Jak leczyć pacjenta z wielochorobowością w gabinecie lekarza POZ? ►
– Cały świat ma problem z tym, jak leczyć pacjentów z wielochorobowością w starszym wieku. Taka opieka wymaga nie tylko wielu specjalistów, ale także zaangażowania opiekunów i oczywiście zagwarantowania ciągłości opieki. Jednego dobrego rozwiązania nie ma – wskazał w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” prof. Tomasz Grodzicki, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.
Podczas kongresu Top Medical Trends 2026, odbywającego się w Poznaniu od 13 do 15 marca i zaadresowanego do lekarzy POZ, zapytaliśmy prof. Tomasza Grodzickiego, specjalistę w zakresie chorób wewnętrznych, geriatrii i hipertensjologii, jak wygląda schemat opieki długoterminowej pacjenta starszego z chorobami kardiologicznymi w obliczu starzejącego się społeczeństwa.
Poniżej rozmowa z prof. Tomaszem Grodzickim, pod wideo spisany tekst.
Ekspert wskazał, że jednego dobrego rozwiązania nie ma.
– Oczywiście istnieje idealne rozwiązanie, które jednak nie zostało wprowadzone na szerszą skalę, a jest nim model wielodyscyplinarnego prowadzenia takich chorych. W skład takiego zespołu wchodzi wielu specjalistów, którzy debatują na temat danego przypadku. Jednak w Polsce, gdzie takich chorych mamy miliony, tego typu rozwiązania nie będą się sprawdzały – mówił prof. Grodzicki.
Zaznaczył, że na naszym rynku szansę na realizację ma raczej system konsultacyjny.
– Myślę, że każdy lekarz rodzinny powinien mieć zaprzyjaźnionego kardiolologa, z którym będzie na bieżąco współpracował w zakresie prowadzenia chorych z niewydolnością serca. Bardzo dobrze by było, gdyby miał do pomocy zaprzyjaźnionego geriatrę, psychologa, dietetyka, rehabilitanta. Taki zespół powinien współuczestniczyć w prowadzeniu pacjenta z niewydolnością serca, a liderem, koordynatorem zespołu na pewno powinien być lekarz rodzinny – wyjaśnił.
Prof. Grodzicki wskazał, że systemy uważane dzisiaj za najlepsze dotyczą krajów o nieco innej tradycji, gęstości zaludnienia, poziomie rozwoju internetu i dostępu do sieci.
– Zdajemy sobie sprawę, że idealnie by było, gdyby pacjent miał swoje konto pacjenta, do którego mógłby się logować i być w kontakcie ze specjalistami. To może działać w Danii czy Norwegii. W Polsce ciągle, szczególnie wśród osób starszych, dostęp do tego typu źródeł kontaktu jest ograniczony. To pokazuje, że te modele, które sprawdzają się w innych krajach, niekoniecznie sprawdzą się u nas – podsumował.
Przeczytaj także: „Apteki kluczem do przełamania wieloletniej stagnacji”.
Menedżer Zdrowia, Top Medical Trends

