Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Milena Motyl
Źródło: PAP

Atak w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Cztery osoby ranne

123RF

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju doszło do ataku na personel medyczny i pacjentów oddziału gastrologii. Poszkodowane zostały cztery osoby, stan trzech rannych jest poważny. 19-letni napastnik został zatrzymany. Wstępne badania potwierdziły, był pod wpływem narkotyków.   

Do ataku doszło w czwartek, 25 czerwca. Zgłoszenie służby otrzymały po godz. 18.00. Jak przekazała Marcelina Twardowska, rzeczniczka jastrzębskiego szpitala, cztery osoby zostały poszkodowane: lekarz, pielęgniarka i dwie pacjentki.

Podczas wieczornej konferencji prasowej ordynator oddziału chirurgii Artur Ploch poinformował, że troje poszkodowanych – lekarz i dwie pacjentki – mają rany kłute klatki piersiowej, a jedno z nich również rany szyi. Ich stan ocenił jako poważny, ale stabilny.

–Jesteśmy w stałym kontakcie ze szpitalem i z wojewodą. Mamy informacje, że zarówno personel, jak i pacjenci są w dobrym stanie – powiedziała w piątek, 26 czerwca, minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Dodała, że na miejscu jest wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

Agresywny mężczyzna zaatakował personel i pacjentów szpitala

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju Robert Ostrowski poinformował w czwartek, że napastnika obezwładnił i przytrzymał do przyjazdu służb lekarz, który został poszkodowany. Miał on stanąć w obronie anestezjologa, która został zaatakowany 

– Wykazał się bohaterskim czynem – podkreślił.

Napastnik to 19-letni Polak z Jastrzębia-Zdroju. Został zatrzymamy. 

Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji asp. szt. Halina Semik przekazała w piątek 26 czerwca przekazała, że wstępne badania potwierdziły, że 19-latek był pod wpływem narkotyków.

W reakcji na atak Ministerstwo Zdrowia wydało oświadczenie, w którym podkreśliło, że priorytetem jest ratowanie życia i zdrowia osób poszkodowanych.

„Ministerstwo Zdrowia i śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia pozostaje w stałym kontakcie z urzędem wojewódzkim, dyrekcją szpitala oraz właściwymi służbami. Na bieżąco monitorujemy sytuację i jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne wsparcie” – zapewnił 25 czerwca resort zdrowia. 

Od zabójstw lekarza i ratownika medycznego, przez ataki z użyciem noży, po brutalne pobicia

Z analizy wydarzeń z ostatnich kilkunastu miesięcy wynika, że przemoc wobec pracowników ochrony zdrowia przybiera w Polsce coraz bardziej brutalny charakter. Sprawcami są najczęściej pacjenci lub osoby im towarzyszące, często znajdujące się pod wpływem alkoholu, rzadziej narkotyków lub przejawiające zaburzenia zachowania. Ofiarami padają lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki i ratowniczki medyczne wykonujący swoje obowiązki.

Najtragiczniejszym wydarzeniem było zabójstwo ortopedy Tomasza Soleckiego w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie w kwietniu 2025 r. Do gabinetu, w którym lekarz badał pacjentkę, wtargnął 35-letni funkcjonariusz Służby Więziennej niezadowolony z przebiegu leczenia. Uzbrojony w nóż zadał lekarzowi śmiertelne ciosy, raniąc również pielęgniarkę. Zabójstwo wywołało bezprecedensową reakcję środowiska medycznego – w całym kraju odbyły się marsze protestacyjne przeciw przemocy wobec medyków, a rząd rozpoczął prace nad zaostrzeniem przepisów karnych.

Drugim symbolicznym wydarzeniem było zabójstwo ratownika medycznego Cezarego L. w styczniu 2025 r. w Siedlcach. Ratownicy zostali wezwani do 59-letniego mężczyzny, który sam poprosił o pomoc. Gdy medycy zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala, zaatakował ich dwoma nożami. Jeden z ratowników zginął od ciosu w klatkę piersiową, drugi został ranny. Sprawca miał ponad dwa promile alkoholu we krwi; biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej, wskazując jednocześnie na uzależnienie od alkoholu i wysokie ryzyko ponownej agresji.

Do najpoważniejszych wydarzeń należy także czwartkowy atak w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie agresywny mężczyzna użył ostrego narzędzia wobec personelu i pacjentów. Ranni zostali lekarz, pielęgniarka oraz dwie pacjentki. Sprawca został zatrzymany przez policję.

Szczególnie niebezpieczny przebieg miał incydent w czerwcu 2026 r. w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 w Szczecinie. Hospitalizowany 75-latek zaatakował ratownika medycznego, a następnie zdemolował salę intensywnego nadzoru SOR. Zniszczył specjalistyczną aparaturę, stanowiska komputerowe, pompy infuzyjne i sprzęt reanimacyjny. Konieczna była ewakuacja około 40 pacjentów, w tym osób z ciężkimi obrażeniami i świeżym udarem mózgu, a oddział przez długi czas funkcjonował w ograniczonym zakresie.

W ostatnich miesiącach dochodziło także do kolejnych ataków z użyciem niebezpiecznych narzędzi. W Kępnie 19-letnia kobieta próbowała ugodzić ratowniczkę medyczną scyzorykiem, a następnie zdewastowała część szpitala. W Częstochowie 30-letni mężczyzna podczas badań psychiatrycznych brutalnie pobił lekarkę, kopiąc ją po głowie i brzuchu. Był już wcześniej skazany za atak na tę samą lekarkę. W Zielonej Górze 29-latek spowodował u ratownika medycznego ciężkie obrażenia, łamiąc mu kilka żeber i powodując krwiaka jamy opłucnowej, a lekarzowi groził śmiercią. Przy zatrzymanym znaleziono marihuanę.

Przeczytaj także„Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa ratownika medycznego”„Atak na lekarkę – leżała pod kaloryferem cała we krwi”

Menedzer Zdrowia linkedin

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: atak atak na personel medyczny szpital szpitale atak w Jastrzębiu Zdroju lekarze Jolanta Sobierańska-Grenda Katarzyna Kacperczyk Artur Ploch Robert Ostrowski Ministerstwo Zdrowia Katarzyna Adamek