Nie bądźmy obojętni
| Tagi: | hipotermia, zima, wychłodzenie, Wojciech Szczeklik |
Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na szpitalne oddziały ratunkowe i oddziały intensywnej terapii. Nie bądźmy obojętni. Przeżywają ci, którzy otrzymali pomoc.
Hipotermia to stan, kiedy organizm traci ciepło szybciej, niż potrafi je wytwarzać, a temperatura głęboka ciała spada poniżej 35 stopni Celsjusza. Ciężka hipotermia występuje, gdy temperatura ciała spada poniżej 28 stopni Celsjusza – następuje wówczas zwykle utrata przytomności i zatrzymanie krążenia, pojawia się obrzęk płuc.
Z powodu silnych mrozów oraz tzw. czynnika chłodzenia wiatrem u niektórych osób może dojść do takiego właśnie silnego, zagrażającego życiu wychłodzenia organizmu. Może to się zdarzyć zarówno w górach, w lesie, jak i w środku miasta. Konieczne jest wówczas jak najszybsze udzielenie pomocy.
Ekspert zaleca
– Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na szpitalne oddziały ratunkowe i oddziały intensywnej terapii – alarmuje prof. Wojciech Szczeklik, kierownik Ośrodka Intensywnej Terapii Medycyny Okołozabiegowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
– Nie bądźmy obojętni. Przeżywają ci, którzy otrzymali pomoc – dodaje specjalista.
– Niedawno jeden z naszych po ponad 1,5 godzinie zatrzymania krążenia w hipotermii wyszedł ze szpitala o własnych siłach – przyznał ekspert, podkreślając przy tym, że jeśli widoczne są oznaki życia, podstawą jest zapobieganie dalszemu wychłodzeniu oraz stopniowe ogrzewanie ciała.
Prof. Szczeklik przypomina, jakie są główne zasady udzielenia pomocy osobom w hipotermii.
– Jeśli wychłodzony człowiek jest przytomny, w kontakcie i porusza się samodzielnie, zachęcaj do łagodnej aktywności, aby wytworzyć ciepło. Możesz też podać ciepły, słodki napój. Jeżeli nie spełnia tych warunków, zadzwoń pod nr 999 lub 112 – apeluje.
Zanim jednak nadjedzie karetka pogotowia, warto udzielić doraźnej pomocy wychłodzonej osobie. Specjalista zalecił, żeby zdjąć mokre ubrania i okryć poszkodowanego suchą odzieżą lub kocami, jeśli tylko jest to możliwe.
– Odizoluj go od zimnego podłoża — umieść koce, ubrania lub inne warstwy izolacyjne między poszkodowanym a ziemią lub podłogą – doradza anestezjolog.
– Osłoń poszkodowanego przed wiatrem lub przenieś go w miejsce osłonięte. Jeśli masz folię NRC [czyli ratunkową metalizowaną folię termiczną – red.], użyj jej jako dodatkowej warstwy ochronnej – pamiętaj, że sama nie grzeje, a jedynie ogranicza utratę ciepła – zaleca.
Specjalista informuje, że w warunkach niskiej temperatury i silnego wiatru, a tym bardziej podczas mrozów, nikomu nie wolno podawać alkoholu.
– Przejściowe uczucie ciepła tylko pogłębi wychłodzenie – ostrzega, dodając, żeby w przypadku osób z zaburzeniami świadomości lub wyraźnym wychłodzeniem (na przykład zanik dreszczy), postępować „ostrożnie i delikatnie”, unikając gwałtownych ruchów.
Prof. Szczeklik zwraca uwagę, że człowieka w skrajnej hipotermii często trudno odróżnić od martwego.
Jak wtedy postępować?
– Jeśli nie ma oznak życia (oddech, tętno) rozpocznijmy resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), uciskając klatkę piersiową – podkreśla specjalista.
– Warto zapamiętać, że chorego w głębokiej hipotermii możemy uznać za zmarłego dopiero po ogrzaniu – dodaje.
Przeczytaj także: „Jak zabija zimno?”.
