Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos
Źródło: PAP

Choroby ginekologiczne dzieci i młodzieży – rośnie problem z diagnostyką i leczeniem

Archiwum

– W Polsce brakuje specjalistów i ośrodków specjalizujących się w leczeniu schorzeń ginekologicznych u młodzieży – wskazała prof. Agnieszka Drosdzol-Cop, ginekolożka dziecięca. Podkreśliła, że problemem jest brak jednoznacznie wyodrębnionej specjalizacji oraz niewielka liczba lekarzy zajmujących się ginekologią dziecięcą.

W Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach funkcjonuje pierwszy w Polsce Pododdział Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej – wyspecjalizowana jednostka zajmująca się diagnostyką i leczeniem pacjentek w wieku rozwojowym.

– Takie miejsce jest niezwykle potrzebne w naszym kraju, ponieważ duży problem stanowi diagnostyka i leczenie młodych dziewcząt. Dotychczas nie do końca wiadomo było, kto ma się zajmować schorzeniami ginekologicznymi dziewcząt: ginekolog, pediatra, endokrynolog czy chirurg dziecięcy – wyjaśniła. Wynika to zarówno z niespecyficznych objawów, jak i braku doświadczenia w rozpoznawaniu chorób typowych dla wieku rozwojowego. Jak tłumaczyła, ginekolodzy często unikają leczenia najmłodszych, ponieważ przyczyny ich schorzeń są zupełnie inne niż u kobiet dorosłych.

Problemy z układem rozrodczym mogą pojawić się już niemowląt 

– Problemy z układem rozrodczym mogą się pojawić już u kilkumiesięcznych dziewczynek. W każdym przypadku występowania zaburzeń o charakterze ginekologicznym, bez względu na wiek, dziecko powinno trafić do ginekologa dziecięcego – podkreśliła prof. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Lekarka zaznaczyła, że zakres schorzeń obejmuje cały okres dzieciństwa i dojrzewania. W pierwszych miesiącach życia mogą pojawiać się m.in. torbiele jajników, natomiast w okresie tzw. ciszy hormonalnej, czyli między 4 miesiącem a 10. rokiem życia mogą pojawiać się stany zapalne zewnętrznych narządów płciowych, schorzenia sromu oraz sklejenie warg sromowych.

– Jednym z diagnozowanych schorzeń u dziewcząt w tym wieku jest tzw. liszaj twardzinowy sromu. Mimo że zmiany, które pojawiają się na skórze są dość charakterystyczne, to bardzo często zdarza się, że pacjentka chodzi 3-4 lata od lekarza do lekarza bez diagnozy – tłumaczyła profesor.

W tej grupie wiekowej występują również przypadki przedwczesnego dojrzewania płciowego. Niedawno na konsultację do lekarki zgłosiła się matka z 2,5-letnią dziewczynką, która rozpoczęła już miesiączkowanie. Wcześniej pediatra nie rozpoznał objawów przedwczesnego dojrzewania. – Dziewczynka miała rozwinięte piersi, które w skali od 1 do 5 można było ocenić na 4, jej macica była wielkości narządu u 17-latki. Była już po drugiej miesiączce – podkreśliła ginekolożka.

U nastolatek najczęstszymi problemami są natomiast zaburzenia miesiączkowania, w tym krwotoczne lub wtórny brak okresu, który coraz częściej wiąże się z presją otoczenia i zaburzeniami odżywiania, takimi jak ortoreksja.

Choroby ginekologiczne dziewczynek i nastolatek 

Katowicki ośrodek regularnie przyjmuje pacjentki z zaawansowanymi zmianami nowotworowymi i rzadkimi wadami anatomicznymi. Do najtrudniejszych operacyjnie przypadków należą wrodzone anomalie układu rozrodczego, między innymi niedrożność błony dziewiczej lub przegrody pochwy, w wyniku których krew menstruacyjna cofa się do wnętrza organizmu.

Lekarze operują także rzadki zespół Herlyna-Wernera-Wunderlicha, charakteryzujący się podwójną macicą, jednostronną niedrożnością pochwy oraz brakiem jednej nerki. Dotychczasowa statystyka kliniczna pododdziału wykazała cztery raki jajnika, w tym dwa o granicznej złośliwości, które są typowe dla kobiet dojrzałych i zazwyczaj nie występują u dzieci. Diagnozowane są także nowotwory germinalne oraz liczne przypadki potworniaków, stanowiących większość łagodnych guzów jajnika u nastolatek.

Jak podkreśliła lekarka, osobnym wyzwaniem medycznym i administracyjnym pozostają wrodzone zaburzenia różnicowania płci, które występują raz na 10 tys. urodzeń, na przykład w przebiegu wrodzonego przerostu nadnerczy. Przypadki te wymagają natychmiastowej, wielodyscyplinarnej diagnostyki, również ze względu na wymogi prawne nakazujące rejestrację płci noworodka w Urzędzie Stanu Cywilnego w ciągu 7 dni od narodzin.

– Bardzo pocieszającym faktem jest to, że świadomość rodziców jest coraz większa – podsumowała prof. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Przeczytaj także: „Na choroby zapalne jelit cierpią młodzi”

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Ginekologia Aktualności
Tagi: ginekologia dziewczynki nastolatki ginekologia dziecięca ginekologia dziewczęca Agnieszka Drosdzol-Cop