A gdyby tak dofinansować opiekunów?
Nie ma wątpliwości, że w działaniach medycznych jesteśmy coraz bardziej skuteczni, ofiarując pacjentom przywracanie prawidłowego funkcjonowania. Za to z opieką – zwłaszcza pohospitalizacyjną i w chorobach przewlekłych – jest gorzej. Obciąża niezwykle system opieki zdrowotnej i nie jest wydolna. Wydaje się, że najwyższy czas, aby dofinansować opiekunów.
Dysproporcja między możliwościami terapii a opieki
Wydaje się, że istnieje pewna dysproporcja między skutecznością diagnostyczną i leczniczą a wielkim wyzwaniem współczesnym, jakim jest zapewnienie opieki nad pacjentami, zwłaszcza z wielochorobowością, zespołem kruchości, obłożnie chorymi czy starymi. Jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań współczesnych systemów opieki zdrowotnej. Brakuje skutecznego elementu – szeroko pojętej – opieki. Wyzwania stojące przed nią pogłębia sytuacja starzejącego się, a więc wymagającego większego wysiłku opiekuńczego, społeczeństwa. Dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny w 2024 r. wskazują, że ponad 20 proc. Polaków to ludzie w wieku 65 lat i więcej. To istotny wzrost w porównaniu z rokiem 2000, kiedy stanowili 12,4 proc. populacji1. Dodatkowo wśród rzeszy potrzebujących wsparcia są osoby, które z uwagi na wielochorobowość już we wcześniejszym wieku stają się zależne od członków rodzin.
Mamy do czynienia z niedrożnością systemu opieki w warunkach ambulatoryjnych po pobycie w szpitalu. Większość rodzin czy bliskich pacjentów odczuwa duży lęk dotyczący możliwości opieki nad nimi, zwłaszcza po pobycie w szpitalu.
Jak zaradzić niedomogom opieki, zwłaszcza gdy instytucjonalne wsparcie wydaje się niewydolne?
Paraliż pohospitalizacyjny
Wypisując pacjentów ze szpitali, zauważamy olbrzymi lęk ich rodzin i bliskich, czy sprostają wyzwaniom opieki. Trudno się dziwić, przecież najczęściej ci ludzie nie mają podstawowej wiedzy dotyczącej prawidłowej pielęgnacji chorego. Problem dotyczy pacjentów po pobycie w szpitalu po rozpoznaniu procesu nowotworowego, przy którym postępowanie czynne onkologiczne jest już niemożliwe, po udarach, operacjach ortopedycznych, zaostrzeniach niewydolności serca czy oddychania, nerek czy wątroby. Dotyczy pacjentów z wielochorobowością, starszych, z wymienianym wcześniej zespołem kruchości.
Często te lęki bliskich są nieuzasadnione, wynikają z niewiedzy lub z niepokoju, czy będą potrafili wykonać podstawowe czynności opiekuńcze, jak również z obaw, czy znajdą na to czas. Spokojna rozmowa lekarza lub innego przedstawiciela personelu medycznego z rodziną może pomóc choćby częściowo i rozwiać te wątpliwości.
Konieczność refleksji instytucjonalnej i niestandardowych inicjatyw
Ze względu na konieczność promowania działań poprawiających opiekę poszpitalną konieczna jest refleksja instytucjonalna odpowiedzialnych za ochronę zdrowia, ponieważ bez niej poprawienie obecnej sytuacji będzie niemożliwe. Ponadto niezbędne jest formułowanie i realizacja różnych inicjatyw środowisk medycznych – podmiotów leczniczych – a także organizacji pozarządowych.
Rozwiązania częściowo umożliwiające przeszkolenie armii opiekunów już funkcjonują jako oddolne inicjatywy poszczególnych podmiotów, a ich realizacja odbywa się na zasadzie incydentalnych działań projektowych, których stabilność finansowania nie jest zapewniona w sposób stały.
Kazus poznański
By zapewnić bliskim profesjonalne wsparcie przy przejmowaniu opieki nad pacjentem po pobycie w szpitalu, powstała inicjatywa pod nazwą Akademia Opiekuna. Rozwijana była najpierw w środowisku Szpitala Klinicznego Przemieniania Pańskiego, a następnie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Dzięki pomocy finansowej władz miasta w ciągu ostatnich kilku lat udało się opracować i zrealizować cykl szkoleń. Ich program zakłada całodniowe weekendowe zajęcia dla rodzin osób obłożnie chorych, niesamodzielnych, które po hospitalizacji bądź z uwagi na stan zdrowia nie są w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności życia codziennego. Szkolenie składa się z części teoretycznej oraz praktycznej na zaaranżowanej do ćwiczeń sali chorych z łóżkiem, wózkiem, by każdy uczestnik mógł przećwiczyć to, czego nauczył się podczas części teoretycznej. W zajęciach biorą udział specjaliści na co dzień pracujący w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym: pielęgniarka, opiekun medyczny, ratownik medyczny, psycholog oraz pracownik socjalny. Z założenia uczestnicy podzieleni są na kameralne, mniej więcej 10-osobowe grupy, dzięki czemu każdy z nich może dokładnie przetrenować nabyte umiejętności podczas ćwiczeń ze współszkolącymi się.
Kursy są jednodniowe i bezpłatne dla rodzin oraz opiekunów pacjentów, oparte na doświadczeniu i wiedzy naszych pracowników, a każdy uczestnik otrzymuje darmowy autorski podręcznik opracowany przez zespół szkolący, gdyby chciał wrócić do omawianych treści w zaciszu domowym.
Prelegenci wyjaśniają, na czym polega codzienne funkcjonowanie z chorym w domu – jak myć zęby osobie bliskiej leżącej, jak jej zmienić pościel, umyć włosy, jak ją podnieść, żeby nie zrobić jej czy sobie krzywdy, czy reanimować na łóżku, co w sytuacji, gdy chory się zakrztusi. W trakcie szkolenia pielęgniarskiego przekazywane są informacje na temat pielęgnowania ran, cewników, stomii.
Padają też odpowiedzi na pytania o skuteczne preparaty do pielęgnacji oraz o niezbędny sprzęt. Jak pielęgnować chorego leżącego, aby nie pojawiły się odleżyny, który krem na odleżyny wybrać, jak zaopatrywać ranę, jaki materac wybrać, gdzie wypożyczyć sprzęt.
Ważne są ponadto informacje dotyczące wsparcia instytucjonalnego: do kogo się zwrócić, w jaki sposób otrzymać refundację na środki jednorazowe, gdzie szukać wsparcia specjalistów, m.in. z zakresu rehabilitacji.
Nie zapominamy również o zdrowiu opiekunów. W planie szkolenia przewidziana jest godzina na spo-tkanie z psychologiem, który uczy ich prostych technik relaksacji, jakie mogą wykorzystać w trudnych momentach, aby wesprzeć swoje zdrowie psychiczne.
Szkolenia ukończyło dotychczas ponad 250 opiekunów, a następni czekają na kolejne edycje.
A może niezbędne szersze działania?
Zaproponowana inicjatywa, choć wydaje się prowizoryczna i oparta przede wszystkim na zapale pracowników szpitala orientujących się w ważnych problemach, może być przyczynkiem do stworzenia systemu edukacji w zakresie opieki medycznej, niezbędnej do zaspokojenia potrzeb starzejącego się społeczeństwa.
Pozostaje do ustalenia, kto powinien być odpowiedzialny za tę edukację i w jakiej formie miałaby się odbywać. Być może należy z niej uczynić integralny element edukacji w szkołach średnich oraz w kręgach środowiskowych.
Warto się zastanowić, na ile powinien być za nią odpowiedzialny system państwowego płatnika czy ubezpieczeń dodatkowych, a na ile instytucje państwowe bądź samorządowe. Na razie finansowaniem szkoleń udało się zainteresować jedynie samorząd Poznania. Być może podobne kursy powinny być organizowane we wszystkich regionach kraju. Prawdopodobnie bowiem tylko w ten sposób można propagować skuteczną opiekę nad najbardziej potrzebującymi, szczególnie w krytycznych momentach życia.
Akademia Opiekuna może i powinna stać się jedną z wielu inicjatyw pomagających zapewnić opiekę nad pacjentami ze szczególnymi potrzebami, zwłaszcza wymagającymi opieki poszpitalnej oraz przewlekłej.
Może więc sposobem na odniesienie sukcesu terapeutycznego w realiach starzejącego się społeczeństwa jest szkolenie armii opiekunów osób chorych.
Warto byłoby wzbogacić o ten element wycenę świadczeń, czyniąc go niezbędnym składnikiem nie-których zobowiązań, bądź poszukać innych systemowych źródeł finansowania.
Artykuł kierownik zastępcy dyrektora do spraw organizacji opieki długoterminowej i rehabilitacji Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu Agaty Michalskiej-Michalak i prof. Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, naczelnego lekarza Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu, kierownika Katedry i Kliniki Pulmonologii, Alergologii i Onkologii Pulmonologicznej UMP w Poznaniu Szczepana Cofty opublikowano w „Menedżerze Zdrowia” 3/2025.
Przypis:
- Sytuacja osób starszych w Polsce w 2023 r., Główny Urząd Statystyczny 2024 r.
Przeczytaj także: „A może paszport zdrowotny?”.
Menedżer Zdrowia/Agata Michalska-Michalak i Szczepan Cofta
