Czerwony alarm na alergologii
Planowe przyjęcia na Oddział Alergologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Czerwonej Górze zostały wstrzymane z powodu wyczerpania tegorocznego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
O zaistniałej sytuacji 21 lipca poinformowali szef placówki Youssef Sleiman oraz marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik.
Sleiman przekazał, że pod opieką oddziału znajduje się ponad 600 pacjentów wymagających wieloletniej immunoterapii odczulającej na jad owadów. Są to osoby zagrożone wystąpieniem wstrząsu anafilaktycznego, których terapia musi odbywać się w warunkach szpitalnych. Tylko w pierwszym półroczu lecznica wydała na ten cel ponad milion złotych. Dyrektor zapewnił, że jednostka nie przerwie ich leczenia ani nie odmówi pomocy osobom przyjmowanym w stanach nagłych. Wstrzymano natomiast planowe przyjęcia na diagnostykę alergologiczną, a ich terminy przesunięto na przyszły rok.
Dyrektor zaznaczył, że placówka trzykrotnie występowała do Narodowego Funduszu Zdrowia o zwiększenie finansowania, jednak każdorazowo otrzymywała odpowiedź, że płatnik nie dysponuje dodatkowymi środkami. Szpital pokrywa obecnie koszty z własnego budżetu.
Wyjaśnił, że budżet Oddziału Alergologii jest niedoszacowany od lat. W poprzednich okresach nie stanowiło to jednak bariery, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia regularnie płacił za nadwykonania w 100 proc. W latach 2022–2024 lecznica – mimo znacznie niższych limitów pierwotnych – otrzymywała pod koniec roku aneksy do umów w całości pokrywające koszty opieki udzielonej pacjentom ponad ustalony limit.
Sytuacja zmieniła się w 2025 r., kiedy to placówka za zrealizowane nadwykonania o wartości 2,35 mln zł nie otrzymała żadnej propozycji zapłaty. Po raz pierwszy od lat zmusiło to jednostkę do pokrycia tych wydatków z własnej kieszeni. Sprawa trafiła do sądu.
Podobne problemy – jak wskazał Sleiman – dotyczą Oddziału Ortopedii, gdzie ograniczono liczbę zabiegów endoprotezoplastyki do poziomu wynikającego z umowy, ponieważ instytucja finansująca zaproponowała pokrycie nadwykonań jedynie w wysokości 40 proc. ich wartości.
Marszałek województwa Renata Janik oceniła, że ta sytuacja uderza przede wszystkim w chorych. Dodała, że w tej kadencji samorząd województwa zainwestował w rozwój placówki około 66 mln zł, jednak bez zwiększenia nakładów ze strony państwowego płatnika utrzymanie obecnego zakresu leczenia będzie coraz trudniejsze.
Świętokrzyski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w wydanym oświadczeniu zapewnił, że osoby wymagające pilnej diagnostyki i terapii mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ umowa ze szpitalem obowiązuje przez cały rok, a placówka deklaruje bieżące przyjęcia w trybie nagłym. Planowe przyjęcia pacjentów w stanie stabilnym odbywają się zgodnie z listą oczekujących.
NFZ poinformował, że nie doszło do wyczerpania limitu świadczeń, lecz do realizacji usług ponad wartość kontraktu. Według płatnika aktualny budżet szpitala na 2026 r. wynosi prawie 244 mln zł i jest o ponad 26 mln zł wyższy od pierwotnej wartości ubiegłorocznej umowy. Miesięczna wartość finansowania dla Oddziału Alergologii wynosi około 242 tys. zł, a nadwykonania stanowią około 10 proc. wartości wszystkich umów placówki. Narodowy Fundusz Zdrowia podkreślił, że świadczenia limitowane finansowane są zgodnie z zawartymi ustaleniami oraz środkami przewidzianymi w planie finansowym.
Dyrektor Sleiman określił argumentację o wzrost ogólnego budżetu szpitala mianem demagogii. Zwrócił uwagę, że dodatkowe środki zostały pochłonięte przez ustawowe podwyżki wynagrodzeń dla personelu, inflację oraz programy lekowe.
Przeczytaj także: „Nie przyjmują do programów lekowych w onkologii? CSK w Łodzi zaprzecza” i „Niewydolność finansowa”.

