Na Kubie paraliż służby zdrowia
W związku z kryzysem energetycznym na Kubie coraz większe są kłopoty w tamtejszym systemie ochrony zdrowia – na zabiegi chirurgiczne w szpitalach czeka ponad 120 tys. osób.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel informuje, że na listach pacjentów oczekujących na operację są tysiące kubańskich dzieci.
– Paraliż systemu opieki zdrowotnej na Kubie jest efektem braku zaopatrzenia, a także problemów z elektrycznością w szpitalach – przyznaje głowa państwa, chwaląc Kubańczyków za... ich kreatywność.
Coraz więcej mieszkańców wyspy radzi sobie z brakiem energii dzięki korzystaniu z węgla lub drewna do gotowania posiłków.
Z czego wynikają kłopoty?
W marcu na Kubie były dwie ogólnokrajowe awarie systemu energetycznego. Pomimo ich usunięcia niemal we wszystkich regionach kraju wciąż dochodzi do regularnych wielogodzinnych przerw w dostawach prądu oraz wody. W wielu miejscach Kuby występują też poważne niedobory paliw.
To wynika przede wszystkim z trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się kraj po 3 stycznia 2026 r., kiedy amerykańskie wojska ujęły prezydenta Nicolasa Maduro. Wenezuela, która pod jego rządami była największym dostawcą ropy na Kubę, po jego uwięzieniu w USA wstrzymała transporty surowca na wyspę.
Przeczytaj także: „Plan Donalda Trumpa na opiekę zdrowotną” i „USA nie mogą być bezpieczne bez WHO”.
PAP

.jpg)