A kuku! ►
Deszcz, wiatr, zimna stal klucza do kół, bezsilność, awaria samochodu, łzy matki, krzyk i… promienny uśmiech do ukochanej córeczki. Depresja to nie zawsze smutek i wycofanie – często ukrywa się za zaradnością i pozytywnym wyrazem twarzy.
Fundacja Nie Widać Po Mnie rozpoczyna kampanię społeczną „A kuku” – publikuje wideo, które pokazuje, że depresja to nierzadko ukrywa się za codziennym bohaterstwem, zaradnością i uśmiechem, który ma chronić naszych najbliższych przed prawdą o naszym stanie.
Spot poniżej.
– Główną bohaterką spotu jest mama, która na rozstaju dróg, w skrajnie trudnych warunkach próbuje zmienić oponę w samochodzie. Jest przemoczona, zmęczona, kompletnie samotna w tym wyzwaniu. To obraz współczesnej kobiety: zaradnej, silnej, radzącej sobie ze wszystkim – nawet z mechaniczną usterką w środku zawieruchy. Tymczasem to tylko wierzchołek góry lodowej. Kluczowym momentem spotu jest kontrast – kiedy kobieta za każdym razem zbliża się do szyby auta, by sprawdzić, czy jej dziecko jest bezpieczne i jej twarz natychmiast się zmienia. Mimo rozpaczy, zaciskania zębów i rzucania kluczem z bezsilności, do malutkiej córeczki mówi czule: „A kuku”. W odpowiedzi otrzymuje uśmiech dziecka. Ten gest, w tytule kampanii, staje się bolesną metaforą choroby, która potrafi ukryć się za najbardziej instynktowną miłością i codziennymi obowiązkami – opisuje prezeska Fundacji Nie Widać Po Mnie, Urszula Szybowicz.
– Chcemy pokazać, że depresja to choroba, która potrafi zrobić nam „A kuku” w najmniej oczekiwanym momencie życia. Często wtedy, gdy wszyscy wokoło myślą, że świetnie dajemy sobie radę – mówi.
– Dziś promuje się kult silnych, wielozadaniowych matek. To sprawia, że kiedy kobiety czują, że ich wewnętrzny fundament pęka, jeszcze mocniej maskują swój stan. Boją się oceny, boją się przyznać do bezradności, boją się prosić o pomoc. Dzięki spotowi mówimy im: „Widzimy cię, widzimy to, co maskuje twój uśmiech do dziecka” – wyjaśnia.
Dlaczego warto o tym mówić?
Depresja to obecnie jedna z najczęściej diagnozowanych chorób na świecie, a według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w Polsce leczy się na nią już 1,285 mln osób.
Szacuje się jednak, że co najmniej drugie tyle funkcjonuje bez diagnozy.
Poza tym, depresja wysokofunkcjonująca, czyli wskazana w spocie „depresja uśmiechnięta” (highfunctioning depression) jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ otoczenie – a często i sam chory – nie dostrzegają sygnałów alarmowych, dopóki nie dojdzie do załamania, kryzysu.
Kampania „A kuku” to nie tylko spot – to przede wszystkim zachęcenie do dialogu i skorzystania z profesjonalnej pomocy.
– Jeśli czujesz, że tak jak bohaterka naszego spotu, zaciskasz zęby, by przetrwać kolejny dzień, a twój uśmiech jest tylko „maską dla świata”, to pamiętaj, że nie musisz być w tym sama. Depresja to choroba, którą można i trzeba leczyć – podsumowuje Urszula Szybowicz.
Spot został zrealizowany dzięki współpracy Fundacji Nie Widać Po Mnie z Kubą Józefowiczem.
Kierownik produkcji – Joanna Jarmołowicz i Urszula Szybowicz
Aktorka – Anna Biernacik
Głos lektora – Ewa Kasprzyk
Przeczytaj także: „Dwie piąte medyków chciałoby zmienić pracę” i „To wizyta lekarska, na którą stać polski system”.
Fundacja Nie Widać Po Mnie
