Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Bogusz Soiński

Żywność ultraprzetworzona a serce

123RF

Nowa analiza obserwacyjna po raz kolejny pokazuje, że dieta bogata w żywność ultraprzetworzoną wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych – informuje pismo „JACC: Advances”.

Żywność ultraprzetworzona (UPF) to produkty zawierające składniki przemysłowe, których nie używa się w kuchni domowej (np. uwodornione oleje, hydrolizowane białka, barwniki, aromaty, emulgatory). To m.in. fast foody, napoje gazowane i energetyczne, słodycze, dania typu instant, słone przekąski, wyroby cukiernicze i słodzone jogurty. Produkty te są zazwyczaj sprzedawane w opakowaniach gotowych do spożycia, a ich regularna konsumpcja znacznie zwiększa ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia, depresji oraz nowotworów.

Jak wykazała analiza obserwacji uczestników badania wieloetnicznego MESA (Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis), każda dodatkowa dzienna porcja żywności ultraprzetworzonej wiązała się ze względnym wzrostem ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych o 5,1 proc.

– Wyniki były dość spójne i pod pewnymi względami niezaskakujące – powiedział cytowany przez kardiologiczną stronę internetową TCTMD starszy badacz Michael Shapiro z Wake Forest University w Winston-Salem w USA. – Zaobserwowaliśmy wyraźny, stopniowy związek między wyższym spożyciem żywności ultraprzetworzonej a zwiększonym ryzykiem incydentów sercowo-naczyniowych – podał.

Każda dodatkowa porcja dziennie wiązała się z niewielkim wzrostem ryzyka, ale – jak podkreślił naukowiec –  „jeśli spojrzymy na cały zakres spożycia, różnica staje się klinicznie istotna”.

– Co ważne, te zależności utrzymywały się nawet po uwzględnieniu szerokiego zakresu czynników społeczno-demograficznych, związanych ze stylem życia, i kardiometabolicznych. Sugeruje to, że spożycie żywności ultraprzetworzonej wiąże się z czymś więcej niż tylko tradycyjnymi czynnikami ryzyka – wskazał.

Te produkty „są zazwyczaj bogate w energię, w rafinowane węglowodany, dodane cukry, sód i niezdrowe tłuszcze, a przy tym stosunkowo ubogie w błonnik i mikroelementy”. – Są również zaprojektowane tak, aby były hipersmaczne, co może sprzyjać nadmiernemu spożyciu. Poza tym pojawiają się coraz liczniejsze dowody na to, że te produkty mogą wpływać na sygnalizację sytości, mikrobiom jelitowy i szlaki zapalne – przypomniał Shapiro.

– Wieloetniczne badanie miażdżycy stwarza wyjątkową okazję do zbadania tego zagadnienia w dobrze scharakteryzowanej, zróżnicowanej kohorcie w USA. Chcieliśmy również zbadać, czy siła związku różniła się w poszczególnych podgrupach, w tym pod względem rasy i pochodzenia etnicznego, płci i statusu społeczno-ekonomicznego – podkreślił badacz.

Objęto nim dorosłych Amerykanów w wieku od 45 do 84 lat bez klinicznych objawów choroby na początku badania. Spośród 3438 kobiet i 3093 mężczyzn 39 proc. było rasy białej, 27 proc. czarnej, 22 proc. Latynosów i 12 proc. Chińczyków. Jedna trzecia miała roczny całkowity dochód brutto rodziny poniżej 25 tys. dolarów, 46 proc. od 25 do 75 tys., a 22 proc. zarabiało ponad 75 tys.

Średnio spożywano 4,38 porcji żywności ultraprzetworzonej dziennie, przy czym osoby z najniższego kwintyla konsumowały 1,14 porcji, a osoby z najwyższego – 9,30 porcji. Średnio żywność ultraprzetworzona stanowiła 28 proc. całkowitej dziennej porcji żywności, osiągając nawet 41 proc. w przypadku osób z najwyższego kwintyla. Wśród uczestników czarnoskórych żywność ultraprzetworzona stanowiła 32 proc. całkowitej dziennej porcji żywności, w porównaniu z odpowiednio 30 proc., 25 proc. i 19 proc. w grupach białej, latynoskiej i chińskiej.

W ciągu ponad 83 870 osobolat obserwacji stwierdzono istotny związek między spożyciem żywności ultraprzetworzonej a incydentami chorób sercowo-naczyniowych (niezakończony zgonem zawał serca, zatrzymanie krążenia po resuscytacji, zgon z powodu choroby wieńcowej, udar mózgu inny niż przemijający atak niedokrwienny oraz zgon w wyniku udaru).

W porównaniu z osobami spożywającymi najmniejszą ilość żywności ultraprzetworzonej dziennie (osoby z najniższych 20 proc., które spożywały 1,14 porcji dziennie), pozostała część badanej populacji miała o 41 proc. wyższe względne ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Względne ryzyko chorób było o 66 proc. wyższe u osób spożywających najwięcej żywności ultraprzetworzonej (najwyższe 20 proc., które spożywały 9,3 porcji dziennie) w porównaniu z osobami z najniższego kwintyla. Wyniki te były spójne, gdy spożycie żywności ultraprzetworzonej obliczono jako procent całkowitej dziennej porcji żywności.

Produkty należące do kategorii żywności słodkiej były najściślej powiązane z wyższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.

Nie stwierdzono interakcji między spożyciem żywności wysokoprzetworzonej a płcią ani dochodami.

Istniała również istotna „interakcja multiplikatywna” między spożyciem żywności wysokoprzetworzonej a rasą czarną, co oznacza, że ryzyko chorób sercowo-naczyniowych było wyższe u osób czarnoskórych niż u osób z innych grup, które spożywały podobną ilość żywności wysokoprzetworzonej. Na każdy 10-proc. wzrost udziału żywności wysokoprzetworzonej w całkowitym dziennym spożyciu osoby czarnoskóre miały o 12,3 proc. wyższe ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych w porównaniu ze wzrostem o 7,9 proc. u osób innej rasy.

To odkrycie „nie oznacza, że istnieje coś biologicznie odmiennego, co sprawia, że osoby czarnoskóre są bardziej podatne”, jak powiedział Shapiro. – Najprawdopodobniejsze wyjaśnienie wiąże się z czynnikami strukturalnymi i środowiskowymi. Społeczności czarnoskóre w USA historycznie borykały się z nierównościami w dostępie do zdrowej żywności, większym narażeniem na żywność wysokoprzetworzoną oraz bardziej ukierunkowanym marketingiem tych produktów. Istnieją również szersze problemy, takie jak stresory społeczno-ekonomiczne i przewlekły stres, które mogą nasilać ryzyko kardiometaboliczne – wyjaśnił naukowiec.

– Dla klinicystów podkreśla to wagę zadawania bardziej szczegółowych pytań na temat diety i pomagania pacjentom w przejściu na żywność minimalnie przetworzoną tam, gdzie to możliwe. Jednocześnie powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nie jest to wyłącznie kwestia osobistego wyboru. Szersze czynniki strukturalne, w tym dostępność żywności i marketing, odgrywają kluczową rolę, dlatego znaczący postęp prawdopodobnie będzie wymagał zarówno podejścia klinicznego, jak i w zakresie zdrowia publicznego – podsumował Shapiro.

Menedzer Zdrowia facebook

Źródło:
PAP/Paweł Wernicki
Działy: Doniesienia naukowe Aktualności w Lekarz POZ Aktualności
Tagi: żywność ultraprzetworzona choroby sercowo-naczyniowe serce