Rozczarowujące wieści w leczeniu zatoru tętnicy środkowej siatkówki
Zator tętnicy środkowej siatkówki (CRAO), często określany mianem „udaru oka”, pozostaje jednym z najtrudniejszych wyzwań w okulistyce ratunkowej, nierzadko prowadząc do nieodwracalnej utraty wzroku. Wobec braku skutecznych standardów leczenia nadzieje wiązano z trombolizą dożylną tenekteplazą, preparatem z powodzeniem stosowanym w udarach niedokrwiennych mózgu. Opublikowane wyniki badania trzeciej fazy studzą jednak ten entuzjazm.
Badanie opublikowano w „The New England Journal of Medicine”.
Wzięło w nim udział 78 pacjentów z sześciu krajów, u których wystąpił ostry zator tętnicy środkowej siatkówki niezwiązany z chorobą reumatyczną. Kluczowym kryterium włączenia był czas – leczenie musiało zostać wdrożone w ciągu 4,5 godziny od wystąpienia objawów. Chorych losowo przydzielono do dwóch grup: otrzymującej dożylnie tenekteplazę (w dawce 0,25 mg/kg masy ciała) lub standardową terapię aspiryną (300 mg). Celem nadrzędnym analizy była ocena powrotu funkcji wzrokowych po 30 dniach, zdefiniowana jako poprawa ostrości wzroku do poziomu co najmniej 0,7 logMAR (oznacza to widzenie na poziomie ok. 20 proc. normy).
Wyniki okazały się zaskakujące i niekorzystne dla badanego leku. Odsetek pacjentów, u których odnotowano istotną poprawę widzenia, był w rzeczywistości niższy w grupie leczonej trombolitykiem (20 proc.) niż w grupie kontrolnej przyjmującej aspirynę (24 proc.), choć różnica ta nie była istotna statystycznie.
Co gorsza, brak skuteczności szedł w parze z nieakceptowalnym profilem bezpieczeństwa. W grupie otrzymującej tenekteplazę częściej obserwowano zdarzenia niepożądane, w tym tragiczny przypadek śmiertelnego krwotoku śródczaszkowego.
Badanie to dostarcza silnych dowodów przeciwko rutynowemu stosowaniu dożylnej tenekteplazy w oknie 4,5 godziny u pacjentów z CRAO, sugerując, że ryzyko powikłań krwotocznych przewyższa potencjalne, nieudowodnione w tym badaniu korzyści.

