Czerniak w Polsce – więcej rozpoznań i lepsze wyniki leczenia dzięki nowym terapiom
Zachorowalność na czerniaka w Polsce rośnie, jednak równocześnie poprawiają się wyniki leczenia i przeżywalność pacjentów. Postęp w diagnostyce oraz dostęp do nowoczesnych terapii, w tym immunoterapii i leczenia ukierunkowanego molekularnie, zmieniają rokowania, także w zaawansowanych stadiach choroby. – Odsetek 5-letnich przeżyć w przypadku czerniaka w Polsce przekracza obecnie średnią Unii Europejskiej i wynosi ok. 85 proc. – podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.
Jak obecnie kształtują się dane epidemiologiczne dotyczące czerniaka w Polsce? Jakie trendy obserwujemy w ostatnich latach?
Dane epidemiologiczne wskazują, że zachorowalność na czerniaka w Polsce systematycznie rośnie. W przeszłości liczba nowych przypadków podwajała się mniej więcej co 10 lat, obecnie tempo tego wzrostu jest nieco wolniejsze, jednak notujemy ponad 4,5 tys. nowych zachorowań rocznie. Dla porównania – jakieś 30 lat temu było ich zaledwie ok. 1000. Pozytywną informacją jest to, że liczba zgonów z powodu czerniaka przestała rosnąć. Wynika to z kilku czynników: z jednej strony żyjemy coraz dłużej, z drugiej zaś mamy lepsze możliwości diagnostyczne i terapeutyczne. Jednocześnie wciąż dużym problemem pozostaje niedostateczna profilaktyka pierwotna, zwłaszcza brak odpowiedniej ochrony skóry przed nadmierną ekspozycją na promieniowanie słoneczne.
Czy rosnąca liczba zachorowań na czerniaka przekłada się na wyniki leczenia w Polsce?
Wzrost zachorowalności na czerniaka dotyczy głównie wczesnych postaci choroby, które można skutecznie leczyć. Obecnie dysponujemy coraz bardziej efektywnymi terapiami, co znacząco poprawia rokowanie pacjentów. Te czynniki przekładają się na wyraźną poprawę wyników leczenia. Odsetek 5-letnich przeżyć w przypadku czerniaka w Polsce przekracza obecnie średnią Unii Europejskiej i wynosi ok. 85 proc.
Dlaczego profilaktyka czerniaka nadal jest niewystarczająca?
Wciąż dużym problemem pozostaje niewłaściwa ochrona skóry przed promieniowaniem słonecznym. Polacy stosują kremy z filtrem UV, jednak często robią to w sposób nieprawidłowy – nie nakładają preparatów regularnie ani nie ponawiają ich aplikacji w trakcie ekspozycji na słońce. W efekcie ochrona bywa powierzchowna i niewystarczająca. Tymczasem znacznie skuteczniejszą formą zabezpieczenia jest odpowiednia odzież i świadome przygotowanie się do przebywania na słońcu. W praktyce jednak, obserwując polskie plaże, można zauważyć, że wiele osób nadal nadmiernie eksponuje skórę na promieniowanie UV, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji zdrowotnych swoich działań. Wciąż brakuje świadomości, że „opalanie się” to nie tylko leżenie na słońcu. Ekspozycja na promieniowanie UV obejmuje także aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu, na przykład podczas spacerów czy uprawiania sportu, zwłaszcza gdy przebywamy na słońcu bez koszulki czy nakrycia głowy.
Czy widzi pan rozwiązania systemowe, które mogłyby poprawić wczesną diagnostykę i edukację w zakresie czerniaka?
Kluczowe znaczenie ma edukacja. Dlatego bardzo ważnym krokiem jest wprowadzenie edukacji zdrowotnej do szkół – tylko w ten sposob możemy realnie wpływać na zmianę zachowań zdrowotnych społeczeństwa. Podstawą pozostaje profilaktyka pierwotna, czyli ograniczanie ekspozycji na promieniowanie UV i zapobieganie rozwojowi nowotworów skory. W Polsce wdrożono już skuteczne rozwiązania systemowe, takie jak zakaz korzystania z solariów przez osoby niepełnoletnie. Przyczyniło się to do zahamowania wzrostu zachorowań na czerniaka wśród osób młodych, który wcześniej był wyraźnie związany z korzystaniem z tego typu urządzeń. Drugim istotnym obszarem jest wczesna diagnostyka. Kluczowa jest regularna samoobserwacja skóry i szybka reakcja w przypadku pojawienia się nowych lub zmieniających się zmian skórnych. W takich sytuacjach należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza.
Jak ocenia pan skuteczność dotychczasowych kampanii edukacyjnych?
Dotychczasowe kampanie edukacyjne przynoszą widoczne efekty. Zwiększenie się liczby zachorowań przy jednoczesnym zahamowaniu wzrostu śmiertelności oraz większy odsetek czerniaków wykrywanych we wczesnym stadium świadczą o rosnącej świadomości społecznej. Pacjenci częściej zwracają uwagę na zmiany skórne i szybciej zgłaszają się do specjalisty, co przekłada się na lepsze wyniki leczenia. To bardzo pozytywny trend. Należy jednak pamiętać, że skutki nadmiernej ekspozycji na promieniowanie słoneczne mogą się ujawniać po wielu latach. Oparzenia słoneczne z młodości mogą zwiększać ryzyko zachorowania nawet kilkadziesiąt lat później, co oznacza, że działania edukacyjne muszą być prowadzone konsekwentnie i długofalowo.
Jak z perspektywy ośrodka referencyjnego ocenia pan dostępność i funkcjonowanie programu lekowego B.59?
Program lekowy w zakresie leczenia czerniaka w Polsce stoi obecnie na bardzo wysokim poziomie i nie obserwujemy istotnych ograniczeń w dostępie do terapii. Co więcej, w ostatnich latach wprowadzono bardzo nowoczesne podejścia terapeutyczne, które istotnie zmieniają rokowanie chorych. Jednym z przełomów jest zastosowanie immunoterapii przedoperacyjnej u pacjentów z zaawansowanym lokoregionalnie czerniakiem (trzeci stopień kliniczny). W tej grupie chorych stosuje się krótkie leczenie, zwykle dwa cykle immunoterapii przed operacją. Takie postępowanie pozwala uzyskać całkowitą remisję nawet u około połowy pacjentów. Następnie przeprowadza się leczenie chirurgiczne i na tym etapie terapia często może zostać zakończona. To istotna zmiana w podejściu do leczenia czerniaka, w której Polska odegrała znaczącą rolę, uczestnicząc we wczesnych badaniach klinicznych i współtworząc nowe standardy postępowania. Obecnie immunoterapia znajduje zastosowanie na rożnych etapach choroby – zarówno w leczeniu okołooperacyjnym (przed- i pooperacyjnym), jak i w przypadku choroby przerzutowej. W tej ostatniej sytuacji szczególne znaczenie ma tzw. immunoterapia skojarzona, która stanowi jedno z najskuteczniejszych dostępnych podejść terapeutycznych.
Jaką rolę odgrywa obecnie leczenie ukierunkowane molekularnie u pacjentów z mutacją BRAF?
Istotnym elementem nowoczesnego leczenia czerniaka jest terapia ukierunkowana molekularnie, związana z obecnością mutacji w genie BRAF. W Polsce diagnostyka w tym zakresie jest standardem, a leczenie jest finansowane w ramach programu lekowego i stanowi rutynową ścieżkę terapeutyczną dla pacjentów. Leki celowane stosuje się obecnie przede wszystkim w dwóch sytuacjach klinicznych. Po pierwsze – w leczeniu uzupełniającym po operacji u chorych, u których w komórkach nowotworowych stwierdzono mutację BRAF. Po drugie – w przypadku choroby przerzutowej. W tej sytuacji jednak zazwyczaj nie jest to leczenie pierwszej linii, ponieważ najczęściej w pierwszym etapie stosuje się immunoterapię. Terapie ukierunkowane molekularnie wdraża się natomiast wtedy, gdy immunoterapia nie może być zastosowana lub okazuje się nieskuteczna. Są to bardzo aktywne leki, które w istotny sposób przyczyniają się do wydłużenia przeżycia pacjentów. Współcześnie stosuje się terapię skojarzoną inhibitorami BRAF i MEK. Schematy te cechują się wysoką skutecznością, dobrą tolerancją i stosunkowo niewielką toksycznością. Działania niepożądane są zwykle odwracalne i dobrze kontrolowane. Co istotne, dostępne są już długoterminowe dane wskazujące, że około 20 proc. pacjentów z zaawansowanym, przerzutowym czerniakiem leczonych terapią ukierunkowaną molekularnie przeżywa ponad 5 lat. W tej grupie chorych należy to uznać za bardzo dobry wynik.
Czy można powiedzieć, że leczenie czerniaka jest dziś w pełni zindywidualizowane?
Zdecydowanie tak. Współczesne leczenie zaawansowanego czerniaka opiera się na zasadzie personalizacji terapii. Dostępnych jest kilka ścieżek leczenia, a wybór optymalnej strategii zależy od wielu czynników, takich jak stopień zaawansowania choroby, obecność mutacji molekularnych czy ogólny stan pacjenta. Dlatego każdy przypadek powinien być omawiany w ramach konsylium wielodyscyplinarnego, co pozwala dobrać najodpowiedniejszą i najskuteczniejszą terapię dla konkretnego chorego.
Przeczytaj także: „Leczenie zaawansowanego czerniaka – jak wybrać optymalną terapię pierwszej linii?”.
Tekst pochodzi z „Kuriera Medycznego” 4– 5/2026.

