Tytoń – nieustanna walka dobra ze złem
Rząd skierował do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. – Czy ministrowi zdrowia starczy siły, aby doprowadzić ten ważny projekt do końca? – pyta w Menedżerze Zdrowia Konstanty Radziwiłł.
- Publikujemy komentarz byłego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła
W połowie marca rząd skierował do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Jak można przeczytać w uzasadnieniu, nowelizacja „ustawy tytoniowej” jest konieczna ze względu na pilną potrzebę ograniczenia używania papierosów elektronicznych jednorazowych, ponieważ wyroby te stanowią wyraźne zagrożenie dla zdrowia publicznego. W szczególności w przypadku dzieci, młodzieży i osób niepalących oraz kobiet w ciąży i karmiących piersią „jednorazówki” są często pierwszym krokiem na drodze do uzależnienia od różnych, bardziej tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Dodatkowym argumentem za taką regulacją jest to, że w latach 2018–2023 nastąpił wyraźny wzrost spożycia papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych we wszystkich kategoriach tych wyrobów niemal o 400 proc.
Jednocześnie warto zauważyć, że nie ma powodu, by papierosy elektroniczne traktować jako produkt do tzw. nikotynowej terapii zastępczej, ponieważ nie ma niezależnych dowodów na ich skuteczność i bezpieczeństwo. Jednocześnie jest dostępnych bardzo wiele produktów o udowodnionej przydatności terapeutycznej (np. gum do żucia, tabletek do ssania, aerozolu do stosowania w jamie ustnej) pomagających w wychodzeniu z nałogu palenia wyrobów tytoniowych.
Według projektodawców powoduje to konieczność wydania całkowitego zakazu wprowadzania „jednorazówek” do obrotu. Warto zauważyć, że zaawansowane prace legislacyjne zmierzające w tym samym kierunku prowadzone są także między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii czy Holandii.
Jednocześnie Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie licznych badań jednoznacznie podkreśla, że stosowanie aromatów (innych niż zapach i smak nikotyny oraz wyrobów tytoniowych) promuje używanie wyrobów nikotynowych wśród młodych osób i przyczynia się do ich uzależnienia od nikotyny. W związku z tym nowelizacja wprowadza także zakaz sprzedaży woreczków nikotynowych, których jakikol wiek składnik może nadawać im zapach lub smak inny niż tytoniowy.
Projekt ze wszech miar jest godny poparcia i nie powinien budzić wątpliwości – każdy krok w kierunku ograniczenia spożycia wyrobów tytoniowych wciąż odpowiedzialnego za dziesiątki tysięcy zgonów rocznie powinien być popierany przez wszystkich.
Niestety obudził on wiele upiorów: plantatorów tytoniu, producentów, dystrybutorów, ich liczne organizacje dla niepoznaki niemające w nazwach niczego sugerującego związek z branżą tytoniową, a także ich nieformalnych popleczników z ministerstw finansów i rolnictwa oraz – niezawodnie – naiwnych „wolnościowców”. Niestety wspierają ich także niektórzy dziennikarze lobbyści. Jeden z opiniotwórczych dzienników zamieścił artykuł pod krzyczącym i kłamliwym tytułem „Zakaz e-papierosów jednorazowych i saszetek. Projekt resortu zdrowia już w Sejmie”. Przywodzi on jako żywo historię biblijną, gdzie szatan kusząc Ewę, pyta ją: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: »Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu«?”.
Od dawna eksperci w zakresie nauki o uzależnieniu od tytoniu podkreślają, że szczególnie skuteczne są ograniczenia mające zniechęcać do wchodzenia w nałóg i dlatego tak ważne jest, aby eliminować z przestrzeni publicznej wszystko, co może w najmniejszym stopniu sugerować, że dany wyrób jest bardziej przyjazny dla środowiska, smaczniejszy, zdrowszy itp.
Na tym etapie wypada jednocześnie przypomnieć, że Polska jest sygnatariuszem Ramowej Konwencji o Ograniczeniu Użycia Tytoniu, która jednoznacznie zobowiązuje do tego, aby przy określaniu i wdrażaniu swoich polityk zdrowia publicznego w odniesieniu do ograniczenia użycia tytoniu działać na rzecz ochrony takich polityk przed wpływem interesów handlowych i innych żywotnych interesów przemysłu tytoniowego.
Czy ministrowi zdrowia starczy siły, aby doprowadzić ten ważny projekt do końca?
Komentarz byłego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła pochodzi z „Menedżera Zdrowia” 1/2026.
Przeczytaj także: „Wapowanie – «sport» nastolatków”, „Palenie papierosów – nie tylko tradycyjnych. Jak zbierać wywiady, co dokumentować w historii choroby?” i „Elektroniczne papierosy jak słodycze”.
Menedżer Zdrowia/Konstanty Radziwiłł


