Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Rzeczpospolita

Były prezes NFZ jest za likwidacją NFZ

PAP/Adam Guz

– Zawsze będę mówił, że NFZ to przeżytek i trzeba wrócić do systemu kas chorych. Broniłem go, ale tylko dlatego, że jego alternatywą miało być finansowanie budżetowe – wyjaśnia Andrzej Jacyna, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. – Jeśli nie chcemy iść drogą podwyższania składki, musimy wrócić do sprawnego systemu mieszanego z podziałem wydatków w ochronie zdrowia pomiędzy płatnika ubezpieczeniowego a budżet państwa – dodaje.

W ocenie Andrzeja Jacyny w kontekście finansowania systemu ochrony zdrowia błąd popełniono w momencie, gdy tworzono rząd Jerzego Buzka i trwały negocjacje między AWS a Unią Wolności.

– Niestety, wtedy bardzo złą robotę wykonał tam wicepremier Leszek Balcerowicz, który znacząco ograniczył nakłady na tworzone kasy chorych. Już na starcie popełniliśmy taki błąd, że zaniżyliśmy nakłady na ochronę zdrowia w stosunku do tego, co zrobili nasi sąsiedzi – Czesi, Słowacy czy Estończycy. Dziś nasza składka zdrowotna jest znacząco poniżej średniej europejskiej – analizuje ekspert w „Rzeczpospolitej”.

Jacyna zwraca uwagę, że realnie w Europie systemy ubezpieczeniowe operują na wartościach między 13 a 15 proc.

Finanse NFZ są całkowicie rozwalone

W jego ocenie kolejną bardzo złą decyzję podjęto w 2022 roku. – Minister finansów, widząc nadwyżkę w NFZ wynikającą z tego, że w czasie pandemii COVID-19 nie realizowano wielu świadczeń, postanowił te pieniądze „zagospodarować”. Przerzucono do budżetu NFZ finansowanie zadań, które wcześniej opłacał budżet państwa: pomoc doraźną, programy lekowe czy świadczenia wysokospecjalistyczne – przypomina.

Efekt? W 2023 roku zaczęły się problemy finansowe w funduszu, a dzisiaj mamy sytuację, „w której te finanse są rozwalone całkowicie i nie wiadomo, co z tym zrobić”.

– Jeśli nie chcemy iść drogą podwyższania składki, musimy wrócić do sprawnego systemu mieszanego z podziałem wydatków w ochronie zdrowia pomiędzy płatnika ubezpieczeniowego a budżet państwa, w tym budżet ministra zdrowia i budżety województw, tak jak nastąpiło to przed 2022 r. – uważa ekspert.

Zdaniem Andrzeja Jacyny powinniśmy wrócić do tego systemu, a nie stosować doraźne metody przesuwania środków w trakcie roku – „dokładania tu, oszczędzania tam, w zależności od chwilowych możliwości”.

– Bieżące lutowanie durszlaka do niczego nie prowadzi. Uzupełnianie finansowania od czasu do czasu, gdy pojawią się wolne środki lub sytuacja staje się krytyczna, to polityka, której nie rozumiem, nie akceptuję i nie uznaję. To droga donikąd – mówi były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jednak, w jego ocenie, przed wyborami parlamentarnymi powrót do modelu sprzed 2022 r. jest niemożliwy. Dla rządzących to zbyt duże ryzyko.

Przed nami gwałtowny wzrost liczby zaawansowanych schorzeń

Ekspert dodaje, że brak reformy będzie skutkował kolejnymi ograniczeniami. – Brakuje pieniędzy na kontynuację programów lekowych, a teraz mamy do czynienia z kolejnym dużym manewrem oszczędnościowym, tym razem w diagnostyce obrazowej. Jego skutki odczujemy za rok lub dwa w postaci gwałtownego wzrostu liczby zaawansowanych schorzeń – przestrzega.

Andrzej Jacyna jest zwolennikiem powrotu do systemu kas chorych. – Co się dzieje, gdy finansowanie jest tylko z budżetu, widzimy na przykładzie oświaty – ja dziękuję, to już było. Chcemy systemu mieszanego – ubezpieczeniowo-budżetowego. I na to się godzimy jako środowisko medyczne – podkreśla były prezes NFZ.

Przeczytaj także: „Dzięki lekarzom NFZ może zaoszczędzić miliardy złotych”.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: NFZ Andrzej Jacyna kasy chorych składka zdrowotna Jerzy Buzek