Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos

Dostarczanie certyfikatów przez lekarzy z Ukrainy ze znakiem zapytania

123RF

Lekarze i pielęgniarki z zagranicy, którzy do 1 maja nie dostarczyli certyfikatu znajomości języka polskiego, mogą stracić prawo do wykonywana zawodu. Pod koniec kwietnia pojawiła się jednak inicjatywa dająca im kolejny rok na przedstawienie tego dokumentu. Problem w tym, że te przepisy nie przeszły jeszcze pełnej ścieżki legislacyjnej.

– Izby lekarska i pielęgniarska funkcjonują w stanie prawnej niepewności – zwraca uwagę „Rzeczpospolita”.

Co na to Ministerstwo Zdrowia?

Termin dostarczania certyfikatów minął 1 maja

Zamieszanie z terminami dotyczy lekarzy i pielęgniarek spoza UE, którzy uzyskali prawo wykonywania zawodu w Polsce w tzw. trybie uproszczonym, wprowadzonym w czasie pandemii COVID-19, a później utrzymanym w związku z napływem uchodźców po wybuchu wojny w Ukrainie.

Wymóg posiadania certyfikatu językowego dotyczy osób, które uzyskały zgodę ministra zdrowia na wykonywanie zawodu medyka na podstawie wniosku złożonego do 24 października 2024 r. Według obecnie obowiązujących przepisów powinny one przedstawić właściwej okręgowej radzie lekarskiej lub okręgowej radzie pielęgniarek i położnych dokument potwierdzający znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B1 do 1 maja 2026 r.

W Sejmie trwają prace nad wydłużeniem termiu

Jednak na kilka dni przed upłynięciem tego terminu sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła poprawkę do przepisów dotyczących pomocy obywatelom Ukrainy, wydłużając o rok termin na uzyskanie certyfikatu. Nową datę wyznaczono na 1 maja 2027 r.

Nowe przepisy nie zdążyły jednak przejść pełnej ścieżki legislacyjnej. „Powstał stan prawnej niepewności w czasie którego izby lekarskie i pielęgniarskie mają podstawę do podejmowania decyzji o cofnięciu prawa wykonywania zawodu wobec osób, które nie dostarczyły wymaganych dokumentów. A kiedy przepisy zostaną zmienione, część tych decyzji może zostać podważona w sądach” – informuje dziennik.

Nie tylko termin jest problemem

„Rz” dodaje, że dodatkowym źródłem niepewności jest brak jednoznacznej interpretacji przepisów. Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy przewiduje obowiązek spełnienia wymogu dostarczenia zaświadczenia o znajomości języka „pod rygorem utraty prawa wykonywania zawodu”, ale nie precyzuje mechanizmu jego egzekwowania. Według Ministerstwa Zdrowia przepisy te nie działają automatycznie.

Okazuje się, że Naczelna Izba Lekarska interpretuje to inaczej. W jej ocenie prawo wykonywania zawodu wygasa z mocy ustawy, a izby jedynie formalizują ten stan poprzez decyzje administracyjne. Jakub Kosikowski, rzecznik NIL, zapowiada, że jeśli dokumenty nie zostaną dostarczone, izby będą działać zgodnie z obowiązującym prawem.

MZ szykuje pismo „opisujące dokładnie zmieniającą się sytuację prawną”

„Rz” informuje, że już teraz lekarze z Ukrainy masowo zaskarżają decyzje izb lekarskich, które od dawna uzależniają przyznanie warunkowego prawa do wykonywania zawodu od znajomości języka polskiego – mimo że wymóg ten nie był wówczas wiążący. Do sądów trafiło już ponad 300 uchwał Naczelnej Rady Lekarskiej, a w 24 sprawach Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał lekarzom rację.

Jeśli począwszy od 1 maja izby zaczną cofać prawo wykonywania zawodu, a następnie przepisy zostaną zmienione, liczba takich spraw może gwałtownie wzrosnąć. Ministerstwo Zdrowia próbuje temu zapobiec.

– Aby tego uniknąć, przygotowujemy pismo do okręgowych izb lekarskich oraz pielęgniarek i położnych, opisujące dokładnie zmieniającą się sytuację prawną, z sugestią, by nie egzekwowały pośpiesznie aktualnych przepisów i nie podejmowały automatycznie uchwał o odebraniu prawa wykonywania zawodu – mówi na łamach „Rz” Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia.

Przeczytaj także: „Czy lekarze z Ukrainy mogą zakładać własne gabinety?”.

Menedzer Zdrowia linkedin

Źródło:
Rp.pl
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Naczelna Izba Lekarska Ministerstwo Zdrowia Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych Jakub Kosikowski Mariusz Klencki