wielkiej Brytanii, brytyjskiej organizacji charytatywnej Nesta (zajmującej się badaniami i innowacjami dotyczącymi problemów społecznych) oraz Amsterdam UMC w Holandii sprawdzili, jak poczucie osamotnienia oraz izolacja wpływają na nasz dobrostan. Badacze zauważają, że brak więzi to coraz częściej brany pod uwagę czynnik sprzyjający podupadaniu na zdrowiu, jednak wciąż brakuje rzetelnych analiz poświęconych temu zagadnieniu.
W projekcie eksperci wykorzystali bazę danych pochodzących ze znanego brytyjskiego projektu UK Biobank oraz szeroko zakrojonych badań asocjacyjnych całego genomu. Na tej podstawie mogli precyzyjnie ocenić, w jaki sposób samotność (rozumiana jako subiektywna jakość relacji) oraz izolacja społeczna (czyli rzeczywista liczba kontaktów z innymi) wiążą się z kondycją człowieka.
Cierpi umysł, choruje ciało
Zarówno poczucie opuszczenia, jak i fizyczne odcięcie od ludzi szły w parze z wyraźnym pogorszeniem zdrowia psychicznego. Samotność dodatkowo negatywnie odbijała się na ciele pacjentów.
– Nasze wyniki sugerują, że osamotnienie, a być może także wykluczenie społeczne, to wciąż palące problemy zdrowia publicznego. Wsparcie osób, które zmagają się z tymi stanami, może wydatnie poprawić ich kondycję psychiczną oraz ogólny stan organizmu – podkreślił dr Zoe Reed z University of Bristol, autorka pracy.
Nauka nadrabia zaległości
– Badanie to pokazuje, że samotność prawdopodobnie bezpośrednio uderza w naszą psychikę i zadowolenie z życia. Choć ten związek może wydawać się oczywisty, przez długi czas marginalizowano go w nauce. Podobne publikacje pomagają wypełnić tę lukę. Lepsze zrozumienie tych mechanizmów przybliża nas do opracowania skuteczniejszych programów pomocowych – dodała Lauren Bowes Byatt.
Według autorów analizy ważne jest teraz dokładne zbadanie procesów stojących za destrukcyjnym działaniem samotności. Taka wiedza pozwoli na precyzyjne dopasowanie środków zaradczych. Badacze zwracają też uwagę na jedno ograniczenie: ich projekt objął głównie osoby w średnim i starszym wieku, dlatego w kolejnym kroku niezbędne będzie przyjrzenie się sytuacji ludzi młodych.
Przypis:
Przeczytaj także: „Mój przyjaciel bot”.

